Wezwanie do zapłaty OC po 6latach

  • Autor wątku Autor wątku maxron1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maxron1

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
8
Witam

Wczoraj przyszło do mnie pismo z ubezpieczalni iż mam 2tygodnie na opłatę 2raty składki OC (245zł) za okres od maja 2006 roku. Pytanie - czy ubezpieczalnia ma prawo żądać ode mnie zapłaty po tak długim okresie?
Nie pamiętam czy było zapłacone, raczej nie, gdyż samochód w kwietniu 2006 roku miał wypadek i po oględzinach pracownika ubezpieczalni został uznany za wrak, którego sie nie naprawi, wypłacono mi odszkodowanie, a samochód został sprzedany (gdzieś na części poszedł) wraz z ubezpieczeniem. Umowę kupna-sprzedaży powinienem gdzieś mieć, lecz szukam i znaleźć nie mogę, ale sprawdzę jeszcze raz i jeszcze raz. Tylko czy ma to sens, czy coś to może pomóc?

Liczę na szybką pomoc,
Pozdrawiam
 
Czy nikt nie wie co zrobić w takiej sytuacji?...
 
Nieuregulowana należność z tytułu umowy ubezpieczenia OC pojazdu, czyli np. składka na OC nie może być skutecznie dochodzona po upływie trzech lat od daty jej wymagalności.
 
Sprostowanie powyższej wypowiedzi, ponieważ może być błędnie zrozumiana.
Przedmówcy chodziło chyba o to, że na mocy art 819 KC, roszczenia z tytułu umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech.
Roszczenia z tytułu ubezpieczenia OC, mogą być jak najbardziej skutecznie dochodzone, Sąd nie bierze bowiem pod uwagę zarzutu przedawnienia z urzędu.Należy taki zarzut podnieść, zazwyczaj dzieje się to już na etapie sprzeciwu od nakazu zapłaty.
 
maxron1 napisał:
Czy nikt nie wie co zrobić w takiej sytuacji?...
Wyślij lub zanieś do nich pismo w którym napisz iż uchylasz się od zapłaty ze względu na przedawnienie roszczenia. Oczywiście to wcale nie oznacza, że już masz święty spokój. Zapewne Towarzystwo sprzeda dług firmie windykacyjnej, która ponownie będzie nękać Twoją osobę. W takim przypadku, wysyłasz pisma o nie uznaniu długu i czekasz na rozprawę sądową.
 
moja sprawa wygląda podobnie,dostałam dziś pismo od windykatora dotyczące składki oc.raty 1 z roku 2007. Mąż nie żyje od prawie 2 lat,samochód został sprzedany i wyrejestrowany w wydziale komunikacji.pani do której się dodzwoniłam wyjaśniła mi że zaległość mam zapłacić i porozumieć się z nimi w tej sprawie ponieważ mąż nie wypowiedział umowy oc dotyczącej sprzedanego auta, nie posiadam już umowy kupna sprzedaży,nie dostał też mąż w 2007 roku nowej polisy ,zresztą już nie pamiętam nawet jak była to ksero umowy było wysyłane.Czy mogę odmówić zapłacenia tego wezwania? jakie pismo mam skierować do windykatora?
 
oczywiście, ze może Pani odmówić zapłąty, ale oni pewnie i tak pójdą do sądu. Wtedy podniesie Pani zarzut przedawnienia /3 lata od daty wymagalności skłądki mineły/ i tyle .....
 
adam7293 napisał:
oczywiście, ze może Pani odmówić zapłąty, ale oni pewnie i tak pójdą do sądu. Wtedy podniesie Pani zarzut przedawnienia /3 lata od daty wymagalności skłądki mineły/ i tyle .....


witam, mam dalej problem... przyszlo mi przedprocesowe zadanie zaplaty - juz kwota oczywiscie wzrosla i strasza kosztami powyzej 1000zl
slyszalem, ktos mowil, ponoc, podobno - przedawnia sie po 3 latach - a moglbym od kogos obeznanego otrzymac jakies prawne potwierdzenie? tzn. jakis artykul, jakies przepisy itp.? w rozmowie telefonicznej gdy rozpoczynam watek o przedawnieniu slysze "alez skad", "podpisal pan umowe - trzeba placic" itp.
prosze o pomoc, to jest czysty wyzysk......
 
