Wezwanie do zapłaty za mandat z MPK sprzed 10 lat

  • Autor wątku Autor wątku Ewelina22*
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Ewelina22*

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
10
Witam
Ostatnio dostałam list od kancelarii "Statima" ( na moje panieńskie nazwisko ) z ostatecznym wezwaniem do zapłaty za mandat MPK z 2004 roku. W 2009 roku umorzono mi postępowanie egzekucyjne przez komornika sądowego. Postanowiłam zadzwonić do tej kancelarii, kobieta poinformowała mnie, że komornik nie mógł całkowicie umorzyć sprawy, tylko swoje postępowanie. Postraszyła, że sprawa dalej trafi do komornika i będę miała jeszcze większe koszty do zapłaty. Co zrobić zapłacić czy Olać sprawę? Proszę o pomoc i poradę.
 
Ewelina22* napisał:
Co zrobić zapłacić czy Olać sprawę?
Twój wybór. Zapłacisz dobrowolnie i zapomnisz o sprawie, lub dług będzie wciąż rósł (odsetki, koszty kolejnych postępowań egzekucyjnych itp.) a także będziesz słusznie wpisywana na rozmaite listy niesolidnych dłużników, aż wreszcie komornikowi uda się wyegzekwować dług. Ja bym zapłacił.
 
No tak Robilee ale 5 lat temu myślałam że już jest po sprawie ( wtedy komornik nie poinformował mnie, że to może się ciągnąć latami pomimo umorzenia). Czy oni rzeczywiście mają prawo ode mnie żądać tych pieniędzy? Czy nic już z tym nie da się zrobić? Jakieś odwołanie itp.?
 
Lm1991 napisał:
A kiedy takie rzeczy się przedawniają?
Mandaty z MPK podobno po roku. Ale nie wiem jak sprawa wygląda jak w trakcie był komornik, czy to czasami od tej daty nie jest liczone 10 lat?
 
Ewelina22* napisał:
No tak Robilee ale 5 lat temu myślałam że już jest po sprawie
To, że głupio myślałaś nie ma wpływu na sprawę.
Ewelina22* napisał:
wtedy komornik nie poinformował mnie, że to może się ciągnąć latami pomimo umorzenia
Komornik widział, że ma do czynienia z osobą dorosłą. Przecież każdy w miarę rozgarnięty człowiek wie, że skoro dług nie został spłacony, to musi dalej istnieć.
Ewelina22* napisał:
Czy oni rzeczywiście mają prawo ode mnie żądać tych pieniędzy?
No pewnie.
Ewelina22* napisał:
Czy nic już z tym nie da się zrobić?
Oczywiście, że się da. I powinno. Po prostu, zapłacić.
Ewelina22* napisał:
Jakieś odwołanie itp.?
Od czego chcesz się odwoływać? Od długu? Długów się nie odwołuje, długi się płaci.
Ewelina22* napisał:
Ale nie wiem jak sprawa wygląda jak w trakcie był komornik, czy to czasami od tej daty nie jest liczone 10 lat?
Oczywiście, 10 lat (należność zasądzona przez sąd) i każde postępowanie komornicze przerywa bieg przedawnienia. Od umorzenia postępowania egzekucyjnego, liczy się od nowa 10 letni termin przedawnienia. W praktyce, ten dług nie przedawni się nigdy. Można za to spowodować, że przestanie istnieć. Zapłacić.
 
To widzę, że nie pozostaje nic innego jak zapłacić. Tylko żeby się nie okazało, że spłacę ten dług a po paru ładnych latach przyjdzie mi znów pismo z innej kancelarii, że jestem winna pieniądze. A tak w ogóle z tego co wyczytałam na forum ( i w sumie znalazłam w papierach pozew ) to w tych latach MPK Rzeszów miał podpisaną umowę z kancelarią z Rzeszowa "Soyka i Partnerzy", więc skąd "statima" kancelaria z Katowic ma moje dane? Jeśli od MPK to czy mają prawo domagać się zapłaty jeśli oni do tej pory nie brali udziału w sprawie? Czy nie powinni rozpocząć sprawy od nowa?
 
