wezwanie do zapłaty z AXA z przed 3 lat...

  • Autor wątku Autor wątku Ruda BB
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Ruda BB

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
24
Witam,
mam następujący problem: 09.05.2008 kupiłam samochód, wypowiedziałam umowę OC i ubezpieczyłam w AXA. Okres trwania umowy OC i AC 15.05.208-14.05.2009.
16.09.2008 miałam kolizję z mojej winy, szkoda była likwidowana z AC, opieszałość AXY była wprost niewiarygodna! Przy wyliczeniu kwoty ubezpieczenia auta wzięto pod uwagę najwyższy standard wyposażenia samochodu(taki w rzeczywistości jest) a przy wypłacie odszkodowania policzono jak najniższy. Sprawa była prowadzona przez kancelarię prawną, gdyż moja próba rozmowy przez infolinię z kimkolwiek z AXY nie przynosiła żadnych rezultatów. Koniec końców 24.04.2010 jak AXA otrzymała ostatnie pismo przedsądowe, okazało się, że pomyliły im się modele samochodów!
W tzw. międzyczasie wypowiedziałam umowę ubezpieczenia w dniu 12.05.2009. Wysłałam pismo.
06.11.2009 otrzymałam ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty, sprawę prowadziła kancelaria z Sopotu, wysłałam im pismo, że z polisy zrezygnowałam i temat się zakończył. Wczoraj tj 17.04.2012 roku otrzymałam pozew o zapłatę polisy. O co tu chodzi?
Jedna kancelaria nie wyegzekwowała zapłaty, to zlecono sprawę kolejnej?
AXA ma siedzibę w Warszawie, ja mieszkam w Bielsku-Białej a wyrok wydał Sąd Rejonowy w Lublinie, mało tego nie dostałam żadnego zawiadomienia, że sprawa taka będzie przeciwko mnie prowadzona, bardzo proszę o pomoc w wyjaśnieniu mi co się tu dzieje?
Jeszcze jedno w ostatnim piśmie widnieje data rzekomego podpisania polisy 19.05.2009 i nr polisy.
Mam nieodparte wrażenie, że AXA chce mnie naciągnąć....
Jeszcze jedno pytanie: czy wysyłając jakiekolwiek pismo pocztą, priorytetem poleconym, mając numer nadania jest to dowód w sprawie? Bo już sama nie wiem....
 
Sprawdzę na poczcie, gdyż wysyłałam z opcja doręczenia na drugi dzień, a co jeśli poczta nie wywiązała się w terminie?
Po drugie: z reguły firmy prowadzą dziennik korespondencji, więc każde pismo powinno być tam oznaczone z datą nadejścia, co w sytuacji kiedy pismo było dostarczone na czas a celowo wpisane później?
 
Sprawdzę na poczcie, gdyż wysyłałam z opcja doręczenia na drugi dzień, a co jeśli poczta nie wywiązała się w terminie?
Nie wiem, czy Ci się to uda po tylu latach.
To była przesyłka kurierska?
Po drugie: z reguły firmy prowadzą dziennik korespondencji, więc każde pismo powinno być tam oznaczone z datą nadejścia, co w sytuacji kiedy pismo było dostarczone na czas a celowo wpisane później?
Liczy się pierwszy możliwy termin do odebrania, czyli np. data pierwszej awizacji.
 
To był priorytet polecony, czyli, że wysyłam 12 a 13 ma być dostarczony do adresata, żaden zwrot nie przyszedł. Pierwsza kancelaria w moim rozumieniu uznała to doręczenie, bo po przesłaniu potwierdzenia nadania już się więcej nie odezwali.
 
Rozmawiałam z panią na poczcie i dowiedziałam się, że jakiekolwiek reklamacje czy prześledzenie drogi przesyłki jest możliwe tylko 1 rok od nadania.
Co to jest postępowanie upominawcze? i jak mam rozumieć wniesienie sprzeciwu do "tutejszego" sądu i czy ja mam jechać do Lublina żeby się odwołać?
 
Powrót
Góra