Wezwanie do zapłaty (naciąganie firmy windykacyjnej)

  • Autor wątku Autor wątku marta1952
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marta1952

Użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
177
Witam serdecznie. Otrzymałam w dniu dzisiejszym wezwanie do zapłaty na kwotę 89,70zł(w tym wartość towaru 44,70 PLN i opłaty administracyjne), dot. zamówienia DOMOWEGO PORADNIKA LEKARSKIEGO (towar mógł być zamówiony: telefonicznie,poprzez kupon zgłoszeniowy na str.internetowej International Masters Publishers - zaznaczono w piśmie). Data zamówienia prenumeraty 01.09.2000r., liczba wysłanych zestawów - 6, data płatności ostatniej niezapłaconej faktury 25.01.1001r.(tak wynika z wezwania do zapłaty]. Oczekują na spłatę do 13.01.2016[/B] (czyli 2 dni). Poniżej tłustym drukiem napisano : W przypadku braku możliwości wpłaty całości zadłużenia, składamy propozycję polubownego rozwiązania sprawy poprzez ustalenie spłaty ratalnej. W celu omówienia i ustalenia ugodowych warunków spłaty prosimy o kontakt pod numerem telefonu (71)3087228.. Brak wpłaty bądź kontaktu rozumieją, jako świadomą moją rezygnację z drogi polubownej i wystąpią na drogę postępowania sądowego.
I tak:
1/ nigdy nic nie zamawiałam i nic nie otrzymywałam
2/ termin ponad 10 letni
3/ czy mam do nich zadzwonić i wyjaśnić, że to pomyłka?czy też czekać na wezwanie z sądu.
Nie sądziłam nigdy - oglądając różne reportaże, jak firmy naciągają - że i mnie to spotka.
Będę wdzięczna za odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam
P.s. może w złym dziale umieściłam swój wpis - to proszę administrację o przeniesienie do właściwego działu.
 
Ostatnia edycja:
Kolokwialnie rzecz nazywając: olać ich wezwania.
Dodatkowo poszukać sobie na forum wątków o tej firmie windykacyjnej (lub wydawnictwie Poradnika) i poczytać inne wpisy.
 
Ostatnia edycja:
demagogia dziękuję za odzew. Jestem na emeryturze i jestem sama, a teraz słyszy się o e-sądach i boję się, że bez mej wiedzy komornik niespodziewanie "wsiądzie" mi na emeryturę, będąc nieświadoma tego. Przeczytałam w 1 postów, że ktoś radził: "Na wezwanie odpowiedzieć listownie - nie uznaję roszczenia nic nie było zamawiane, ani odbierane, w 2000r ...... a poza tym wierzytelność jest przedawniona. Dlatego też nie życzę sobie dalszej korespondencji ani kontaktów w tej sprawie." Czy mam napisać? Leczę się na nerwicę lękową, która potęguje moje lęki.Pozdrawiam cieplutko.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli będzie korespondencja z sądu, to koniecznie odebrać. Ale to będzie list polecony i dokładnie opisana możliwość odwołania. Listy zwykłe od windykacji wyrzucać do kosza i zapomnieć (zdrowiej dla serca). Szkoda kasy na znaczek, firmy windykacyjne w ogóle nie przejmują się żądaniami nie zawracania d... głowy w temacie nieistniejących czy przedawnionych wierzytelności. Może to jednorazowa próba ustrzelenia naiwnego, który się wystraszy i zapłaci za bezdurno. Może przez kilka tygodni będą nękać następnymi wezwaniami.
Jeśli przyjdzie cokolwiek z sądu (baaardzo wątpię) zgłoś się z tym na forum - pomożemy.
 
demagogia dziękuję serdecznie. Nie będę pisała do nich żadnego pisma,mój stan zdrowia mi na to nie pozwala (nerwica lękowa spowodowana nowotworem) -cierpię i fizycznie i psychicznie, ale kochana czekam - jak radzisz - tym bardziej,że NIGDY nie otrzymałam żadnej informacji,że coś zamawiałam, bo całe życie kupuję w sklepach. Co prawda ten list otrzymałam jako "zwykły", ale oczywiście wszystkie listy odbieram, polecony tym bardziej odbiorę.Pozdrawiam kochana gorąco.Życzę wszystkiego dobrego.
 
Powrót
Góra