Wezwanie na policję, brak maseczki

  • Autor wątku Autor wątku MokatooPL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MokatooPL

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2020
Odpowiedzi
10
Witam. Dwa tygodnie temu zatrzymała mnie policja w galerii handlowej za brak maseczki. Zaproponowano mi mandat w wysokości 50 zł którego odmówiłem przyjęcia (Byłem głupi dla świętego spokoju mogłem go przyjąć). Wczoraj przyszło mi wezwanie na komisariat policji w charakterze osoby wobec której istnieje podstawą do złożenia wniosku o ukaranie do sądu z art 116 czyli krótko mówiąc brak maseczki. Czy obowiązkowo muszę się stawić ? Co mi grozi jeśli tam nie pójdę ? Czego mam się w razie czego tam spodziewać ? Pozdrawiam
 
To jest sprawa o wykroczenie, przesłuchanie Cię nie jest konieczne, możesz również złożyć wyjaśnienia pocztą. W przypadku żadnego działania z Twojej strony, sprawa trafi do sądu, który najprawdopodobniej wyda wyrok nakazowy.

Wbrew wynurzeniom użytkownika wyżej, nie ma obecnie praktycznie żadnych wątpliwości prawnych w zakresie obowiązku używania masek. Wątpliwości z początku obowiązywania tego nakazu zostały rozwiane w związku w odpowiednią nowelizacją przepisów, obecnie istnieją wątpliwości w zakresie orzekania w spawach o brak maski na świeżym powietrzu — obowiązek był, ale został zdjęty, wobec czego nie jest oczywiste, czy można w tym momencie taką osobę ukarać (wypowie się na ten temat Sąd Najwyższy, sygn. I KZP 12/21).
 
W razie wyroku jakiego można się spodziewać wymierzenia kary ? Chodzi mi jakie kwoty karne najczęściej dają sądy ? Czytałem gdzieś że przy wyrokach "skazujących" jest to najczęściej 120 zł.
 
Od nagany do kilkusetzłotowej grzywny + koszty sądowe. Wyroki nakazowe w zw. z art. 116 § 1a kw, które widziałem wahały się najczęściej w granicach 50–200 zł samej kary grzywny bez kosztów. Teoretycznie do 5000 zł.
 
***

To jak to w końcu jest bo oboje jakby sobie przeczycie. Tak cz inaczej policję zlewam bo szkoda mi czasu żeby do nich iść na komisariat. Zrobiłem głupotę bo uniosłem się honorem i teraz jestem gotów za to ponieść konsekwencje. Czekam w takim razie na wyrok nakazowy z sądu.
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie wiem, czy to jest głupota. Od wyroku nakazowego można wnieść sprzeciw i odbywa się normalna rozprawa w I instancji. Gdyby tam się nie udało, to jest jeszcze II instancja. Część sądów twierdzi, że ten zakaz jest niekonstytucyjny, np. Sąd Okręgowy w Olsztynie w postanowieniu z 21 maja 2021, VII Kz 208/21. Oczywiście zawsze jest ryzyko przegrania takiej sprawy, np. SO w Legnicy, wyrok z 30 września 2021 r., IV Ka 463/21. Można również liczyć, że np. latem 2022 roku rząd całkowicie zniesie ten obowiązek, i gdyby sprawa się przeciągnęła do tego czasu (wyrok nakazowy + I instancja + II instancja zajmą parę miesięcy), to liczyć na uniewinnienie z uwagi na zmianę stanu prawnego i depenalizację czynu. Także nie nazwałbym tego głupotą, choć oczywiście, wnosząc sprzeciw od wyroku nakazowego, zawsze ma się ryzyko przegrania sprawy i poniesienia wyższych kosztów.
 
W takim razie w jakim celu w ogóle dostałem to wezwanie na komisariat skoro i tak nie mam obowiązku się tam stawić a dwa że sprawa i tak trafi do sądu.
 
"Wzywa się Pana do osobistego stawiennictwa w Komisariacie Policji w charakterze osoby co do której istnieje uzasadniona podstawą do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie w sprawie o wykroczenie z art 116.1a kw.

Dodatkowo w pouczeniach w punkcie 5 jest "zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie przez policję może być zarządzone wobec osoby przesłuchanej w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie, jeżeli nie stawiła się ona na wezwanie organu prowadzącego czynności wyjaśniające bez usprawiedliwienia art 50 1kpw"
 
Przeczytaj jeszcze raz wobec jakiej osoby może zostać zarządzone zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie i odpowiedz sobie na pytanie, czy jesteś taką osobą.

Już pomijając to, kto może zarządzić taką czynność.

Odpowiadając na Twoje poprzednie pytanie: po co. Po to, abyś miał możliwość złożyć wyjaśnienia.
 
Wostr napisał:
Przeczytaj jeszcze raz wobec jakiej osoby może zostać zarządzone zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie i odpowiedz sobie na pytanie, czy jesteś taką osobą.

Już pomijając to, kto może zarządzić taką czynność.


Bardzo proszę o wyjasnienie tej kwestii. Dostałem pouczenie tej samej treści i równiez jako osoba co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie. Z tego pouczenia wynika, że jest obowiązek pod groźbą zatrzymania i doprowadzenia stawienia się na takie wezwanie. Kilka wątków wcześniej napisałeś, że

Wostr napisał:
To jest sprawa o wykroczenie, przesłuchanie Cię nie jest konieczne, możesz również złożyć wyjaśnienia pocztą. W przypadku żadnego działania z Twojej strony, sprawa trafi do sądu, który najprawdopodobniej wyda wyrok nakazowy.

Czy jeśli trafię na nadgorliwego policjanta, który będzie chciał uprzykrzyć mi życie może zarządzić takie doprowadzenie w przypadku niestawienia się w wyznaczonym terminie?

Teraz pytanie do autora wątku: jak skończyła się sprawa?
 
Przeczytaj ze zrozumieniem pouczenie, które otrzymałeś, a następnie zastanów się (więcej niż raz), czy na pewno dotyczy Ciebie. W razie problemów ze zrozumieniem, wyjaśnienie:

Dostałeś wezwanie na przesłuchanie w charakterze osoby, co do której.... A wobec jakiej osoby może zostać zarządzone zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie? Wobec osoby przesłuchanej w tym charakterze. Zostałeś przesłuchany już? Nie. Może być wobec Ciebie zarządzone zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie? Nie.
 
Czyli kluczem jest słowo 'przesłuchanej'. Rozumiem, że jak bym się raz się stawił i został przesłuchany to później pod przymusem mogą wzywać mnie na kolejne razy przy założeniu, że 'osoba' zarządzająca tak by zdecydowała.

A kto może takie doprowadzenie zarządzić i czy są jakieś okoliczności, przesłanki żeby to uczyniła?

Domyślałem się że chodzi o to słowo ale chciałem się upewnić. Dzięki.
 
Nikt cię nigdzie nie doprowadzi. U mnie było tak że dostałem 1 zawiadomienie na które się nie stawiłem, następnie 2 które też olałem i po jakiś 3 tygodniach przyszedł wyrok nakazowy z sądu w kwocie 100 zł.
 
Nawet, jak raz się stawisz, to nikt Cię później nie będzie już wzywał, na etapie postępowania prowadzonego przez Policję jesteś przesłuchiwany raz, jeżeli w ogóle. To nie jest sprawa o zorganizowaną grupę przestępczą... To jest sprawa o wykroczenie, Twój udział w niej na tym etapie jest zazwyczaj mało istotny, chyba że zamierzasz dochodzić swoich racji.
 
Powrót
Góra