W odniesieniu do Pana zapytania-wskazałem już podstawę prawną dla trzyletniego okresu przedawnienia tego typu roszczeń. Jest to art 819 kodeksu cywilnego.Czasami wystarczy jedynie dokładnie czytać posty;)
W interesie firmy windykacyjnej leży to by Pan zapłacił, stąd też ich odpowiedź "ależ skąd" na podniesienie kwestii przedawnienia.Najprawdopodobniej skierują sprawę do sądu w Lublinie w ramach elektronicznego postępowania upominawczego(ten wątek jest szeroko opisywany na forum). Ale wówczas podniesie Pan zarzut przedawnienia-oczywiscie o ile faktycznie upłynęły trzy lata i nie przerwał Pan biegu przedawnienia np.poprzez uznanie długu.
pozdrawiam
 
Mam/miałam identyczny problem, (niezapłacona składka OC w 2005 roku, przedłużająca ubezpieczenie samochodu, który został skradziony), "dlug" został sprzedany firmie windykacyjnej Presco, która najpierw wysyłała monity ze straszakami i blankietami wpłaty (1500 naleznosc główna, 1500 odsetki), po czym wysłała pozew do e-sądu.
Od grudnia spodzewaliśmy się sądowego nakazu zapłaty, do którego trzeba podnieść przedawnienie w przeciągu 14 dni od dnia otrzymania pisma ze sądu.
skończyło się*tak, że pomimo tego, że Presco wysyłało straszaki z blankietami zapłaty na właściwy adres, to w pozwie podali adres korespondencyjny w innym mieście (podany pierwotnemu wierzycielowi do przesłania ubezpieczenia OC), w którym nikt nie mieszkał od 2007 roku. Nakaz i inna korespondencja była wysyłana i nieodbierana (po 14 dniach i awizo sąd uznaje ją za "doręczoną"). O tym, że nakaz został wysłany, niedoręczony, a egzekucja rozpoczęta dowiedzieliśmy się* po założonej blokadzie na konto bankowe.
Po założeniu blokady na konto przez komornika, w końcu dotarły na właściwy adres pisma komornicze (zbiorcze "doręczenie korespondencji" - odpisy pism wysyłanych na zły adres). W przeciągu wymagalnych 7 dni od otrzymania tych pism wysłaliśmy "wniosek o przywrócenie terminu do podniesienia sprzeciwu" i "sprzeciw do nakazu" powołując się*na przedawnienie. W międzyczasie komornik ściągnął nam z konta 4800 zł (z kosztami egzekucyjnymi i sądowymi).
Kilka dni temu otrzymaliśmy pismo, w którym sąd przyjmuje sprzeciw, cofa w całości klauzulę wykonalności. Przedwczoraj wysłaliśmy pismo z odpisem decyzji sądu do komornika z wnioskiem o natychmiastowe umorzenie egzekucji oraz obciążenie kosztami sądowymi wierzyciela, który nie wykazał się*należytą starannością przy windykowaniu należności i umyślnie podał w pozwie niewłaściwy adres przyczyniając się*do pierwotnego niedoręczenia nakazu zapłaty, do którego podnieślibyśmy zarzut przedawnienia, tym samym naraził nas na ww koszty.
Teraz czekamy na decyzję*komornika, jeżeli jednak zwróci nam tylko opłatę*główną i odsetki - bez kosztów egzekucyjnych i sądowych (na tą chwilę*1800zł), wówczas będziemy musieli złożyć sądową skargę na działania komornika (bezzwrotne 100 zł), i dochodzić*zwrotu i obciążenie wierzyciela kosztami przed sądem.

To tak w skrócie...
przedawnionych spraw z OC, Cyfrą+, itp jest CAŁE MNÓSTWO - bo firmy windykacyjne (w tym osławione Presco) skupują przedawnione długi za grosze, wysyłają niepolecone monity i straszaki aby zapłacić "dług", a potem z automatu zakładają pozwy w e-sądzie, licząc na brak wiedzy "dłużników", nieodbieranie pism z sądu (domniemane doręczenie po 14 dniach), niepodniesienie w terminie sprzeciwu, brak siły i wiedzy do walki z komornikiem, który wchodzi na pensje.

polecam lekturę - tam jest wytłumaczone krok, po kroku co robić*w danej sytuacji
http://forumprawne.org/windykacja/1...resco-investments-s-r-l-czy-przedawniony.html
 
Powrót
Góra