Wezwanie do zaplaty zachowku.

  • Autor wątku Autor wątku Przemo66
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Przemo66

Użytkownik
Dołączył
07.2021
Odpowiedzi
247
Witam ponownie.
Zgodnie z radami na forum, wyslano wezwanie do zaplaty zachowku.
Minelo ponad 3 tygodnie ktore dalem osobie ktora dostala spadek w testamencie [nie bylo jeszcze klepniecia przez sad spadku]
Czy wezwany/dluznik musi odpowiedziec na wezwanie?
Jak sad na to patrzy ze dluznik nie odpisal nic.?
Wyslac 2 wezwanie przedsadowe ?
 
Przemo66 napisał:
Czy wezwany/dluznik musi odpowiedziec na wezwanie?
Nie musi, nie jest potrzebne kolejne. Wystosowanie wezwania jest dla Pana korzystne - w ten sposób podjęto próbę polubownego przedsądowego rozwiązania sporu a także dano wzywanemu możliwość uznania swojej odpowiedzialności na etapie przedsądowym. Niewzięcie przez wzywanego udziału w polubownej próbie rozwiązania sporu na etapie przedsądowym (brak reakcji na wezwanie) nie wiąże się dla niego z negatywnymi skutkami w ewentualnym postępowaniu sądowym.
 
Byrhtnoth napisał:
Nie musi, nie jest potrzebne kolejne. Wystosowanie wezwania jest dla Pana korzystne - w ten sposób podjęto próbę polubownego przedsądowego rozwiązania sporu a także dano wzywanemu możliwość uznania swojej odpowiedzialności na etapie przedsądowym. Niewzięcie przez wzywanego udziału w polubownej próbie rozwiązania sporu na etapie przedsądowym (brak reakcji na wezwanie) nie wiąże się dla niego z negatywnymi skutkami w ewentualnym postępowaniu sądowym.

Dziekuje za expresowa odpowiedz.
W przypadkach ktore znalazlem na forum,druga strona zazwyczaj odpisywala.
Rozumiem ze mam sie szykowac na wojne ,skoro 2 strona milczy.?
 
Przemo66 napisał:
Rozumiem ze mam sie szykowac na wojne ,skoro 2 strona milczy.?
Niekoniecznie, jakimś wyznacznikiem stanowiska drugiej strony może być odpowiedź na pozew.
 
Byrhtnoth napisał:
Niekoniecznie, jakimś wyznacznikiem stanowiska drugiej strony może być odpowiedź na pozew.
Dziekuje za odpowiedz.
Jako zwykly "Kowalski" widze to raczej w czarnych barwach.Mialem nadzieje na choc rozmowe/probe porozumienia.
Oczywiscie ze teraz poczekam az zostanie zaklepany spadek przez sad i zloze pozew,i sadze ze prosta sprawa zamieni sie w 2-3 lata walki. Chore to prawo,syn musi walczyc o zachowek i udowadniac ze jest godny go, a obcy czlowiek dostal zapis w testamencie..
 
Nie wiem o jakiej walce mowa. Jeżeli go nie wydziedziczono to po prostu sąd wyceni wartość spadku, to ile mu przysługuje jest ułamkowo z góry znana i tyle w temacie. Prosta sprawa.
 
Regipl napisał:
Nie wiem o jakiej walce mowa. Jeżeli go nie wydziedziczono to po prostu sąd wyceni wartość spadku, to ile mu przysługuje jest ułamkowo z góry znana i tyle w temacie. Prosta sprawa.
Ja jestem synem,i nie byłem wydziedziczony.Jestem jedynym spadkobierca ustawowym.Zapis był na osobę która umiała się zakręcić dobrze, co prawo nie zabrania.
Sprawa o zachowek nie jest walka ?
Logiczne że druga strona będzie próbowała pozbawić mnie zachowku czy obniżyc co nowelizacja z 22 maja ułatwia.Oczywiscie że różnie może się potoczyć ale wątpliwe że pójdzie łatwo i miło jak piszesz.Pamietaj że też można się odwoływać,co daje 2-3 lata bujania się po sądach.Zazdroszcze ci tego twierdzenia że prosta sprawa.
 
Ostatnia edycja:
Narazie to jeszcze nie było sprawy spadkowej... Także mówienie o zachowku jeszcze przedwczesne. Zawsze możesz obalić testament jeśli masz podstawy.
 
Pismo z sądu że jestem uczestnikiem dostałem.Nikt inny do spadku już nie żyje.Nie będę podważał testamentu.Chce dostać swoje i tyle.Nie chce latami bujac się z m.zamieszkania do sądu 300km dalej i spowrotem.Wartosc szacowana 1.2miliona.Wniosek o spis inwentarza przez komornika będzie wysłany,aby całość dokładnie wycenić,łącznie z kontem itp.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra