Wezwanie do zapłaty - roszczenie regresowe

  • Autor wątku Autor wątku Adiosb
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Adiosb

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2022
Odpowiedzi
1
Cześć, zostałem wezwany do zapłaty przez moją firmę ubezpieczeniową za to że zbiegłem z miejsca zdarzenia. Sprawa wygląda tak że doszło kiedyś do drobnej stłuczki na parkingu (droga wewnętrzna), na tyle drobnej że ja po zderzeniu nie byłem pewien czy w ogóle w cokolwiek uderzyłem ale zaparkowałem spowrotem, wyszedłem z samochodu i obejrzałem swój samochód i samochód poszkodowany, nie zobaczyłem nic a nic więc uznałem że nie doszło jednak do stłuczki tylko spadłem z krawężnika. Znalazł się świadek i policja mnie wezwała kilka godzin później na miejsce zdarzenia. Okazało się potem że jednak była u mnie jakaś rysa. A pytanie mam następujące: Czy jestem rzeczywiście zbiegiem jeśli po zderzeniu po prostu nie widziałem szkody a widać było że oglądam szkodę i nawet świadek zeznał że tak było, skoro nic się nie stało to czy nie mogłem po prostu odjechać?
 
Art. 43 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, odsyłam.

Twoje wyjaśnienia mają podstawową wadę: brak dowodów. Poszkodowany wezwał policję, ma świadka, którego wersja pokrywa się z Twoją. Jak rozumiem szkoda jest nieduża więc to zapłać i zapomnij o sprawie. Na przyszłość masz nauczkę i zalecam to wszystkim: takie tematy dokumentuje się zdjęciem.
 
A na jakiej podstawie w ogóle ktoś zeznał, że to Ty zahaczyłeś o tamten samochód ?
 
Powrót
Góra