wezwanie przedegzekucyjne do zapłaty ZTM

  • Autor wątku Autor wątku ewelka82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ewelka82

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
2
Witam,
wiem ze ten temat sie powtarza często ale chce byc na 100 % pewna co mam robic w systuacji, jak sie odwołać:
Dostałam wezwanie przedegzekucyjne od ZTM iż " Miasto Stołeczne Warszawa ZTM przypomina, że sprawa wezwania do zapłaty nr... z dnia 2006r.. wysrawionego z powodu braku waznego dokumentu przewozu została skierowana na droge postepowania sadowego w wyniku ktorego został wydany nakaz zapłaty sygn. akt ...., wzywający do zapłaty 120 zł oraz odsetek i kosztów sądowych.
Kwota zadłuzenia na dzien 13.08.2013 wynosi 315 zł.
Wzywam do uregulowania należnosci.

Oczywiscie poniżej jest informacja ze nieuregulowanie skutkuje wpisem do KRD i sprawa dodatowo zostanie skierowana do komornika.

Podpisano kierownik działu windykacji.

Moje pytania brzmia:
1) jak moge sie odwołać od zapłaty skoro wg pisama jest to juz nakaz sądowy
2) czy sprawa sie juz nie przedwaniła?
3) przez te 7 lat nie dostałam zadnego pisma upominającego, wzywajacego do zapłaty (nie mieszkałam pod tym adresem)
4) skoro to jest nakaz sadowy czemu dostałam wezwanie od ZTM a nie ood sądu?
5) jak napisac takie pismo, na co mam sie powołać, to było 7 lat temu i ja nie pamietam juz takiego mandatu byc moze go nie było albo jesli był to zapłaciłam ale nie jestem tego w stanie udowodnic bo nie mam potwierdzenia zapłaty.
6) skoro to jest pismo od ztm to moge żądac od nich kopie mandatu na ktorym jest widoczny moj podpis?

Prosze o pomoc
z góry dziekuje
 
Kiedy dostałaś to wezwanie? Kiedy dowiedziałaś sie, że został wydany nakaz zapłaty?

ewelka82 napisał:
3) przez te 7 lat nie dostałam zadnego pisma upominającego, wzywajacego do zapłaty (nie mieszkałam pod tym adresem)
Dlaczego więc podałaś kontrolerowi adres do korespondencji, pod którym nie mieszkałaś?

ewelka82 napisał:
4) skoro to jest nakaz sadowy czemu dostałam wezwanie od ZTM a nie ood sądu?
Wydanie nakazu zapłaty to jedno. Jego egzekucja to co innego. Sprawa może znowu trafić do sądu i do komornika.

ewelka82 napisał:
5) jak napisac takie pismo, na co mam sie powołać, to było 7 lat temu i ja nie pamietam juz takiego mandatu byc moze go nie było albo jesli był to zapłaciłam ale nie jestem tego w stanie udowodnic bo nie mam potwierdzenia zapłaty.
Skoro nie pamiętasz, to skąd wiesz, że zapłaciłaś?

ewelka82 napisał:
6) skoro to jest pismo od ztm to moge żądac od nich kopie mandatu na ktorym jest widoczny moj podpis?
Na wezwaniu do zapłaty od przewoźnika nie jest wymagany podpis podróżnego. To nie jest mandat karny. Do nałożenia opłaty dodatkowej nie jest potrzebna zgoda podróżnego. Wezwanie mogło przyjść pocztą.
 
Ostatnia edycja:
Kiedy dostałaś to wezwanie? Kiedy dowiedziałaś sie, że został wydany nakaz zapłaty?

ezwanie dostałam 22.08.2013

Dlaczego więc podałaś kontrolerowi adres do korespondencji, pod którym nie mieszkałaś?
[BPoniewaz to jest moj adres zamieszkania, nie chciałam podawac adresu do koresp. mieszkania ktore wynajmowałam bo nie wiedziałam ile jeszcze tam bede mieszkac.

Wydanie nakazu zapłaty to jedno. Jego egzekucja to co innego. Sprawa może znowu trafić do sądu i do komornika.
To co mam robic płacić czy czekac na kolejne pismo ?

Skoro nie pamiętasz, to skąd wiesz, że zapłaciłaś?
Poniewasz zawsze wszytsko płaciłam i nigdy nie było takiej sytuacji zebym jakiegokolwiek mandatu wezwania nie zapłaciła, dlatego tym bardziej ubolewam nad tym wezwaniem.

Na wezwaniu do zapłaty od przewoźnika nie jest wymagany podpis podróżnego. To nie jest mandat karny. Do nałożenia opłaty dodatkowej nie jest potrzebna zgoda podróżnego. Wezwanie mogło przyjść pocztą.
I tu sie mylisz byłam 3 razy złapana przez kanara i trzy razy podpisywałam sie wiec jestem pewna ze i tym razem tak było.
 
To, że podpisywałaś nie oznacza, że ten podpis był niezbędny do nałożenia opłaty dodatkowej. W razie odmowy złożenia podpisu kontroler zaznacza to na formularzu i wezwanie do zapłaty przychodzi pocztą, a nie jest wręczane podróżnemu.

ewelka82 napisał:
nie chciałam podawac adresu do koresp. mieszkania ktore wynajmowałam bo nie wiedziałam ile jeszcze tam bede mieszkac.
W takim razie nie odebrałaś wezwania do zapłaty wyłącznie z własnej winy.

ewelka82 napisał:
To co mam robic płacić czy czekac na kolejne pismo ?
Jeśli nie zapłacisz, do wszystkiego dojdą jeszcze koszty egzekucji.
 
Ostatnia edycja:
Możesz, jeśli dowiedziesz że nakaz zapłaty nie został poprawnie dostarczony, pisałaś że pod tym adresem nie mieszkasz, najlepiej będzie jak po sygnaturze akt sprawy dojdziesz kiedy i na jaki adres nakaz był wysłany.
 
Rzecz w tym, że autorka sama podała ten adres. Wiedziała więc, że przyślą jej tam wezwanie do zapłaty.
 
Możliwe, nie ma sensu wnikać jaki adres został podany, bo to nie nasza sprawa w zasadzie.

Wyjścia są 2:
-zapłacić i mieć święty spokój, kwota 315 nie jest rażąco wielka
-próbować podważyć dostarczenie nakazu, jednak to długa droga, nawet jeśli się uda to i tak dług nie zniknie i wpis do KRD też mogą zrobić
 
Powrót
Góra