M
Marlon Brando
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 5
Witam.
Proszę o pomoc prawną bo nie wiem co powinnam zrobić. Dokładnie chodzi o wezwanie do zapłaty za przejazd bez ważnego biletu w PKP. Wczoraj dostalam niniejszy list od firmy windykacyjnej z wezwaniem do zaplaty, praktycznie od razu skontaktowalam sie telefonicznie z w/w firma. Doradzili mi zebym bezposrednio skontaktowala sie z siedziba PKP InterCity bo widza jak to powiedzieli "zielone swiatlo" zeby zalatwic sprawe pomyslnie dla mnie po zlozeniu odpowiedniego pisma.
Zapomnialam dodac.. przejazd bez waznego biletu mial miejsce w lipcu 2002 roku. Ku mojemu zdziwieniu minelo juz 9 lat a PKP dopiero teraz domaga sie zaleglej zaplaty. I pytanie moje brzmi nastepujaco czy ta sprawa nie jest juz przypadkiem przedawniona i czy PKP w ciagu tych 9 lat nie powinno wczesniej domagac sie uregulowania dlugu????? Jak dlugo PKP ma czas na sciaganie dlugow???? Bo wg mnie to raczej nie ma podstaw zeby po takim czasie przelewac im pieniadze. (Chyba tylko na to czekaja).
Jednak gdy zadzwonilam dzis rano do siedziby PKP InterCity powiedziano mi ze u nich nic sie nie przedawnia i nadal widnieje jako dluznik. Czy powinnam sie obawiac, ze faktycznie skieruja sprawe do sadu jak mi powiedziano, jesli nie wniose w/w oplaty?????
Prosze o w miare szybka odpowiedz gdyz nie wiem co powinnam zrobic a czas do zaplaty mam do 25.11.2011.
Z gory dziekuje za pomoc i czekam na odpowiedz
Proszę o pomoc prawną bo nie wiem co powinnam zrobić. Dokładnie chodzi o wezwanie do zapłaty za przejazd bez ważnego biletu w PKP. Wczoraj dostalam niniejszy list od firmy windykacyjnej z wezwaniem do zaplaty, praktycznie od razu skontaktowalam sie telefonicznie z w/w firma. Doradzili mi zebym bezposrednio skontaktowala sie z siedziba PKP InterCity bo widza jak to powiedzieli "zielone swiatlo" zeby zalatwic sprawe pomyslnie dla mnie po zlozeniu odpowiedniego pisma.
Zapomnialam dodac.. przejazd bez waznego biletu mial miejsce w lipcu 2002 roku. Ku mojemu zdziwieniu minelo juz 9 lat a PKP dopiero teraz domaga sie zaleglej zaplaty. I pytanie moje brzmi nastepujaco czy ta sprawa nie jest juz przypadkiem przedawniona i czy PKP w ciagu tych 9 lat nie powinno wczesniej domagac sie uregulowania dlugu????? Jak dlugo PKP ma czas na sciaganie dlugow???? Bo wg mnie to raczej nie ma podstaw zeby po takim czasie przelewac im pieniadze. (Chyba tylko na to czekaja).
Jednak gdy zadzwonilam dzis rano do siedziby PKP InterCity powiedziano mi ze u nich nic sie nie przedawnia i nadal widnieje jako dluznik. Czy powinnam sie obawiac, ze faktycznie skieruja sprawe do sadu jak mi powiedziano, jesli nie wniose w/w oplaty?????
Prosze o w miare szybka odpowiedz gdyz nie wiem co powinnam zrobic a czas do zaplaty mam do 25.11.2011.
Z gory dziekuje za pomoc i czekam na odpowiedz