Wezwanie Od Komornika

  • Autor wątku Autor wątku anxiousmind
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anxiousmind

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
7
Moja sytuacja jest następująca. W przeszłości dostałam parę mandatów za jazdę bez biletu. Najdawniejszy z nich był jeszcze w 2001 roku. Poza tym półtora roku temu oraz rok temu otrzymałam od policji po mandacie za przejście przez ulicę w niewałaściwym miejscu, 50 zł każdy, których nie przyjęłam, gdyż uznałam, że są wydumane i nieuzasadnione. W międzyczasie, tzn w ciągu tego roku od ostatniego mandatu otrzymywałam kilka razy awizo, których nie odbierałam, nie sprawdzając nawet od kogo, mając po cichu nadzieję, że sprawa przycichnie. Raczej miały związek z tymi mandatami, czego dowodzi późniejsze zdarzenie. Otóż miesiąc temu przyszedł do mnie komornik, nie było mnie w domu i zostawił karteczkę pod drzwiami, że mam stawić się pilnie w celu złożenia wyjaśnień w sprawie egzekucyjnej. Po tygodniu zjawił się drugi raz ponownie zostawiając kartkę pod drzwiami. Nie poszłam. Nie wiem, czy bardziej prawdopodobne jest, że to sprawa za te mandaty od policji, czy też za mandaty komunikacyjne? I co w takiej sytuacji mam zrobić i mówić? Oraz na jakim etapie może być moja sprawa egzekucyjna i kiedy komornik może [i czy w ogóle może] wkroczyć w mojej sytuacji z policją do mieszkania? Dodam, że nie pracuję w tej chwili, nie uczę się już, mieszkam z ojcem i nic teoretycznie w domu nie jest moje. Mam trochę oszczędności jedynie na książeczce mieszkaniowej, ale nie wiem, czy teraz już nie jest za późno, żeby w razie czego spłacić dług pieniędzmi z tej książeczki, bo z tego, co przeczytałam na wielu forach, to jak już dochodzi do tego, że sprawami zajmuje się komornik, to ściągnięcie długu w przypadku, gdy ktoś nie ma wpływów na konto lub nie dostanie zwrotu podatku, to zostaje zebranie przez komornika przedmiotów należących do dłużnika. Bardzo proszę o radę.
 
[cytat:4oi814zv]
Nie wiem, czy bardziej prawdopodobne jest, że to sprawa za te mandaty od policji, czy też za mandaty komunikacyjne?
[/cytat:4oi814zv]
?
[cytat:4oi814zv]
I co w takiej sytuacji mam zrobić i mówić?
[/cytat:4oi814zv]- spłacic
- prawdę
[cytat:4oi814zv]
i kiedy komornik może [i czy w ogóle może] wkroczyć w mojej sytuacji z policją do mieszkania?
[/cytat:4oi814zv]
W każdej chwili.
 
Chciałam się dowiedzieć czegoś bardziej szczegółowego. Nie wiem, o co komornik może pytać. Pierwszy raz mam do czynienia z komornikiem i naprawdę nie wiem, jak postępować. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto poważniej niż przedmówca potraktuje moją prośbę.. :what:
 
Nie boj sie, idz do komornika i dowiedz sie wszystkiego. To jest zwykły facet z którym można się dogadać co do spłaty np.w ratach. Będzie pytał o dochody i majątek. Powiedz prawdę o swojej sytuacji. Zrób to szybko, bo konsekwencje takiego postępowania jak twoje są niemiłe. Raczej chodzi o mandaty za przechodzenie przez ulicę. Pewnie odbyły się sprawy w Sądzie Grodzkim. :) Nie denerwuj się, wszystko będzie dobrze.
 
A czy jeśli już komornik się tym zajmuje, to poniosę jeszcze jakieś opłaty za niego? I o jakie szczegóły dotyczące mojej osoby może mnie zapytać?
 
Tak będą dodatkowe koszty. Będzie pytał czy pracujesz, gdzie, ile zarabiasz, czy posiadasz dochody z innych źródeł, w jakiej wysokości, czy posiadasz nieruchomości, czy masz samochód, czy mieszkanie w którym zamieszkujesz należy do Ciebie, jak jest wyposażone, ...

Powiesz pewnie, że mieszkanie nie jest Twoje i wyposażenie też. Spytasz też ( tak się domyślam ) czy możesz napisać podanie o umorzenie długu. Jeśli nie to sądzę że zapytasz czy możesz płacić w ratach i jakie minimalne raty to mogą być.

To nie wygląda wcale tak jak w filmie z Chyrą gdzie komornik wyrzucał dzieci z inkubatorów .

