Wezwanie do zapłaty - studia.

  • Autor wątku Autor wątku Nerull
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Nerull

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
8
Witam.

W roku szkolnym 2009/2010 studiowałem na WSR w WWA.
Opłaciłem z góry pierwsz semestr ponad 2000zł, po dwóch miesiącach pierwszego semestru przestałem chodzić na zajęcia jednakże nie wypisałem się ze szkoły.
Pierwszy semestr nie został mi oczywiście zaliczony na drugim nie było mnie wcale po kilku miesiącach przyszło pismo abym zapłacił za drugi semestr mimo, że pierwszego nie zaliczyłem.

Czy ma to jakieś podstawy prawne? Dziś przyszło pismo ponaglające do spłaty ponad 2000zł w siedem dni.


Pozdrawiam
 
Prosze zajrzec do regulaminu Uczelni. Tam bedzie adnotacja kiedy nastepuje skreslenie z listy studentow; jakie sa ku temu przeslanki
 
Witaj,
Miałem ostatnio podobna sytuacje w innej uczelni, też chcieli pieniądze za semestry na których nie miałem prawa być bo nie zaliczyłem pierwszego (sprzed 10 lat :) ) Sprawę wyjaśniłem osobiście w rektoracie swojej uczelni. Generalnie nie istnieje coś takiego jak automatyczna promocja i nie mogą żądać opłat za następny semestr który nie miał miejsca.
Na przyszłość... lepiej po sobie sprzątać - rezygnujesz to rób to oficjalnie i trzymaj wszystkie pisma. Oszczędzisz sobie wielu problemów później głównie z upierdliwą windykacją - wiem to po swoim przykładzie. Swoją drogą w regulaminie który przesłałeś nie widzę nic na temat opłat za studia - warto się tym zainteresować bo może są tam klauzury niedozwolone na podstawie, których chcą żebyś zapłacił.
 
Ostatnia edycja:
Kiedy następuje przedawnienie takowego długu? Z listy studentów skreślono mnie w czerwcu 2010 roku.

Osoba w dziekanacie powiedziała mi, że w momencie podpisywania umowy ze szkołą w życiu była inna umowa niż obecna aktualnie na stronie internetowej, i że miała ona okres roczny więc z tego tytułu rządają odemnie zapłaty za drugi semestr.
 
Przedawnienie 2 lata bodajże z art 751.
Dziekanat nie ma racji, nawet jeśli był taki zapis w umowie to znajduje sie na 100% w klauzulach niedozwolonych wg Uokik'u i na to możesz się powołać.
Wg mnie żadnego długu nie masz, a takie żądania szkoły są po prostu nielegalne...
Zadzwoń/napisz do Rzecznika praw studentów Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej - Kontakt - na pewno Ci pomogą.


Numer wpisu: 1278
Klauzula niedozwolona
" Student skreślony z listy studentów ma obowiązek wnieść opłaty do pełnej wysokości obowiązujących za dany semestr"

Mowa tu o jednym semestrze, a co dopiero za cały rok... Swoją drogą jakim prawem chcą pieniądze za drugi semestr skoro nie uzyskałeś promocji (niezaliczony pierwszy) ? :)
 
Ostatnia edycja:
Według nich podpisałem umowę na cały rok mimo nie uzyskania promocji. Ich nie obchodzi, to że nie uzyskałem promocji na kolejny semestr w dziekanacie powiedziano mi, że oni nie wiedzieli co się ze mną dzieje więc skreślili mnie dopiero po pełnym roku studiów.

Nie wiem czy mogę się powoływać na tą właśnie klauzule gdyż skreślony zostałem w czerwcu 2010 roku czyli po drugim semestrze.
 
A mnie skreślili oficjalnie po 3.5 roku studiów :) a nie zaliczyłem 1 semestru i swoje wywalczyłem (kasę chcieli niemałą). Jeszcze raz powtarzam, że nie ma czegoś takiego jak automatyczne powtarzanie semestru. Proponuje zebyś wziął swoją umowę z uczelnią, pismo od nich i udał się do jakiegokolwiek prawnika "na żywo" - to nie boli. Wydasz stówkę dwie a sprawę będziesz miał załatwioną... no chyba, że wolisz płacić
 
Witam :)

Chciałbym wrócić do mojej sprawy, otóż dostałem dziś informację, iż zostałem dopisany do krajowego rejestru dłużników mimo, że moim zdaniem sprawa została przedawniona (szkoła nie wystąpiła na drogę sądową)

Dodatkowo dziś zadzwoniłem do szkoły w tej sprawie gdzie powiedziano mi, że jak zapłacę 1100zł (w rejestrze żądają ode mnie 2700) to wykreślą mnie z tegoż rejestru. I tu pojawia się moje pierwsze pytanie nawet jakbym chciał zapłacić te 1100zł to jak mam prawnie zapewnić sobie to, że na prawdę mnie z tego rejestru usuną a nie powiedzą przy kolejnym telefonie żebym dopłacił jeszcze 1000zł i będziemy kwita (przyp. wszystko umawiane jest telefonicznie bez żadnych gwarancji)

Druga sprawa, która jest bardzo interesująca. Szkołę zakończyłem w grudniu, a więc 1-2 miesiące przed wszystkimi egzaminami, zapytałem pani w sekretariacie jak to możliwe, że znalazłem się na drugim semestrze, a pani powiedziała mi, że warunkowo dostałem promocję, ponieważ nie zaliczyłem jedynie anatomii natomiast wszystkie przedmioty oprócz w/w zostały przeze mnie zaliczone (co jest kłamstwem, gdyż nie podchodziłem do żadnego egzaminu - tylko jak to udowodnić?)
 
Witam!
Mój problem polega na tym, że w zeszły piątek dostałem pozew i nakaz zapłaty z e-sądu za czesne za studia które rozpocząłem w 01.10.2009 roku.Studia musiałem przerwać po kilku tygodniach.Dostałem od szkoły informację o skreśleniu z listy studentów (chyba 15.10.2010)i na tym sprawa ucichła aż do piątku.
Żadnych pism nie dostałem wcześniej (chyba że odbierała je moja matka nie mówiąc mi o tym bo mieszkam gdzieś indziej). Mam zapłacić w ciągu 2 tygodni kwotę 2600 za czesne z odsetkami i 636,75zł za koszta procesu.
Czy jest jakaś możliwość żeby zrobić z tą sytuacją coś żeby tych pieniędzy im nie płacić czy zostaje mi tylko rozłożenie długu na raty?
 
Powrót
Góra