Wezwanie do zapłaty po uznaniu sprzeciwu i wycofaniu nakazu zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Yoosec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

Yoosec

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
5
Mam pewien problem z bardzo upierdliwą firmą windykacyjną. Mianowicie kupiła ona mój dług wynikający z czesnego którego ponoć nie zapłaciłem w 2003 roku. Dwa lata temu wezwali mnie do zapłaty odpisałem że nie uznaję długu i że się przedawnił, więc oni wnieśli o nakaz zapłaty do sądu ja ze swojej strony zgłosiłem skutecznie sprzeciw po czy w dniu dzisiejszym znowu otrzymałem wezwanie do zapłaty. Czy firma windykacyja bedzie mi teraz wysylac wezwania do końca zycia a ja będe musiał składać sprzeciwy? Czy można ich oskarżyć w takiej sytuacji o nękanie lub jakoś prawnie coś zrobić żeby się odczepili? Bardzo proszę o poradę bo mam już ich naprawdę dosyć.
 
Będą ko końca życia i jeszcze potem spadkobierców....

takie mamy porąbane prawo.....
 
Na ich wezwania nie musisz nic pisac.
Pilnuj terminow i pism sadowych bo teoretycznie sprawa trafi do sadu rejonowego.
 
Czyli nie ma możliwości żeby zaprzestali występować o nakaz zapłaty o ten sam dług co chwila, chociaż juz raz sąd uznał sprzeciw za zasadny. To jest absurd jakis potwierdzać co jakiś czas to samo. Naprawdę nie ma innego sposobu?
 
Yoosec napisał:
...............chociaż juz raz sąd uznał sprzeciw za zasadny........

Co to znaczy?? Czy po złożeniu sprzeciwu odbyła się rozprawa w sądzie właściwym?? zakończona wyrokiem.

a) I sąd uznał, że wierzytelność nie istnieje????? Jeśli masz orzeczenie co do istoty sprawy to nie mają prawa windykować.

b) Jeśli masz orzeczenie oddalamy nakaz bo się przedawniło. TZN dług nie przestał istnieć tylko nie można dochodzić go na drodze sądowej co nie znaczy, że nie można wzywać do dobrowolnej spłaty.

c) masz umorzone postępowanie z powodów formalnych np brak opłaty niedostarczenie dokumentów /przy sprawach e-sąd/
- czytaj pkt b) też mają prawo dobrowolnie wzywać do zapłaty a nawet co pewien czas kierować do sądu

Tyle wyjaśnienia - takie prawo i już.

Wiele osób robi błąd i podnosi tylko zarzut przedawnienie zamiast równolegle kwestionować istnienie długu. Mając to drugie ma się spokuuuj.... :razz:
 
Ostatnia edycja:
Nie przejmuj się firmą windykacyjną oni nie mają żadnych praw!
A firmy windykacyjne często lubią dochodzić przedawnionych spraw, ja swojego czasu dostałem nawet nakaz zapłaty z sądu wniosłem sprzeciw, sprawe przekazano do sądu mojej właściwości przyszło postanowienie o oddaleniu powództwa w całości gdyż na sprawę nie wstawił się pełnomocnik powoda - który został prawidłowo o terminie rozprawy poinformowany.
a tu proszę odwiedza mnie windykator - nie musiałem z nim rozmawiać ale z ciekawości chciałem wysłuchać co ma do powiedzenia, próbował wprowadzić mnie w błąd że ważniejszy jest wydany pierwszy nakaz zapłaty mimo że dawno temu utracił on moc. Tego Pana najbardziej zaskoczyło jak zakończyłem znim rozmowę wrócił do swojego samochodu a okazało się że ma przebite dwie opony, i od tej pory mam z nimi spokój.
 
No więc mamy w rodzinie dwa przypadki w pierwszym do rozprawy nie doszło ponieważ jak dostałem nakaz zapłaty to złożyłem sprzeciw i jak firma windykacyjna się o tym dowiedziała to wycofała pozew. A teraz przeslali wezwanie do zaplaty i informacje ze przekazuja sprawe do kancelarii prawnej zeby wejsc na drogę sądową.
W drugim przypadku nie zdążyli wycofać pozwu i rozprawa odbyła się, Sędzia uznał sprzeciw jako zasadny z racji tego że dług się przedawnił. Do tej sprawy przyszło identyczne pisemko.
A co z moimi danymi osobowymi czy mogą nimi tak rozporządzać?
Może ma ktoś pomysł jak sprawić żeby dali sobie spokój ?
 
loco1 napisał:
Przecież istnieje.

"kupiła ona mój dług wynikający z czesnego którego ponoć nie zapłaciłem w 2003 roku" :razz: - mimo wszystko należy kwestionować istnienie długu to na stronie "wyciągającej" korzyść istnieje obowiązek udowodnienia faktu braku spłaty... /a co ma firemka windykacyjna umowę cesji - to nie dowód.....

Yoosec napisał:
........pierwszym do rozprawy nie doszło ponieważ jak dostałem nakaz zapłaty to złożyłem sprzeciw i jak firma windykacyjna się o tym dowiedziała to wycofała pozew........ W drugim przypadku nie zdążyli wycofać pozwu i rozprawa odbyła się, Sędzia uznał sprzeciw jako zasadny z racji tego że dług się przedawnił....... A co z moimi danymi osobowymi czy mogą nimi tak rozporządzać? Może ma ktoś pomysł jak sprawić żeby dali sobie spokój ?

Obie sprawy nie spełniają warunku z postu wcześniejszego punkt a).... Nie ma orzeczenia co do istoty sprawy mogą więc wzywać do zapłaty..... aż do śmierci a potem kolejne pokolenia spadkobierców....

Co zrobić masz kilka opcji:
1) zignorować a oni niech sobie wysyłają wezwania /pilnować tylko sprawy sadowej ponownej w przypadku pierwszym/
2) można tez napisać pismo zaadresowane imiennie na prezesa firmy aby się "kolokwialnie" odwalili. Sprawy przedawnione zgodnie z art.... odmawiasz zapłaty a jeśli dalej będą Cie nękać to zgłosisz sprawę do prokuratury np o stalking
3) nie mogę podać bo mnie zbanują .....
4) można spróbować złożyć wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w prokuraturze tzw "podejrzenie próby wyłudzenia" - gdybym robił to ja to napisałbym pismo z prośbą o udokumentowanie istnienia wierzytelności do firmy windykacyjnej. Brak odpowiedzi lub nieprzesłanie dokumentów - wniosek i niech się inni bawią.... Może po czymś takim dadzą spokój

Dane osobowe - nie ruszysz działa prawo dług "teoretycznie był bo sąd nie orzekł co do istoty sprawy. Więc tego nie ruszysz nie pamiętam dokładnie art chyba 23 par 1 punkt 5 ochrony danych osobowych treść i interpretacja mniej więcej taka "mogą bez twojej zgody obracać danymi jeśli dotyczy to interesa gospodarczego"
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra