Dzień Dobry!
w 2007 roku dostałam list od MPK lublin, dokładniej przedsądowe wezwanie do zapłaty. Prolem w tym, że nie jechałam bez ważnego biletu i nie ja dostałam mandat. Ktos się za mnie podał, dodatkowo podał złe dane. List z mpk przyszedł na złe nazwisko i imię mojej mamy. Byłam wtedy dzieckiem więc ja nic z tym nie zrobiłam, niestety moja mama też.
W 2010 roku dostałam list z dunaju, nie był polecony, ot zwykły list wrzucony do skrzynki.
Było to wezwanie do zapłaty długu i odsetek. Wtedy też niec z tym nie zrobiłam. Kolejny list przyszedł jako ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty w 2011 roku.
W tym roku napisałam do dunaju maila z zapytaniem czy mogą mi wysłać kopię lub skan mandatu który rzekomo dostałam kilka lat temu. Odpisali mi że mam im wysłat takie zapytanie drogą listową i podać w nim imię, nazwisko, pesel, adres, imiona rodziców, nazwisko panieńskie matki i mój podpis.
Trochę sie obawiam wysłać im moje dane odręcznie zapisane (wiem może to śmieszne) ale nie wiem co to za ludzie i co z tym zrobią. Czy muszę im wysłać te dane aby oni mi wysłali ten mandat?
Bardzo proszę o pomoc
Magda