Wezwanie do zaplaty - szkola Nova.

  • Autor wątku Autor wątku Damek9
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Damek9

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
2
Witam, ponad rok temu zapisalem sie do szkoly policealnej Nova Centrum Edukacyjne, pani pedagog z technikum, do ktorego chodzilem polecila mi wlasnie ta szkole, wybralem sie do sekretariatu razem z ojcem, podpisalem jakas umowe, staralem sie zerknac mniej wiecej co i jak, lecz bylo tego sporo, a na dodatek pani sekretarka zapewniala mnie, ze szkola jest calkowicie darmowa, wyjatkiem sa Sesje Egzaminacyjne, za ktore nalezy zaplacic 100 zl za semestr.
Poinformowala mnie takze, ze za brak 50% frekwencji w miesiacu grozi kara ok. 145 zl.
Chodzilem do szkoly jakis czas, zdalem pierwszy semestr, nastepnie w drugim semestrze troche sie zaniedbalem, nie chodzilem do szkoly, mialem swoje powody, musialem poukladac sobie wiele spraw, znalezc prace, a na dodatek niedlugo po rozpoczeciu drugiego semestru przeprowadzilem sie do mamy, ktora niestety mieszka ponad 20km od szkoly, dojazd stal sie dla mnie wielkim utrudnieniem i juz wtedy stracilem calkowicie motywacje by chodzic dalej. Mimo tego i tak udalo mi sie "zagladac" do szkoly i uzupelniac obecnosci na biezaco, dzieki czemu pierwsze trzy miesiace tj. Pazdziernik, Listopad, Grudzien mialem uzupelnione obecnosci, ktore wynosily na pewno ponad 50%. Po przeprowadzce, w ogole nie chodzilem, stracilem juz motywacje calkowicie i z racji tego juz mialem wiele nieobecnosci, oraz niezaliczonych przedmiotow sadzilem, ze dalsze chodzenie nie ma sensu bo i tak nie zdam tego semestru, wiec postanowilem odczekac do konca semestru, zabrac papiery i przepisac sie do jakiejs blizszej placowki jak juz poukladam sobie wszystko w glowie. Wtedy zaczal sie ten koszmar.

Jakos na poczatku Lutego/koniec Stycznia otrzymalem list z wezwaniem do zaplaty za miesiace: Pazdziernik, Listopad, Grudzien na kwote ponad 900 zl. Szczerze mowiac spodziewalem sie takiego listu ale, nie na taka kwote oraz nie za te miesiace, poniewaz w nich mialem uzupelnione obecnosci. Zadzwonilem do szkoly, powiedziano mi abym przyjechal do sekretariatu z ta sprawa, akurat mialem wyjazd wiec nie mialem jak, po okolo tygodniu wrocilem z wyjazdu, kompletnie zapomnialem i sam tez troche przeciagalem ta sprawe, az w koncu po ok. miesiacu od poprzedniego listu przyszedl do mnie nastepny tym razem na smieszna, wrecz absurdalna kwote - 1907,34 zl!!!
Zlapalem sie za glowe, myslalem, ze to jakis zart, niestety nie.

Tutaj wpisze rzekomo naliczone mi oplaty jakie zostaly zawarte w liscie:

-Nota odsetkowa 2016-05-10 (kwota 3,69 zl) dalej jest tylko termin platnosci, pozostalo do zaplaty itd.
-Zwrot ulgi promocyjnej (kwota 400 zl)
-Sesja egzaminacyjna (kwota 100 zl)
-Nota odsetkowa 2016-05-10 (kwota 1,15 zl)
-Oplata za brak frekwencji w pazdzierniku (kwota 145,37 zl)
-Oplata za brak frekwencji w listopadzie (kwota 145,37 zl)
-Oplata za brak frekwencji w grudniu (kwota 145,37 zl)
-Oplata manipulacyjna (10,00 zl)
-Oplata za brak frekwencji w styczniu (kwota 145,37 zl)
-Zwrot ulgi promocyjnej (kwota 400 zl)
-Zwrot ulgi promocyjnej (kwota 400 zl)
-Nota odsetkowa 2017-02-15 (1,02 zl)
-Oplata manipulacyjna (10, 00 zl)

