K
kasia_fiol
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2013
- Odpowiedzi
- 8
witam
dostałam ostatnio przedsądowe wezwanie do zapłaty 207,47 zł od firmy Intrum Justitia na panieńskie nazwisko w związku z brakiem zapłaty należności wskazanej w poprzednich wezwaniach w sprawie zadłużenia pierwotnie względem SOLD S.A. problem tkwi w tym że ja nie dostawałam żadnych wezwań do zapłaty i nie przypominam sobie jakiegokolwiek zadłużenia! kolejną nieprawidłowością jest błąd w panieńskim nazwisku! W związku z tymi faktami myślałam że to zwykłe nieporozumienie ale gdy zatelefonowałam do firmy w celu wyjaśnienia sprawy poinformowała mnie bardzo niemiła pani że to na pewno chodzi o mnie i że jest to mandat za brak biletu autobusowego w 2002 roku (miałam wtedy 15 lat) poinformowałam ją że nie przypominam sobie takiej sytuacji poza tym to nie moje nazwisko (ostatnia litera się nie zgadza) ale ona stwierdziła że jeśli nie zapłacę sprawa trafi do sądu a jeśli uważam że to nie ja tylko ktoś sie podszył to mam iśc na policje.
Nie wiem co mam robić znajomy policjant powiedział żeby nic nie robić bo to jeszcze gorzej ale nie jestem do końca pewna czy to dobry pomysł po tylu latach to przecież i tak powinno sie przedawnić a nie chce włóczyć sie po sądach.
Mają prawo dać sprawe do sądu czy to zwykłe pogruszki?
Czy powinnam wysłać jakieś pismo jak tak to jakie i gdzie?
dostałam ostatnio przedsądowe wezwanie do zapłaty 207,47 zł od firmy Intrum Justitia na panieńskie nazwisko w związku z brakiem zapłaty należności wskazanej w poprzednich wezwaniach w sprawie zadłużenia pierwotnie względem SOLD S.A. problem tkwi w tym że ja nie dostawałam żadnych wezwań do zapłaty i nie przypominam sobie jakiegokolwiek zadłużenia! kolejną nieprawidłowością jest błąd w panieńskim nazwisku! W związku z tymi faktami myślałam że to zwykłe nieporozumienie ale gdy zatelefonowałam do firmy w celu wyjaśnienia sprawy poinformowała mnie bardzo niemiła pani że to na pewno chodzi o mnie i że jest to mandat za brak biletu autobusowego w 2002 roku (miałam wtedy 15 lat) poinformowałam ją że nie przypominam sobie takiej sytuacji poza tym to nie moje nazwisko (ostatnia litera się nie zgadza) ale ona stwierdziła że jeśli nie zapłacę sprawa trafi do sądu a jeśli uważam że to nie ja tylko ktoś sie podszył to mam iśc na policje.
Nie wiem co mam robić znajomy policjant powiedział żeby nic nie robić bo to jeszcze gorzej ale nie jestem do końca pewna czy to dobry pomysł po tylu latach to przecież i tak powinno sie przedawnić a nie chce włóczyć sie po sądach.
Mają prawo dać sprawe do sądu czy to zwykłe pogruszki?
Czy powinnam wysłać jakieś pismo jak tak to jakie i gdzie?