Wezwanie do zapłaty sprzed 4 lat na auto zarejstrowane na sp. z o.o.

  • Autor wątku Autor wątku Gość Forum1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Gość Forum1

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
9
Witam,

Dostałem wezwanie do zapłaty od urzędu miasta za brak opłaty za postój w strefie płatnego parkowania w dniach: 10.04/22.10/23.10 - w 2012 roku. Dodam, że auto wymienione we wezwaniu było zarejestrowane na spólkę z ograniczoną odpowiedzialnością, a ja byłem jednym z użytkowników tego auta. Obecnie firma ta zakończyła działalność w Polsce, funkcjonuje jako osobny podmiot na terenie Skandynawii. Zdarzało się niekiedy, że na w/w pojazd zgłaszałem reklamację do biura obługi klienta strefy płatnego parkowania za pośrednictwem maila zawierającego moje dane (imię, nazwisko) stąd przypuszczam, że wezwanie przyszło do mnie. Niemniej po prawie 5 latach nie jestem w stanie przypomnieć sobie, czy podczas tych 3 dni to ja użytkowałem auto czy też kolega/koledzy.

Pytania:
1. Czy wezwania do zapłaty przedawniają się po 5 latach licząc od końca roku?
2. Czy w przypadku rozpoczęcia procedury administracyjnej okres ten może ulec wydłużeniu się?
3. Dlaczego - i czy słusznie - wezwanie przyszło do mnie skoro auto bylo zarejestrowane na firmę 'sp. z o.o.' - nie byłem wymieniony w KRSie?
4. Dlaczego - i czy słusznie - jestem wezwany do uiszczenia zapłaty?
5. Albo w skrócie: co mam zrobić, żeby nie naradzić się na większe kłopoty, ale żeby też nie płacić za nie swoje błędy?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
1. Czy wezwania do zapłaty przedawniają się po 5 latach licząc od końca roku?
Nie. Wezwania do zapłaty nie mają żadnych skutków prawnych, więc nie ma się tu co przedawniać.
2. Czy w przypadku rozpoczęcia procedury administracyjnej okres ten może ulec wydłużeniu się?
Jak wyżej
3. Dlaczego - i czy słusznie - wezwanie przyszło do mnie skoro auto bylo zarejestrowane na firmę 'sp. z o.o.' - nie byłem wymieniony w KRSie?
Pytanie do tego, kto je wysłał.
4. Dlaczego - i czy słusznie - jestem wezwany do uiszczenia zapłaty?
Jak wyżej, ale płacić nie musisz.
5. Albo w skrócie: co mam zrobić, żeby nie naradzić się na większe kłopoty, ale żeby też nie płacić za nie swoje błędy?
Na tym etapie sprawy - dokładnie nic. Ewentualnie, żeby nie zawracali głowy, napisać do nich, że nie jesteś stroną w tej sprawie. Ale procesowo to znów nie ma żadnego znaczenia - to bardziej zabieg "żeby się odczepili". Bo i tak roszczenia nie udowodnią.
 
Syphar napisał:
Nie. Wezwania do zapłaty nie mają żadnych skutków prawnych, więc nie ma się tu co przedawniać.

Jak wyżej

Pytanie do tego, kto je wysłał.

Jak wyżej, ale płacić nie musisz.

Na tym etapie sprawy - dokładnie nic. Ewentualnie, żeby nie zawracali głowy, napisać do nich, że nie jesteś stroną w tej sprawie. Ale procesowo to znów nie ma żadnego znaczenia - to bardziej zabieg "żeby się odczepili". Bo i tak roszczenia nie udowodnią.

Dzięki za odpowiedzi.

Mam tylko wątpliwość co do przedawnienia opłat za parkowanie. Źadanie zapłaty wystawił 'URZĄD MIASTA GDYNIA, WYDZIAŁ DOCHODÓW, Referat Egzekucji Administracyjnych'. Czy na pewno po 5 latach sprawa ta się nie przedawnia? Czy np. 27 lat ta sprawa będzie ciągle'otwarta'?

Rozumiem, że mam napisać pismo w którym odpowiadam, że nie jestem stroną (nie byłem właścicielem) i czekać na rozwój wypadków?
 
A co cię obchodzi czy się przedawnia? Tak, przedawnione, ale Ty nie masz prawa podnieśc takiego zarzutu, nie jesteś w ogóle stroną w sprawie.
 
Syphar napisał:
A co cię obchodzi czy się przedawnia? Tak, przedawnione, ale Ty nie masz prawa podnieśc takiego zarzutu, nie jesteś w ogóle stroną w sprawie.

A co w przypadku, gdy osoba wymieniona w KRSie tejże firmy albo osoba odpowiedzialna wtedy za flotę wskaże mnie jako głównego użytkownika pojazdu w czasie za który przyszły wezwania?

EDIT:

3). Czy muszę uregulować opłatę dodatkową, jeżeli nie parkowałem samochodu, tylko go pożyczyłem?
odp: Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem, wszystkie opłaty za parkowanie (opłaty parkingowe) muszą być opłacone przez właściciela lub posiadacza pojazdu. Właściciel pojazdu po otrzymaniu wezwania ma możliwość uwolnienia się od opłaty dodatkowej, wiarygodnie wskazując użytkownika pojazdu, który w danym dniu i godzinie z niego korzystał.

