U
user801952
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2026
- Odpowiedzi
- 3
Dostałem zawiadomienie z komendy żebym stawił się na przesłuchanie artykuł 119 par 1. Zadzwoniłem do nich i poinformowano mnie że 10 miesięcy temu zatankowałem na stacji a potem dokonałem płatności kartą która to płatność została odrzucona. Kwota około 300 zł. Według zgłoszenia sprzedawca zorientował się już po moim odjeździe, że ta płatność się nie powiodła.
Istnieje możliwość, że to prawda. Nie mam rachunku, nie mam płatności w banku z tego dnia, dodatkowo w banku (mBank) twierdzą że nie ma anulowania czy nieudanej transakcji z tego dnia. Na komendzie mają dowód nieudanej transakcji kartowej - tak mówią. Ale dopiero za kilka dni to potwierdzę czy na pewno chodzi o moją kartę płatniczą jak to obejrzę na posterunku.
Tylko, że ja często korzystam z gotówki przy płatnościach. I nie wykluczam że tu również zapłaciłem gotówką. No ale tu mnóstwo czasu minęło.
Dziwny jest też ten ciąg zdarzeń, płatność anulowana, brak informacji w banku, brak reakcji pracownika w chwili zdarzenia. 3 rzeczy się nie udały. To profesjonalna firma, w bardzo ruchliwym miejscu i takie historie dopuszczają, że nie wiedzą czy ktoś zapłacił kiedy odjeżdża ze stacji? Zakładam, że po zapłaceniu przeze mnie gotówką, pracownicy mogli zachować anulację, schować gotówkę i zwalić winę na mnie.
Dodam, że jest to moja ulubiona stacja paliw na której tankuję od kilkunastu lat.
Proszę o poradę jak do tego podejść?
Istnieje możliwość, że to prawda. Nie mam rachunku, nie mam płatności w banku z tego dnia, dodatkowo w banku (mBank) twierdzą że nie ma anulowania czy nieudanej transakcji z tego dnia. Na komendzie mają dowód nieudanej transakcji kartowej - tak mówią. Ale dopiero za kilka dni to potwierdzę czy na pewno chodzi o moją kartę płatniczą jak to obejrzę na posterunku.
Tylko, że ja często korzystam z gotówki przy płatnościach. I nie wykluczam że tu również zapłaciłem gotówką. No ale tu mnóstwo czasu minęło.
Dziwny jest też ten ciąg zdarzeń, płatność anulowana, brak informacji w banku, brak reakcji pracownika w chwili zdarzenia. 3 rzeczy się nie udały. To profesjonalna firma, w bardzo ruchliwym miejscu i takie historie dopuszczają, że nie wiedzą czy ktoś zapłacił kiedy odjeżdża ze stacji? Zakładam, że po zapłaceniu przeze mnie gotówką, pracownicy mogli zachować anulację, schować gotówkę i zwalić winę na mnie.
Dodam, że jest to moja ulubiona stacja paliw na której tankuję od kilkunastu lat.
Proszę o poradę jak do tego podejść?