Wezwanie do zapłaty za bilet MPK z 7 lat wstecz

  • Autor wątku Autor wątku kriis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kriis

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
8
Witam,
mam takie pytanie - dostałem kilka dni temu pismo na adres, który byłem zameldowany do 2015 roku. Pismo dostałem od komornika, że muszę zapłacić zadłużenie za brak biletu podczas jazdy środkiem MPK Wrocław w 2010 roku. I że muszę pokryć koszty komornicze, itp. razem do zapłacenia ponad 700 zł. Problem w tym, że:
1. w ogóle nie przypominam sobie, żebym dostał 7 lat temu (w 2010 roku) bilet za jazdę na gapę, owszem, otrzymałem mandat dwa lata temu (w 2014 roku), który zapłaciłem od razu (mam nawet potwierdzenie), komornik jednak twierdzi, że to za inny bilet.
2. skoro rzeczywiście, była jakaś zaległość to dlaczego nie otrzymałem żadnych pism informacyjnych, itp?

Co mam teraz zrobić? Minęło 7 lat, jak teraz to rozegrać? Nie mam zamiaru płacić za coś, czego wydaje mi się, że w ogóle nie zrobiłem, a jeśli naprawdę mam taką dziurę aż w głowie... to przecież po tylu latach sprawa nie przedawnia się? Jak się odwoływać?

Komunikowałem się z komornikiem, jego nie interesuje tłumaczenie, mówi, że ma "zlecenie" i mam kontaktować się z MPK. MPK twierdzi, że musiał być niezapłacony bilet skoro jest sprawa u komornika, ale skoro komornik się tym zajmuje, to już nie mogą nic z tym zrobić.

Proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
 
kriis napisał:
skoro rzeczywiście, była jakaś zaległość to dlaczego nie otrzymałem żadnych pism informacyjnych, itp?
być może zmieniłeś adres zamieszkania a powód o tym nie wiedział i podał adres zamieszkania z tego "mandatu'"
kriis napisał:
Co mam teraz zrobić?
masz pismo od komornika to w piśmie znajdują się wszelkie dane takie jak sygn akt sądowych oraz nazwa sądu, znając te dane dzwonisz do sądu lub idziesz do niego celem zobaczenia co w aktach piszczy, jeżeli faktycznie nie pamiętasz czy dostałeś te "mandat" to na chwilę obecną co możesz zrobić, to złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty udowadniając że podczas wysyłania pism sądowych pod tym adresem nie mieszkałeś przedstawiając jakieś rachunki z innym adresem zamieszkania czym obalisz domniemanie doręczenia nakazu.
 
Właśnie adresu zameldowania nie zmieniałem od urodzenia do końca roku 2014. Komornik poinformował mnie, że sprawa dotyczy biletu z roku 2010. Więc tym bardziej dziwne, że jakiekolwiek pisma / żadna informacja nie dotarła, skoro teraz doszło to pismo pod stary adres (mieszka tam ciągle moja mama). Ja dopiero od 2015 roku mam nowy meldunek.

Pismo na pewno od komornika, sprawa rozpatrzona przez sąd (w trybie zaocznym) w Lublinie. Ja jestem z Wrocławia. Mam więc zadzwonić do sądu i poprosić o historię doręczonych pism, czy jak?
 
czy to jest tzw. e-sąd - czyli SR w Lublinie Lublin Zachód?
 
jeżeli jest to e-sąd to załóż sobie konto - jest darmowe a może się przydać, po pozytywnej weryfikacji masz dostęp do swoich spraw wtedy zobaczysz co w aktach piszczy w między czasie pisz sprzeciw od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym i wysyłaj do Lublina poleconym za potwierdzeniem odbioru.
 
Konto założyłem , czekam na weryfikację. Jest może gdzieś wzór takiego pisma o którym piszesz? Nigdy nie miałem z niczym takim do czynienia. Z góry dziękuję za pomoc.
 
kriis napisał:
Jest może gdzieś wzór takiego pisma o którym piszesz?
druk sprzeciwu znajdziesz w necie (SP) a jako że jest to e-sąd to wystarczy napisać na kartce papieru A4, wysyłasz na adres e-sądu listem poleconym za potwierdzeniem odbioru, w sprzeciwie wpisujesz swoje dane (imie, nazwisko, adres zamieszkania), nazwa sądu adres sądu, jaki wydział oraz sygn akt sądowych, pismo tytułujesz "Sprzeciw". W sprzeciwie wnosisz o uchylenie nakazu zapłaty w całości, ponieważ nie odebrałeś żadnego listu poleconego z sądu oraz że operator pocztowy nie zostawił żadnego aviza do odebrania listu, jednocześnie w tym że sprzeciwie składasz wniosek o to aby sąd zwrócił się do operatora pocztowego o udzielenie informacji komu i na podstawie jakiego dokumentu ustalono tożsamość osoby, oraz w jakiej dacie została doręczona korespondencja z sądu, a w przypadku jej awizowania dokumentacji potwierdzającej, w szczególności miejsca złożenia awizo - w ten sposób (jak operator pocztowy odpowie że nie posiada żadnej dokumentacji z tym listem) obalisz domniemanie odebrania listu z nakazem, jak pójdzie po twojej myśli sprzeciw może zostać przyjęty a w tedy nakaz utraci moc w całości.
 
Witam, mam już konto aktywowane. Sprawdzam i nie ma tam nigdzie tej sprawy, ani tego nakazu, że jest wydany do zapłaty. Po wpisaniu tylko kodu z dokumentu pojawia mi się pogląd tego samego pisma, co dostałem listownie i nic więcej. Ale po wpisaniu sygnatury sprawy nie pojawia się zupełnie nic, wynik: 0. A może to dlatego, że nazwisko w tej sprawie z biletem na każdym dokumencie jest przekręcone (literówki) i dlatego nie pojawia się to, a konto mam przecież na poprawne nazwisko. Czy to nie ma nic wspólnego, bo i tak weryfikacja jest przecież po nr pesel (?). Jest szansa, że gdzieś na tym koncie sprawdzę tę historię doręczeń?
 
zaloguj się na swoje konto, na Stroni głównej masz coś takiego:

Moje sprawy w sądzie
-Moje sprawy
-Moje nakazy
-Moje postanowienia
-Moje doręczenia
-Moje pisma

klikając w Moje sprawy przechodzisz do lista spraw, tam zaznaczasz Tylko sprawy zakreślone oraz Filtruj, powinno coś wyrzucić, powinny to być takie żółte ikonki.
 
Wychodzi tylko i wyłącznie stara sprawa, którą miałem kilka lat temu z Erą. Nic więcej. ; )
 
Też tylko stara sprawa. Naprawdę dziwne.
 
to pozostaje dzwonić do sądu i wyjaśnić sprawę, jeżeli to nie pomoże to sprzeciw żeby uwalić ten nakaz, aha zostaje jeszcze komornik trzeba by udać się do kancelarii i zobaczyć co w aktach komorniczych się znajduję.
 
Wysyłam dziś to pismo sprzeciwu. Napisałem tak, jak zaznaczyłeś wszystko.
 
nie zapomnij dopisać w uzasadnieniu że nie zapłacisz kwoty zasądzonej nakazem zapłaty a koszty sądowe uważasz za bezzasadne.
 
Powrót
Góra