Wezwanie do zapłaty za mandat z 2005

  • Autor wątku Autor wątku Paj-chi-wo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Paj-chi-wo

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2020
Odpowiedzi
3
W grudniu 2005 dostałem mandat za brak biletu autobusowego. Od 10 lat firma windykacyjna (najpierw jedna, teraz inna) przysyła mi wezwania do zapłaty i nalicza odsetki. Nie przejmowałem się sprawą, ale niedawno znalazłem swoje nazwisko na stronie ***, więc wysłałem do firmy pismo o takiej treści:

W odpowiedzi na Wasze pismo z dnia xx.xx.2020 (nr akta: xxx, nr konta klienta: xxx) dotyczące wezwania do zapłaty nałożonego na mnie z datą wymagalności 11.12.2005 mandatu za przejazd środkami komunikacji miejskiej bez biletu, niniejszym oświadczam, że powyższe roszczenie, zakładając, że faktycznie istnieje, uległo już przedawnieniu na podstawie art. 45 Kodeksu Wykroczeń (DU rok 1971 numer 12 poz. 114) . Z tego powodu odmawiam dokonania zapłaty.

Powyższego oświadczenia w żadnym wypadku nie należy poczytywać za uznanie Waszego roszczenia. Istnienie roszczenia powinno być wykazane przed sądem powszechnym stosownymi dowodami. Jeśli taka sprawa zostanie przez Waszą firmę przeciwko mnie założona, w odpowiedzi powołam się niniejsze pismo, którego kopię zachowuję dla siebie.

Firma odpisała tak:

Wyjaśniamy, że zgodnie z doktryną prawa przedawnione roszczenie staje się zobowiązaniem naturalnym, tj. nie wygasa i nadal istnieje, traci jedynie cechę zaskarżalności. Wierzyciel ma prawo dochodzić swoich należności zgodnie z art. 353 par. 1 Kodeksu cywilnego (Dz. U. 1964 Nr 16 poz. 93 ze zm.), również w sytuacji ich przedawnienia. Tożsame stanowisko zaprezentował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16.05.2003 r. (sygn. akt I CKN 372/2001).
moderacja

No i teraz pytanie co w tej sytuacji powinienem zrobić?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Wszystko się zgadza. Przedawnienie oznacza, że sąd nie wyda nakazu zapłaty a komornik odmówi egzekucji. Ale wcale nie znaczy to że dług przestał istnieć. On będzie istniał zawsze i wierzyciel może cie wpisywać na różne rejestry dłużników i wzywać do zapłaty w nieskończoność pod warunkiem, że cie nie nęka (czyli nie wydzwania kilkanaście razy dziennie albo nachodzi w domu). Zatem albo zapłać albo sie pogódz że twoje nazwisko i pesel bedą latac w internecie.
 
Paj-chi-wo napisał:
W grudniu 2005 dostałem mandat za brak biletu autobusowego
Polecam poczytać forum, to nie mandat a opłata dodatkowa.
Paj-chi-wo napisał:
uległo już przedawnieniu na podstawie art. 45 Kodeksu Wykroczeń (DU rok 1971 numer 12 poz. 114)
Bez urazy, ale mieli z Ciebie niezłą "polewkę". Jak już wspomniałem, to nie mandat, zastosowanie ma tu kodeks cywilny i Prawo przewozowe, nie kodeks wykroczeń.
 
Powrót
Góra