Wezwanie pozwanego do sądu cywilnego przez powoda ultimo

  • Autor wątku Autor wątku misia077
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

misia077

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
12
Witam, mam takie problem w 29.11.2012 roku mąż zawarł umowę pozyczkową w firmie skarabeusz ,połowa długo została spłacona resztę przekazano firmie ultimo, ta wniosła o wydanie nakazu zapłaty do Sądu w Lublinie, ten zaś przekazał sprawę do Sądu w miejscu zamieszkania.Sąd Cywilny wezwał mężą na przesłuchane nie bardzo wiem dlaczego bo zawsze takie sprawy odbywają się zaocznie. zastanawiam się czy może to być już długiem przedawnionym i dlatego go wzywają.bardzo proszę o odpowiedź bo sprawa jutro .
 
Skoro przyszło pismo z Sądu to powinny tam być też papiery dotyczące sprawy , a wiec jakiej sumy domaga się Ultimo, dokument cesji i pozostałe dowody na jakie się powoływało Ultimo.


Podejrzewam że e-sąd sam przekazał sprawę do Sądu Rejonowego więc coś im nie pasowało w pozwie.

Należy się zapoznać z dowodami i iść na sprawę dobrze przygotowanym.
Wcześniej należałoby odpowiedzieć na pozew i wysłać to do Sądu lub samemu zanieść na biuro podawcze.
 
Jest umowa cesji, wypowiedzenie umowy,wezwanie ultimo,umowa pozyczki oraz pozew. Dodam ze na wezwaniu ultimo znajduje się druga sprawa z 2002 roku na malutką kwotę 300 zł ta na pozwie jest ponad 3000.Na pozew nie odpowiedzieliśmy i już nie ma kiedy bo sprawa jutro.A czy mogę się zwrócić do sądu o przełożenie terminu rozprawy czy już nic się nie da zrobić?
 
wydaje mi się że temat przedawniony chyba że był jakiś komornik po drodze. Poczytaj tutaj o ultimo na pewno dowiesz się więcej.
 
Komornika nie było umowa z dnia 29.11.2012, poczytam jeszcze o ultimo. Dziekuje.
 
Na 46 tygodni czyli nie minęło jeszcze trzy lata,sprzedany ultimo został 02.12.2014 roku. zastanawiam się czy jest mozliwość przełożenia terminu sprawy aby się lepiej przygotować. Bo pewnie coś nie pasuje skoro wzywają do sądu, zazwyczaj takie wyroki zapadają zaocznie.
 
misia077 napisał:
Na 46 tygodni czyli nie minęło jeszcze trzy lata,sprzedany ultimo został 02.12.2014 roku. zastanawiam się czy jest mozliwość przełożenia terminu sprawy aby się lepiej przygotować. Bo pewnie coś nie pasuje skoro wzywają do sądu, zazwyczaj takie wyroki zapadają zaocznie.

Nic zazwyczaj tak nie zapada. Mąż ma wezwanie na sprawę , ale jest tam napisane stawiennictwo obowiązkowe? Oczywiście nawet jak jest nieobowiązkowe to lepiej iść na sprawę.

Czy kwota się zgadza z tym co byliście winni tej firmie pożyczkowej?

Cesja jak jest spisana , kupili indywidulaną wierzytelność czy zakupili jakiś pakiet?

I czemu zwlekaliście z tym do ostatniego dnia.
 
Wezwanie ma sprawę , stawiennictwo obowiązkowe.Poszukałam książeczki spłat kwota o jakieś 200 zł się nie zgadza, ale Sąd raczej o tym nie wie ponieważ w dowodach jest tylko kopia umowy zawarcia pożyczki, wypowiedzenie pożyczki .Cesja wygląda na pakiet ponieważ nie padają tam nigdzie nazwiska.tylko nabywca i zbywca.
A co do zwlekania na ostatnią chwilę to wygląda tak że syn odebrał list, położył w książki i zapomniał go dać nam, w wigilię przypadkiem zabaczyłam że jest bo inaczej nie wiedziałabym w ogóle o tym.
 
misia077 napisał:
Dodam ze na wezwaniu ultimo znajduje się druga sprawa z 2002 roku na malutką kwotę 300 zł ta na pozwie jest ponad 3000.
To co w końcu chce Ultimo i z jakiego tytułu?
 
Na pozwie jest tylko kwota skarabeusz czyli ta ponad 3000 zł. Na wezwaniu które dołączyli jako dowód jest jeszcze to 300 zł z 2002 roku.
 
misia077 napisał:
Na pozwie jest tylko kwota skarabeusz czyli ta ponad 3000 zł. Na wezwaniu które dołączyli jako dowód jest jeszcze to 300 zł z 2002 roku.

Ale te 3 tys to Wam zostało do spłaty w skarabeuszu zanim sprzedali ten dług czy taką kwotę mieliście spłacić?

Tym na 300 zł to nie ma co się przejmować bo to zapewne osobne wezwanie i nie dotyczy tej sprawy.
 
Na pozwie jest 3460 do spłaty tyle co na wypowiedzeniu umowy a w książeczce spłat pozostał 3200 .
 
Z tego co opisujesz, to roszczenie jest nieudowodnione - brak wykazania dlaczego akurat tyle, czyli brak rozliczenia salda u wierzyciela pierwotnego. Po drugie, umowa cesji być może nie jest taka jaka winna być, czyli nie określa zindywidualizowanej wierzytelności. Szkoda że dopiero teraz się budzisz, bez obejrzenia kwitów niewiele więcej można doradzić...
 
Powrót
Góra