Ewelina22* napisał:
To widzę, że nie pozostaje nic innego jak zapłacić. Tylko żeby się nie okazało, że spłacę ten dług a po paru ładnych latach przyjdzie mi znów pismo z innej kancelarii, że jestem winna pieniądze. A tak w ogóle z tego co wyczytałam na forum ( i w sumie znalazłam w papierach pozew ) to w tych latach MPK Rzeszów miał podpisaną umowę z kancelarią z Rzeszowa "Soyka i Partnerzy", więc skąd "statima" kancelaria z Katowic ma moje dane? Jeśli od MPK to czy mają prawo domagać się zapłaty jeśli oni do tej pory nie brali udziału w sprawie? Czy nie powinni rozpocząć sprawy od nowa?


A Statima działa w imieniu swoim (kupiła dług), czy w imieniu MPK lub kancelarii Soyka i Partnerzy?


Jak zapłacisz (należność główną + wszystkie zasądzone koszta + koszta pierwszej egzekucji komorniczej + odsetki) to trzymaj dowód wpłaty - uchroni to Ciebie przed kolejnymi próbami egzekucji.
Oczywiście wpłaty dokonujesz na konto wierzyciela (tutaj pojawia się pytanie kto nim jest - nadal MPK, czy Soyka i Partnerzy czy Statima.
 
z tego co mowia ludzie, to statima podaje konto nalezace do mpk
 
rafmik napisał:
A Statima działa w imieniu swoim (kupiła dług), czy w imieniu MPK lub kancelarii Soyka i Partnerzy?

"Statima" działa w imieniu MPK
 
rafmik napisał:
Oczywiście wpłaty dokonujesz na konto wierzyciela (tutaj pojawia się pytanie kto nim jest - nadal MPK, czy Soyka i Partnerzy czy Statima.

Numer rachunku bankowego podany jest do MPK
 
Jak w takim razie wisi na Tobie prawomocny i nieprzedawniony nakaz zapłaty to po prostu zapłać.
Zwróć się na piśmie (za potwierdzeniem) do wierzyciela (MPK) o dokładne wyliczenie długo wg stanu aktualnego, dolicz odsetki (od daty wyliczenia należności przez MPK do dnia zapłaty) i zapłać.
Unikniesz kolejnych kosztów komorniczych.
 
rafmik napisał:
Zwróć się na piśmie (za potwierdzeniem) do wierzyciela (MPK) o dokładne wyliczenie długo wg stanu aktualnego, dolicz odsetki (od daty wyliczenia należności przez MPK do dnia zapłaty) i zapłać.

Jeżeli zwrócę się do MPK o wyliczenie długu to możliwe że koszty będą mniejsze od tych co dostałam w liście z kancelarii "Statima"?
 
Jeszcze mam jedno pytanie: Czy jest w ogóle możliwe umorzenie jakiejś części długu? Gdzie z taką prośbą mogłabym się udać? Do MPK?
 
Ewelina22* napisał:
Jeżeli zwrócę się do MPK o wyliczenie długu to możliwe że koszty będą mniejsze od tych co dostałam w liście z kancelarii "Statima"?


Kwestia jak to Statima wyliczyła.
Ja bym na Twoim miejscu tylko z MPK rozmawiał
 
Ewelina22* napisał:
Jeszcze mam jedno pytanie: Czy jest w ogóle możliwe umorzenie jakiejś części długu? Gdzie z taką prośbą mogłabym się udać? Do MPK?


Rozmawiasz z MPK, próbować można, ale szansa na umorzenie raczej mała (oni już sami ponieśli koszta - sąd, komornik, obsługa przez Statime i kancelarię prawną).
 
Powrót
Góra