Wezwanie na sprawe w Holandii za sikanie

  • Autor wątku Autor wątku n00bson
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

n00bson

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
29
Witam,

rok temu byłem w Holandii na zarobku około 2 miesięcy. Podczas dnia wolnego wyskoczyłem z kumplem do jakiegoś miasteczka i jak to jest opisane w piśmie które mi przyszło po roku "załatwiłem swoją potrzebę fizjologiczną" na ulicy. Policja poprosiła mnie o dowód, ja im go ukazałem po czym funkcjonariusze informowali mnie łamanym angielskim że będę musiał zapłacić 150 euro. Nie mogłem dojść z nimi do porozumienia w żaden sposób, nie powiedziano mi też gdzie, jak i kiedy mam to zapłacić. Nie otrzymałem żadnego papierka czy też mandatu oraz nic nie podpisywałem. Minął rok od opisanego zdarzenia po czym przyszło mi pismo z sądu rejonowego w celu wezwania mnie na rozprawę sądową. Przyczyną było, tak jak opisałem to wyżej, "załatwienie swojej potrzeby fizjologicznej w strefie zamieszkania poza urządzeniami/miejscami do tego przeznaczonymi albo na lub przy drodze publicznej". Pismo przyszło w dwóch językach, holenderskim oraz polskim.

Niczego nie podpisywałem, nie wyjaśniono mi gdzie, jak i kiedy mam zapłacić za wykorczenie. Z Polskiego sądu nie przyszło mi żadne pismo. Mandatu również nie dostałem.

Jak postępować w tej sprawie ?
Czy obecność na sprawie jest obowiązkowa i czy ma to znaczenie ? (na piśmie jest napisane że po ukończeniu 18 roku zycia obecność jest nie obowiązkowa)
W jaki sposób uniknąć sankcji za czyn ?
Co zrobić by załatwić tą sprawę z najmniejszymi konsekwencjami ?


Nie mam zielonego pojęcia co zrobić.

Proszę o szybką odpowiedź bo termin sprawy jest niebawem.

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pomoc ! :)
 
Po prostu trzeba zapłacić ten mandat, bo odsetki urosną.
 
Powrót
Góra