źródło: https://www.sppgdynia.pl/pytania.php , "reklamacje i odwołania', pkt. 3
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
A co cię obchodzi czy się przedawnia? Tak, przedawnione,
Raczej jednak nieprzedawnione
Gość Forum1 napisał:
A co w przypadku, gdy osoba wymieniona w KRSie tejże firmy albo osoba odpowiedzialna wtedy za flotę wskaże mnie jako głównego użytkownika pojazdu w czasie za który przyszły wezwania?
A to ty zaparkowałeś bez opłaty?
 
marian.pazdzioch napisał:
Raczej jednak nieprzedawnione
A to ty zaparkowałeś bez opłaty?

Po prawie 5 latach nie jestem w stanie przypomnieć sobie, czy podczas tych 3 dni to ja użytkowałem auto czy też kolega/koledzy. Nie wiem również, czy być może właściciel auta (firma) nie wskazał mnie jako osoby do której auto mogło być przypisane. Wydaję mi się, że nie podpisywałem protokołu przyjęcia auta (nie byłem głównym/domniemanym? użytkownikiem).
 
Ostatnia edycja:
Opłaty za parkowanie z 2012 roku są należne do końca grudnia 2017 roku. To nie powinno być "wezwanie do zapłaty" tylko Upomnienie, skoro nie byłeś właścicielem samochodu zapytaj skąd takie dane. Nie wolno posługiwać się danymi innymi niż z bazy CEPiK do ściągania opłat za parkowanie np. danymi z maili itd.
Mam tylko wątpliwość co do przedawnienia opłat za parkowanie. Źadanie zapłaty wystawił 'URZĄD MIASTA GDYNIA, WYDZIAŁ DOCHODÓW, Referat Egzekucji Administracyjnych'. Czy na pewno po 5 latach sprawa ta się nie przedawnia?
Jeśli wszczęto egzekucję (a na to wygląda) to z pewnością nie jest przedawniona. Kolejnym etapem (jeśli nie podejmiesz stosownych środków) będzie wystawienie tytułu egzekucyjnego na ciebie i ściągną kasę z banku, wypłaty itp.
 
Auto było firmowe więc właściciel mógł wskazać kierującego w tym dniu.
 
Zapominamy zdaje się, że to nie jest mandat, to jest opłata dodatkowa za parkowanie i obciąża właściciela. A nie kierującego.
 
A nie jest czasem tak, że właściciela obciąża wtedy, gdy nieznana jest osoba kierującego?

Kolejnym etapem (jeśli nie podejmiesz stosownych środków) będzie wystawienie tytułu egzekucyjnego na ciebie i ściągną kasę z banku, wypłaty itp.

Wcześniej muszą jeszcze przysłać upomnienie, jeśli tego nie zrobią to będzie zarzut do postanowienia o zajęciu. Ale w tej sytuacji najlepiej chyba będzie twierdzić, że pytający nie kierował autem, a opłata powinna obciążyć właściciela.
 
A nie jest czasem tak, że właściciela obciąża wtedy, gdy nieznana jest osoba kierującego?
Tak byłoby w wypadku, gdybyśmy mówili o mandacie. Ale to nie jest mandat, to jest opłata dodatkowa.
 
No nie, nie :) Mandat za wykroczenie drogowe nigdy nie obciąży właściciela. (nie mylić z mandatem za niewskazanie)
Chodziło mi właśnie o opłatę dodatkową. Pokrywałoby się to z informacją ze strony zarządcy drogi, którą pytający wyżej przytoczył. Kojarzę też, że kiedyś spotkałem się z jakąś podstawą prawną, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć, gdzie konkretnie.
 
No ja przyznam, że też nie - musiałbym poszukać.
 
Syphar napisał:
Zapominamy zdaje się, że to nie jest mandat, to jest opłata dodatkowa za parkowanie i obciąża właściciela. A nie kierującego.
Podstawa prawna?
 
kuba__ napisał:
A nie jest czasem tak, że właściciela obciąża wtedy, gdy nieznana jest osoba kierującego?



Wcześniej muszą jeszcze przysłać upomnienie, jeśli tego nie zrobią to będzie zarzut do postanowienia o zajęciu. Ale w tej sytuacji najlepiej chyba będzie twierdzić, że pytający nie kierował autem, a opłata powinna obciążyć właściciela.

moim zdaniem to właśnie już jest Upomnienie- wydział egzekucyjny raczej nie wystawia zawiadomień, a skoro odebrał- uznane jest za doręczone, można się obudzić w chwili zajęcia środków- nawet jeśli to będzie bezprawne i będą podstawy do odwołania się. Radzę jak najszybciej udać się do urzędu z pismem i na miejscu wyjaśniać, że to nie pański samochód, i że nie parkował pan nigdy bez wnoszenia opłat, a z pewnością w tym czasie i miejscu...
 
Jako, że zalogowałem się po latach...

Napisałem pismo w którym zasłaniałem się niepamięcią, powątpiewaniem w to, żebym to akurat ja w tym czasie użytkował auto i niemożności dostarczenia informacji w tej kwestii - sprawa rozeszła się po kościach i po ponad 3 latach od tamtych wydarzeń mam spokój.
 
Powrót
Góra