RAZEM 1907,34 zl


Czytalem juz troche w internecie o podobnych sprawach z ta szkola, wiele osob zmagalo sie z podobnymi, a nawet jeszcze bardziej absurdalnymi sprawami, az w koncu gdy dochodzilo do rozprawy to strona szkoly nie raczyla nawet przyjsc, dolaczali tylko do pozwu jakies zdjecia lub skany z dziennika swiadczace o nieobecnosciach i tyle.

Podobno tez, zapis w zawartej przeze mnie umowie o rzekomych karach finansowych za mniej niz 50% obecnosci jest niezgodny z kodeksem cywilnym i nie maja prawa zadac ode mnie pieniedzy za brak frekwencji tudziez, nie chodzenie do szkoly.

Dlatego zwracam sie z prosba do uczestnikow tego forum o pomoc i doradzenie mi co mam w tej sprawie zrobic, jesli bedzie trzeba moge umiescic wiecej informacji jak np. zdjecia z listow. Prosze tylko o wyrozumialosc i zastanowienie sie co panstwo by zrobili gdyby byli w mojej sytuacji, nie interesuja mnie odpowiedzi typu "bylo chodzic do szkoly", "masz nauczke" itp.

W zwiazku z tym mam pare pytan
1. Czy rzeczywiscie istnieje taki zapis, ze nie trzeba placic za zadne nieobecnosci?
2. Co moga oznaczac te oplaty zwane "ulga promocyjna" i dlaczego jest ich az 3!?
3. Co powininem teraz zrobic, z tego co wyczytalem w podobnych sprawach ludzie odwolywali sie od takich listow i sprawy trafialy do sadu, podobno tez ma sie tylko 2 tygodnie zanim wyrok sie uprawomocni, czyli rozumiem, ze mam 2 tyg. na napisanie odwolania od czasu przyjecia listu, wiec powinienem czekac na nastepny i pisac odwolanie?
4. Gdzie powinienem go wyslac?
5. Mniej wiecej co powinienem w nim napisac?
6. Jak przygotowac sie do rozprawy?

Musze tez rozwiazac umowe, z tego co czytalem umowa zawiera 3 miesieczny okres wypowiedzenia, na forach czytalem, ze szkola nalicza sobie za to jakies oplaty, rozumiem, ze od tego tez bede musial sie odwolac i bedzie na to osobna rozprawa? Czy tez moze czekac az wszystko sie "zsumuje" i dopiero wtedy pisac odwolanie, zeby wszystko zalatwic na jednej rozprawie?

Mam tylko 19 lat, i raczej kiepsko sie jeszcze znam na takich sprawach, i jest to moj pierwszy raz, ale uwazam, ze o ile glupio postapilem z ta szkola to i tak w pewnym sensie wyjdzie mi to na dobre - w koncu czlowiek uczy sie na bledach. Dlatego prosze o wyrozumialosc, z gory dziekuje.

Jesli zapomnialem czegos dodac, a na pewno zapomnialem to zapewne napisze w nastepnym poscie :P
 
Z tego co czytalem wiele osob twierdzilo, ze cala ta umowa oraz te oplaty sa niezgodne z prawem, wiec wszystko to jest raczej "lipa".
Mam rozumiec, ze jakas szkola po prostu szuka sobie ofiar, na ktorych moze zarobic i te listy to tylko proba wyludzenia pieniedzy, na nieostroznych, biednych ludziach, ktorzy dostaja ataku paniki jak tylko zobacza w liscie napis "Wezwanie do zaplaty" po czym zapozyczaja sie zeby splacic rzekomo nalezne szkole dlugi?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra