Wezwanie do zapłaty TU - co robić?

  • Autor wątku Autor wątku dawig
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dawig

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2020
Odpowiedzi
7
Witajcie,
Na wstępie jestem zielony w sprawach prawniczych. Stąd prośba o pomoc :o

W grudniu miałem awarie grzejnika i zalane mieszkanie. Przy okazji ucierpiał sąsiad z dołu. Dzisiaj dostałem wezwanie do zapłaty, jako że ponoszę odpowiedzialność. Jak się odwołać? Sam ucierpiałem, ślady zalania są w mieszkaniu. Na szczęście również jestem ubezpieczony.


Pomóżcie.
PS nie chciałbym ponosić kosztów, zwłaszcza, że sąsiad, gdy w dniu zalania poszedłem do niego zaczął mnie straszyć sądem.

pozdr
 
Ostatnia edycja:
Lokal własnościowy, czy najmujesz ?
 
Zatem pozostaje do rozstrzygnięcia kto odpowiada za grzejniki, zarządca, wspólnota, czy jednak właściciel lokalu. Z wyroków które załączyłem, wynika, że właściciel lokalu. Moim zdaniem to zbyt zawiłe aby rozstrzygnąć na forum. Przynajmniej ja osobiście się tego bym nie podjął :)
Może jednak ktoś ma w tym zakresie większą wiedzę i coś podpowie
Przydatne wyroki z których możesz wyciągnąć wnioski
sygn. akt: I ACa 222/13, czy też uchwała SN sygn. akt III CZP 28/06, OSNC z 2007 r. z. 3, poz. 40
W każdym razie, skoro masz ubezpieczenie, to warto zapoznać się z jego zapisami gdyż może równie jesteś ubezpieczony od tego typu zdarzeń.
 
Kanas napisał:
Zatem pozostaje do rozstrzygnięcia kto odpowiada za grzejniki, zarządca, wspólnota, czy jednak właściciel lokalu. Z wyroków które załączyłem, wynika, że właściciel lokalu. Moim zdaniem to zbyt zawiłe aby rozstrzygnąć na forum. Przynajmniej ja osobiście się tego bym nie podjął :)
Może jednak ktoś ma w tym zakresie większą wiedzę i coś podpowie
Przydatne wyroki z których możesz wyciągnąć wnioski
sygn. akt: I ACa 222/13, czy też uchwała SN sygn. akt III CZP 28/06, OSNC z 2007 r. z. 3, poz. 40
W każdym razie, skoro masz ubezpieczenie, to warto zapoznać się z jego zapisami gdyż może równie jesteś ubezpieczony od tego typu zdarzeń.

To nawiązując do tych wyroków, nie mam wodomierza..

Zastanawiam się jeszcze nad wzięciem rzeczoznawcy, który określiłby mi stan rurek doprowadzających wodę do kaloryferów. Tak naprawdę konstrukcja jest wątpliwa zdaniem hydraulika, który naprawiał. Rurki są za cienkie, a także nie idą po ścianie, a wiszą w powietrzu. Co powoduje, że awaria może nastąpić w każdym momencie w sposób samoistny, jak i mechaniczny.
 
Jak już wspominałem, w tej kwestii nie pomogę. Z głowy nie odpowiem, a dogłębne zapoznanie się z tematem wymaga dość sporo czasu którego nie mam :)
Gdyby to był najem, to sytuacja łatwiejsza :)
 
WCJ napisał:
Przez 2 miesiące miałeś czas aby poinformować swoje TU. Zrobiłeś to ?

oczywiście, że tak. Wypłacono mi odszkoszdowanie.
 
WCJ napisał:

Nie wiem, zakładam, że tak bo jest ubezpieczony. Nie wiem tylko w jaki sposób to działa, że teraz ja mam wezwanie do zapłaty od jego ubezpieczyciela?

WCJ napisał:

jak napisałem sąsiad straszył sądem, więc generalnie nie pajamy do siebie miłością i nie rozmawiamy.


[FONT=&quot]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin [/FONT][FONT=&quot]§8[/FONT][FONT=&quot]
[/FONT]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie rozumiem. Zakładam, że ubezpieczenie, które posiadasz chroni ciebie przed takimi sytuacjami.
Ale ty zamiast podać poszkodowanemu jego numer wolisz się "kłócić" i martwić o koszty ?
 
WCJ napisał:
Nie rozumiem. Zakładam, że ubezpieczenie, które posiadasz chroni ciebie przed takimi sytuacjami.
Ale ty zamiast podać poszkodowanemu jego numer wolisz się "kłócić" i martwić o koszty ?

Nie kłócę się, a sąsiad nie poprosił o nr mojego ubezpieczenia, tylko oznajmił że zgłasza się do własnego ubezpieczyciela i postraszył sądem. Na tym się wspomniana rozmowa skończyła.
 
dawig napisał:
a sąsiad nie poprosił o nr mojego ubezpieczenia,
Bo to nie on Ciebie ma prosić, tylko Ty sam powinieneś przedstawić numer ubezpieczenia i skierować go do TU :)
 
Kanas napisał:
Bo to nie on Ciebie ma prosić, tylko Ty sam powinieneś przedstawić numer ubezpieczenia i skierować go do TU :)

I tak zamierzałem zrobić, ale skoro powiedział co powiedział to skończyło się jak napisałem.
 
Powrót
Góra