POWODZENIA :!:
 
Dzięki :wink:
No to wychodzi na to, że nie mam się czego bać, skoro te dwa mandaty w sumie wynosiły 100 zł. Tylko ile mogą wynieść opłaty za komornika? Mam nadzieję, że nie więcej niż mandaty?
Nie bardzo wiem też, czy to, że nie poszłam na spotkanie z komornikiem dwa razy, nie będzie objętę również jakąś grzywną. Ehh..
 
Niestety nie wiem jakie są te koszty.

Ja kiedyś miałem mandat za szybką jazdę i po około roku przyszedł komornik( zapomniałem o tym mandacie ).
Koszty były znikome. Też był 2 razy. Był to komornik skarbowy

2 przypadek - mój znajomy nie przyjął mandatu za picie piwa w miejscu publicznym ( na koncercie ). Dostał wyrok z Sądu Grodzkiego. Nie płacił i przyszedł komornik. Tym razem około 275 zł. Ale był to komornik sądowy

Bardzo proszę o wypowiedź kogoś zorientowanego lub poszukaj czegoś na forum. Jest dużo inf. o działalności komorników.
 
Mandaty są ściągane przez Urząd Skarbowy i koszty tam naliczane są symboliczne.

W przypadku komornika sądowego, koszty są bez porównania większe: zgodnie z art. 49 uoksie wynosi 15% egzekwowanego świadczenia, nie może być jednak niższa niż 1/10 i wyższa niż trzydziestokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

A wizyta komornika może wynikać również z tytułu jazdy bez biletu. Przewoźnik mógł skierować sprawę do sądu.
 
Tak, ale takie stare mandaty z 2001 roku? Dopiero teraz przewoźnik by wytoczył sprawę?
 
A kto mówi o świeżo wytoczonej sprawie ? Mogli mieć od lat prawomocny wyrok sądu i teraz skierowali go do egzekucji.

Ale to tylko czcze dywagacje: najistotniejsze informacje, o jakie pytał autor postu, już zostały podane.
 
Dzięki za dotychczasowe informacje :) Ale nie dowiedziałam się jedynie w końcu, czy jest jakaś grzywna, za nie odpowiadanie na wezwania komornika? I czy nie jest już za późno na jakąkolwiek ugodę z nim. Nie widziałam go na oczy i chcę być przygotowana na to, co mogę się dowiedzieć, jak tam pojdę. Aha! A czy gdyby on zanim do niego pojdę [jestem chora, więc od razu nie mogę] przyszedł do mnie z policją, wyważył drzwi, biorąc pod uwagę najgorszy scenariusz, to co magłabym zrobić wtedy, aby nie zabrał czegoś należącego do nas, jak go przekonać, że mogę zapłacić?
 
Nie będzie dodatkowej kary, skąd takie przypuszczenie? A gdybyś wyjechała na powiedzmy 4 m-ce to co? Posadziliby Cię na krzesło elektryczne? Z policją też nie przyjdzie i nikt Ci nie wyważy drzwi :wow: . Żyjemy w cywilizowanym kraju. Na ugodę nie jest zbyt późno. Jemu zależy żeby wyegzekwować od Ciebie te pieniądze, więc zawrze ugodę. Mówiłaś, że nie masz dochodów i nic w mieszkaniu, więc przestań się bać. Jeśli jesteś chora to zadzwoń do niego i się umów, numer jest na wezwaniu. Im szybciej tym lepiej. Przestań się bać, głowa do góry. On Cię nie ugryzie, nic Ci nie zabierze, dogadacie się jak człowiek z człowiekiem.
 
Ale mam oszczędności na książeczce mieszkaniowej i nie wiem, czy komornik może z niej wziąć pieniądze. Słyszałam, że jak się posiada oszczędnościową książeczkę mieszkaniową, to sąd czy też komornik nie może na nią "wejść", ale nie wiem, czy tak jest.
Poza tym nie jest tak, że nie mam nic w mieszkaniu, wręcz przeciwnie, mieszkam w całkiem nowym mieszkaniu, które dopiero co remontowaliśmy i jeśli komornik to zobaczy to na pewno mi nie uwierzy, że nie miałam czym spłacić długu.
 
Czy ktoś wie coś na temat tego, jak to jest z komornikiem i książeczką?
 
Prawo bankowe:
Art. 56. 1. Środki pieniężne na rachunkach oszczędnościowych jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, wolne są od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego do wysokości trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysku, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego za okres bezpośrednio poprzedzający dzień wystawienia tytułu wykonawczego.
 
Powrót
Góra