Wezwanie do zapłaty po kolizji

  • Autor wątku Autor wątku prusxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

prusxx

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2021
Odpowiedzi
2
Szanowni Państwo,

na początku kwietnia byłem sprawcą kolizji - na skrzyżowaniu zgasł mi samochód (nie jestem jego właścicielem, to auto członka rodziny), podczas spychania go z ulicy zahaczyłem o próbujące mnie objechać w tym czasie auto. Doszło do niewielkiego zarysowania boku tego pojazdu. Nie byliśmy do końca przekonani, kto jest w tej sytuacji winny, więc wezwaliśmy na miejsce policję. Policjanci stwierdzili moją winę, jednak nie ukarali mnie mandatem a jedynie pouczeniem. Poproszono mnie o przekazanie poszkodowanemu numeru polisy, co zrobiłem. Poszkodowany zgłosił szkodę, dwa tygodnie później dostałem pocztą z Warty dokumenty dotyczące przebiegu zdarzenia. Odesłałem je mailem - w odpowiedzi uzyskałem informacje o ich przyjęciu i podłączeniu do sprawy.

Po ponad pół roku dostałem pismo od PZU z wezwaniem do zapłaty na podstawie Art. 282 §1 KC na kwotę prawie 3 tys zł. Nie rozumiem dlaczego to ja mam wypłacić to odszkodowanie. Auto miało ważną polisę OC, nie uciekłem z miejsca zdarzenia, byłem trzeźwy.

Proszę o pomoc.
 
PZU zapewne zapłaciło za szkodę z polisy AC poszkodowanego.
Zapewne regres jest do Ciebie, bo auto nie było "w ruchu", a tylko wtedy polisa OC ma zastosowanie.
Co to znaczy "w ruchu" to jest kwestia bardzo dyskusyjna jednak...
 
Anna P. napisał:
PZU zapewne zapłaciło za szkodę z polisy AC poszkodowanego.
Zapewne regres jest do Ciebie, bo auto nie było "w ruchu", a tylko wtedy polisa OC ma zastosowanie.
Co to znaczy "w ruchu" to jest kwestia bardzo dyskusyjna jednak...

Właśnie taką informację dostałem od Warty. Odmówiono wypłaty odszkodowania z polisy OC bo auto zostało wprawione w ruch siłą mięśni, a nie poprzez pracę silnika. Fakt, silnik na skutek awarii nie pracował w momencie zdarzenia, ale moim zdaniem sama szkoda ma związek z ruchem pojazdu.

Sam nie wiem co o tym myśleć. Jest sens walczyć z TU?
 
Jest sens. I trzeba walczyć. Pojazd napędzany siłą mięśni jest też pojazdem w ruchu.
Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych
Art. 34. [Szkoda powstała w związku z ruchem pojazdu]
1.
Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.
2. Za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu mechanicznego uważa się również szkodę powstałą podczas i w związku z:
1)wsiadaniem do pojazdu mechanicznego lub wysiadaniem z niego;
2)bezpośrednim załadowywaniem lub rozładowywaniem pojazdu mechanicznego;
3)zatrzymaniem lub postojem pojazdu mechanicznego.

I takie postanowienie SN z rozważaniami na temat pojęcia "pojazd w ruchu"
III CZP 94/17
 
Oczywiście jest sens walczyć o swoje. Firmy ubezpieczeniowe to działający w ramach obowiązującego prawa tzw. naciągacze na wszelkie sposoby. Ewidentnie szkoda powstała w związkuz ruchem pojazdu. Nie ma znaczenia czy był napędzany siłą mięśni z wiadomych względów czy za pomocą silnika. Jeśli auto było w ruchu nie ma mowy o regresie.
 
Powrót
Góra