Wezwanie do zapłaty długu z UPC - For-Net

  • Autor wątku Autor wątku fryta6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie dostałem nic. To jest pierwsze co dostałem od nich od czasu ostatnich wpisów.
 
I co jest w przypadku, gdy nie dostałem takiego pisma?
 
Kwota teoretycznie niewielka, ok. 300zl ale nie o to chodzi. Do tej pory tak naprawdę nikt nie udowodnił mi istnienia tego zadłużenia.
 
sprawa świeża, załóż konto na e-sądzie i zobaczysz akta sprawy. wtedy się też dowiesz na jaki adres poszedł nakaz
 
fryta6 napisał:
Kwota teoretycznie niewielka, ok. 300zl ale nie o to chodzi. Do tej pory tak naprawdę nikt nie udowodnił mi istnienia tego zadłużenia.


Zadzwoń do e-sądu, podaj nr nakazu ustal czy taki nakaz istnieje i na jaki adres był wysłany.

Jak istnieje, i był wysłany na Twój nie aktualny adres to napisz sprzeciw i udowodnij swój aktualny (inny niż w pozwie) adres na dzień doręczenia nakazu.
Po szczegóły pisz na forum lub poczytaj starsze tematy :)
 
EagleInterceptor napisał:
Ale jak on to robi? Przecież adres w bazie PESEL niekoniecznie musi być adresem zamieszkania?
no często podawany adres nie zgadzał się nawet z adresem zameldowania. a chodzi o to, żeby przynajmniej był jakiś punkt zaczepienia - powiedzmy że 90% ludzi jednak mieszka tam gdzie są zameldowani. reszta sobie jakoś poradzi z przypadku nakazu.
bez weryfikacji były takie właśnie jaja, że nakazy szły na adresy nieaktualne od 5-10 lat
 
Dziś w końcu mogłem zadzwonić do komornika i e-sądu. Postępowanie u komornika w mojej sprawie się toczy, dług urósł do 670zł. W e-sądzie powiedzieli mi, że nakaz zapłaty został dostarczony, ale nie odebrany - prawidłowo awizowany. Doręczyciel nie napisał, że nie mieszkam pod danym adresem. Całość powtórzone 2 razy. Mogę zgłosić sprzeciw, ale muszę udowodnić, że w tym czasie nie mieszkałem w miejscu zameldowania i nie miałem możliwości zapoznania się z nakazem. Jak mam udowodnić, że mnie tam nie było? Od kilkunastu lat nie mieszkam pod podanym przez nich adresem, ale w okresie, kiedy rzekomo dostarczono awiza mieszkałem u kumpla przez 3 miesiące i nie miałem umowy o wynajem. Kobieta w e-sądzie powiedziała, że mogę dostarczyć oświadczenie współlokatora/właściciela lokalu w którym wtedy mieszkałem, że faktycznie taka sytuacja miała miejsce, ale szczerze wątpię, że kumpel mi się podpisze pod czymś takim. Co w takiej sytuacji?
 
Fizycznie go nie mam, rodzice po prostu powiedzieli, że nie ma problemu, żeby oświadczyli, że mieszkam z nimi, a adres zameldowania mam u dziadka.
 
Ogólnie jestem studentem i moi rodzice wraz z bratem zmienili w tym roku dopiero adres zameldowania po przeprowadzce - mnie od tego czasu jeszcze tam nie było i nie miałem czasu zmienić meldunku.
 
Powrót
Góra