Wezwanie do zapłaty...

  • Autor wątku Autor wątku maruuda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maruuda

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
4
Bardzo proszę o pilną pomoc!:help:
Przedstawię najpierw wszystko od początku:
Dnia 01.02.2011 wynajęłam mieszkanie od właścicielki kamienicy w moim mieście (ta Pani jest dobrze wszystkim znana w moim mieście z wszelkiego rodzaju "wyłudzeń"). W dodatku wpłaciłam jej kaucję w wysokości 1500 zł, za czynsz płaciłam 750zł, rachunki osobno. W lutym remontowałam mieszkanie przed wprowadzeniem (nie przespałam tam ani jednej nocy). Dnia 01.03.2011 straciłam pracę i od razu napisałam prośbę do właścicielki o rozwiązanie umowy wiedząc, że nie będzie mnie stać na płacenie czynszu. Wtedy wszystko się zaczęło... Zaczęła utrudniać twierdząc, że utrata pracy to "pikuś"... Jednak niby nie godząc się na zerwanie umowy wydzwaniała do mnie w marcu w okresie miesięcznego wypowiedzenia, abym przyjechała pokazać mieszkanie nowym lokatorom (i tak 3 razy), którzy są zainteresowani wynajmem (jednak zrezygnowali). W marcu oprócz tych 3 razów nie przebywałam w mieszkaniu. Wpłaconej kaucji nie odzyskałam... W związku z tym, że zostawiłam klucze właścicielce 31.03.2011 rozwiązałam umowy z wodociągami, gazownią i energetyką. Z wszystkich tych trzech instytucji otrzymałam rachunki na wysokość około 20-30zł (ponieważ oprócz czterech energooszczędnych żarówek i wiaderka wody nic tam więcej nie używałam ponieważ nawet swoich rzeczy jeszcze tam nie przewiozłam... W kwietniu Pan z energetyki zadzwonił do mnie mówiąc mi że muszę razem z właścicielką mieszkania rozwiązać umowę zdawczo odbiorczą, lecz przedstawiłam mu wszelkie utrudnienia jakie są mi stwarzane do tego celu i powiedział, że ok on to załatwi bo wie już z doświadczenia jaka ta Pani jest. Chyba pod koniec maja zadzwonił do mnie znowu Pan z energetyki i powiedział, ze nie jest zapłacony rachunek na 290zł!!! Ja przecież wysłałam rozwiązanie umowy, w którym wyraźnie napisałam, że w dniu 31.03.2011 nie posiadam już kluczy do tego mieszkania i z niego mogła korzystać właścicielka. Rachunek zgodnie z tym, że ja z energetyką rozwiązałam umowę został wystawiony na właścicielkę kamienicy. Znając ją mogę z czystym sumieniem stwierdzić, ze specjalnie korzystała z prądu w tym mieszkaniu bądź je komuś wynajęła twierdząc, ze i tak ja zapłacę za prąd. Fakt, mój błąd bo z tego całego zamieszania zapomniałam spisał wartości licznika 31.03.2011:rolleyes: Teraz od właścicielki dostałam list z groźbami i wezwaniem do zapłaty rachunku za prąd w przeciwnym razie ona zgłosi sprawę do sądu... i, że nie zapłaci za mnie rachunku...
Dziś zadzwoniłam do energetyki i Pani powiedziała, ze moje konto jest czyste, ze ja mam swój rachunek na 29zł uregulowany, a ten drugi jest wystawiony na właścicielkę kamienicy, ponieważ ze mną umowa została zerwana, a teraz już nowi lokatorzy tam mieszkają...
Co w takiej sytuacji powinnam zrobić?
Bardzo proszę o pomoc
Błagam o poradę:help:
 
Dodam jeszcze, ze pierwsza faktura z energetyki była na 29zł za okres od 31.01.2011 do 31.03.2011
 
Powrót
Góra