Wezwanie na komisje zus pod zły adres

  • Autor wątku Autor wątku rauldinho
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rauldinho

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
8
Witam, mam problem... Przebywam na zwolnieniu lekarskim od ponad miesiąca (mam chorą nogę i ledwo chodzę). Dziś tj. 19.11 dostałem telefon z zakładu pracy z zapytaniem czemu nie zgłosiłem się na komisję ZUS. Ja zrobiłem wielkie oczy, bo o niczym takim nie miałem pojęcia. Podczas rozmowy z zakładem pracy powiedzieli mi, że termin badania miałem 07.11... Problem polega na tym, że ja żadnego pisma nie odbierałem, ani nie widziałem na oczy nikogo z takim pismem. Ja mógłbym iść na tę kontrolę choćby teraz, gdybym o niej wiedział.. Problem polega na tym, że mógł wystąpić błąd podczas wysłania korespondencji. Przyjmijmy, że:
-moim adresem zameldowania jest "A" - tam mieszkają moi rodzice, żadego pisma nigdy tam nie było
-moim adresem zamieszkania jest "B" - przebywając na l4 jestem praktycznie cały czas w domu i także nikt z listem nie dotarł
-moim starym miejsce zamieszkania jest "C" - i tu pojawia się problem, ponieważ ten adres mam wpisany na umowie w pracy (mimo, że zgłaszałem zmianę miejsca zamieszkania kierownikowi, to żadnego aneksu nie robiłem, bo stwierdził, że nie trzeba). Według mnie to na ten adres poszło wezwanie...

Teraz pytanie, czy coś mi grozi w zaistniałej sytuacji? Wiem to, że będę miał prawdopodobnie wstrzymaną wypłatę l4, lecz ja nie miałem na to żadnego wpływu! Starałem dodzwonić się do ZUSu, jednak traciłem tylko czas i pieniądze w oczekiwaniu na połączenie, lecz po 15 min oczekiwania, darowałem sobie.. Jak mogę wyjaśnić obecną sytuację? Czy teraz muszę wrócić do pracy? Czy mogę ponieść jakąś karę i czy w razie wstrzymania wypłaty l4, mogę się starać o zwrot tych pieniędzy?

Wiem, że strasznie się rozpisałem, jednak liczę na jakąś pomoc, bo szczerze mówiąc jestem strasznie zestresowany... Z góry dziękuję za pomoc!!
 
Ostatnia edycja:
A jaki adres podawałeś u lekarza i jaki wpisany jest na druku ZLA? Wszelkie pisma powinny być wysyłane właśnie na adres podany na ZLA bo pod takim przebywasz w czasie choroby. Druga sprawa to to, że pracodawca nie jest informowany o tym, że pracownik musi udać się na komisję lekarską.
 
Właśnie pojawiły się u mnie pewne wątpliwości, ponieważ siedząc na tym l4, miałem dużo czasu, aby poczytać trochę w tej kwestii. Z tego co wiem sprawa wygląda tak, że ZUS powinien mnie wezwać na komisję od 33 dnia, tak? Ja (ponoć) miałem datę komisji równo 30 dnia od pierwszego l4. Do tego, to z pracy zadzwonili, że ZUS wysłał zapytanie do kadr z jakiego powodu się nie stawiłem. Jeśli dobrze łączę fakty, to ta kontrola była związana z wnioskiem pracodawcy? Jeśli tak jest to ogromne świństwo z ich strony, bo chyba powinni mieć do tego jakieś przesłanki, żeby o taka komisję poprosić, racja? Dodam że wiedzieli o moich problemach zdrowotnych, niczego nie ukrywałem, a wręcz mówiłem kierownikowi, że ledwo mogę się poruszać ( z powodu bólu biodra), ale nie dostałem nawet najmniejszego wsparcia. Będąc ze zdjęciem rtg u lekarza specjalisty, ten był w szoku, że jeszcze jestem w stanie chodzić i się uśmiechać, od razu wyznaczając datę operacji. Rozpisałem się dużo nie na temat... A co do problemu, na l4 podawałem zawsze adres zameldowania, pracodawca ma(teraz po tej sytuacji już miał) mój stary adres i wg mojego rozumowania to ten adres podali do kontroli w ZUSie. Czy teraz w związku z tym zostanę pozbawiony wypłaty za brak stawienia się na kontroli? Czy grożą mi jakieś inne konsekwencje? Najgorsze jest to, że mogę ponieść jakieś konsekwencje całkowicie nie mając o niczym pojęcia... Cóż, dziękuję za poprzednią odpowiedź i liczę na kolejną pomoc :)
pozdrawiam
 
Czy było to Twoje pierwsze zwolnienie w ciągu tego roku? Jeżeli tak, to przez 33 dni płaci za nie pracodawca a dopiero później przejmuje ZUS. Dlatego prawdopodobne jest, że sam pracodawca poprosił o skontrolowanie Cię. Poczekaj na razie na rozwój wypadków. Jak dostaniesz jakieś pismo wtedy będziesz mógł się odwoływać. Wezwanie na komisję powinno przyjść listem poleconym. Czy ktoś mógł odebrać list pod adresem "C"?
 
To było moje drugie zwolnienie w roku, ale sądziłem że te 33 dni musi być w jednym ciągu. Wcześniej miałem chyba 4dniowe zwolnienie. W każdym razie skontaktowała się ze mną firma, że do kadr ZUS złożył zapytanie czemu się nie stawiłem na kontroli. Czy ktoś mógł odebrać list? Jasne, o ile obca mi osoba podpisała się pod poleconym. Pod adresem C wynajmowałem mieszkanie, z którego w lutym się przeprowadziłem i nic mnie z tamtym miejscem, ani mieszkańcami tamtego adresu nie łączy...
 
Tak jak napisałam wcześniej czekaj na rozwój wypadków. W tej chwili nic nie możesz zrobić. Ewentualnie uzbroić się w cierpliwość, zadzwonić jeszcze raz i wyjaśnić sytuację w ZUS-ie.
 
Powrót
Góra