M
M4ku22
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam, z góry przepraszam jeśli temat postu jest błędny, ale ciężko było mi to ująć w sensowny sposób bo i sytuacja wydaje się absurdalna.
Prosił bym o poradę.
Sprawa wygląda następująco.
Zrezygnowałem ze studiów niestacjonarnych na Politechnice Koszalińskiej. Podczas składania rezygnacji w dziekanacie zostałem poinformowany o braku zobowiązań wobec uczelni.
Informacja ta została powtórzona kilkukrotnie np podczas gdy byłem oddać legitymację i inne (po skreśleniu już z listy studentów) .
Po kilku tygodniach dostałem wezwanie do zapłaty. Dotyczące wyrównania za zjazd w którym już nie uczestniczyłem. Dzisiaj uzyskałem telefoniczną informację na temat wezwania. Dowiedziałem się że uczelnia rozliczyła mnie do 2 tygodni ( czas uprawomocnienia) od momentu otrzymania od nich informacji zwrotnej z poczty o odebraniu prze zemnie decyzji o skreśleniu z listy studentów. W dziekanacie usłyszałem że czas na uprawomocnienie się decyzji to 2 tygodnie od momentu złożenia wniosku o skreślenie (złożyłem je 19.12.2014).
Teraz jestem "zastraszany" umową że jest to 2 tygodnie od momentu wspomnianego już zwrotu informacji z poczty.
Zastanawia mnie fakt iż byłem informowany o braku zobowiązać wobec uczelni, a oni wysyłają mi wezwanie do zapłaty wraz z odsetkami. Nie dostałem wcześniej żadnej informacji o powstałych zobowiązaniach.
Wezwanie zostało wystawione 23.01.2015 odebrałem je 31.01.2015. Termin płatności 10.01.2015. Oczywiście zostały mi naliczone odsetki od kwoty głównej.
I tu pojawia się moje pytanie.
Czy uczelnia albo inna instytucja ma prawo wystawiać mi wezwanie do zapłaty wraz z odsetkami, bez wcześniejszego poinformowania mnie o fakcie
istnienia wobec nich zobowiązania ? Żadnego rachunku, ani nawet informacji nie dostałem wcześniej, byłem tylko informowany że moje konto finansowe jest uregulowane i nie muszę im nic płacić.
Osoba zajmująca się sprawami finansowymi twierdzi że nie muszą mnie informować, ani wystawiać żadnego rachunku, ponadto należność wystąpiła (już po skreśleniu mnie z listy studentów oraz po tym jak oddałem już do dziekanatu wszystkie dokumenty) i muszę ja uregulować wraz z odsetkami.
Prosił bym o odpowiedź co dalej powinienem zrobić.
Pozdrawiam sedecznie
Bartosz .
Prosił bym o poradę.
Sprawa wygląda następująco.
Zrezygnowałem ze studiów niestacjonarnych na Politechnice Koszalińskiej. Podczas składania rezygnacji w dziekanacie zostałem poinformowany o braku zobowiązań wobec uczelni.
Informacja ta została powtórzona kilkukrotnie np podczas gdy byłem oddać legitymację i inne (po skreśleniu już z listy studentów) .
Po kilku tygodniach dostałem wezwanie do zapłaty. Dotyczące wyrównania za zjazd w którym już nie uczestniczyłem. Dzisiaj uzyskałem telefoniczną informację na temat wezwania. Dowiedziałem się że uczelnia rozliczyła mnie do 2 tygodni ( czas uprawomocnienia) od momentu otrzymania od nich informacji zwrotnej z poczty o odebraniu prze zemnie decyzji o skreśleniu z listy studentów. W dziekanacie usłyszałem że czas na uprawomocnienie się decyzji to 2 tygodnie od momentu złożenia wniosku o skreślenie (złożyłem je 19.12.2014).
Teraz jestem "zastraszany" umową że jest to 2 tygodnie od momentu wspomnianego już zwrotu informacji z poczty.
Zastanawia mnie fakt iż byłem informowany o braku zobowiązać wobec uczelni, a oni wysyłają mi wezwanie do zapłaty wraz z odsetkami. Nie dostałem wcześniej żadnej informacji o powstałych zobowiązaniach.
Wezwanie zostało wystawione 23.01.2015 odebrałem je 31.01.2015. Termin płatności 10.01.2015. Oczywiście zostały mi naliczone odsetki od kwoty głównej.
I tu pojawia się moje pytanie.
Czy uczelnia albo inna instytucja ma prawo wystawiać mi wezwanie do zapłaty wraz z odsetkami, bez wcześniejszego poinformowania mnie o fakcie
istnienia wobec nich zobowiązania ? Żadnego rachunku, ani nawet informacji nie dostałem wcześniej, byłem tylko informowany że moje konto finansowe jest uregulowane i nie muszę im nic płacić.
Osoba zajmująca się sprawami finansowymi twierdzi że nie muszą mnie informować, ani wystawiać żadnego rachunku, ponadto należność wystąpiła (już po skreśleniu mnie z listy studentów oraz po tym jak oddałem już do dziekanatu wszystkie dokumenty) i muszę ja uregulować wraz z odsetkami.
Prosił bym o odpowiedź co dalej powinienem zrobić.
Pozdrawiam sedecznie
Bartosz .