Wezwanie przedegzekucyjne - ZTM

  • Autor wątku Autor wątku PC86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PC86

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2023
Odpowiedzi
7
Prośba o pomoc. Przejrzałem wszystkie tematy na forum dedykowane korespondencji od windykacji ZTM, ale nie mogłem znaleźć odpowiedzi pokrywającą się z moim przypadkiem. Chodzi mi konkretnie o terminy przedawnień.

Dzisiaj ze skrzynki wyjąłem kopertę z pismem od ZTM Warszawa pt. "Wezwanie przedegzekucyjne". Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym wydany przez Sąd Rejonowy z dnia 2010-08-18. Następnie widnieje kwota zadłużenia na dzień 2023-11-02 oraz standardowo dane do przelewu.

Na drugiej stronie w "zestawieniu nieuregulowanych zobowiązań" w polu "data wezwania" wpisano dzień 2009-08-22, a dalej w kolumnie o nazwie "data klauzuli" widnieje 2022-11-04. Brak sygnatury komorniczej.

Jest to pierwsze pismo, jakie dostarczono mi w tej sprawie pod aktualnym adresem. Minęło ponad 13 lat i nie przypominam sobie sytuacji, w której otrzymałem mandat. Przez ten czas nie podejmowałem żadnych działań związanych z roszczeniem. W związku z tym pytanie:

1. Czy termin się przedawnił licząc 10 lat od dnia 2010-08-18, skoro data klauzuli to dopiero 2022-11-04?
2. Czy po zmianie przepisów w 2018 do przedawnienia dojdzie dopiero z końcem 2024, licząc od tej daty?
3. Podejrzewam, że ewentualna korespondencja mogła iść na adres zameldowania, pod którym nie przebywam blisko 19 lat. Jeśli z akt sprawy wyniknie, że pisma przychodziły właśnie tam lub na inny adres, pod którym nie przebywałem to czy może być to okoliczność, która pozwoli nie płacić odsetek lub kosztów sądowych?

Akta sprawy znajdują się w mieście oddalonym o blisko 50 km od Warszawy, dlatego przed ich przejrzeniem wolałem dopytać tutaj, idąc po linii najmniejszego oporu, czyli sprawdzając możliwość przedawnienia.

Będę wdzięczny za pomoc.
 
Ostatnia edycja:
PC86 napisał:
Przejrzałem wszystkie tematy na forum dedykowane...
Nie jest to prawdą. Gdyby było, Przykładowo nie napisałbyś;
PC86 napisał:
w której otrzymałem mandat
Tematów wręcz tysiące. Możesz odszukać odpowiedź sam, dopytując ewentualnie o szczegóły, bądź czekać, że ktoś za Ciebie na forum pochyli się głębiej nad tematem.
 
Dobrze, nie czepiając się słówek. Przejrzałem ich wiele, głównie w dziale "windykacja". W pół dnia nie jestem w stanie prześwietlić całego forum. Starałem się możliwie najdokładniej opisać moją sprawę i nie pytać o oczywistości. Podobne tematy są chociażby tu:

https://forumprawne.org/komornik-po...anie-przedegzekucyjne-zdjecia-dokumentow.html
https://forumprawne.org/dyskusja-ogolna/868251-wezwanie-przedegekucyjne-ztm.html
https://forumprawne.org/prawo-cywilne/873508-ztm-wezwanie-przedegzekucyjne-ale-mandat-zaplacony.html

Nie do końca rozumiem od kiedy jest liczony termin przedawnienia i o to też chciałem dopytać. Mogę nad tym siedzieć kolejne kilka godzin albo kulturalnie zapytać prawda? Nie oczekuję, że ktoś odrobi za mnie lekcje, poświęciłem temu kilka godzin i patrząc na ilość tematów związanych z tym zagadnieniem to zdaje się, że to nie jest takie oczywiste.

Niestety nie mam możliwości edytowanie powyższej wiadomości.

***
moderacja

Tutaj znalazłem dość konkretny przykład, który wskazuje, że roszczenie się przedawniło. W mojej sprawie oznaczałoby to tyle, że klauzula wykonalności została nadana po terminie. Kłóci się to jednak z odpowiedziami z poniższego tematu, które wskazują, iż długość roszczenia określa nowelizacja z 2018:

https://forumprawne.org/komornik-po...anie-przedegzekucyjne-zdjecia-dokumentow.html
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
1. Nie termin a roszczenie uległo przedawnieniu. Upłynęło więcej niż 10 lat od wydania nakazu do dnia nadania klauzuli. Przedawnienie to nic innego jak wymagany prawem upływ czasu od dnia wymagalności roszczenia. Nie trzeba na to żadnego kwitu. To, że roszczenie uległo przedawnieniu nie oznacza, że nie istnieje i znikło. Przekształciło się w zobowiązanie naturalne.
2. Nie. Dla ciebie jest termin 10 letni, jako bardziej korzystny dla dłużnika.
3. Jeśli nie chcesz płacić, to nie płacisz i koniec. Dotyczy to wszystkich należności objętych tytułem sądowym.
 
Uprzejmie dziękuję za odpowiedź.
 
wiegol napisał:
1. Nie termin a roszczenie uległo przedawnieniu. Upłynęło więcej niż 10 lat od wydania nakazu do dnia nadania klauzuli. Przedawnienie to nic innego jak wymagany prawem upływ czasu od dnia wymagalności roszczenia. Nie trzeba na to żadnego kwitu. To, że roszczenie uległo przedawnieniu nie oznacza, że nie istnieje i znikło. Przekształciło się w zobowiązanie naturalne.
2. Nie. Dla ciebie jest termin 10 letni, jako bardziej korzystny dla dłużnika.
3. Jeśli nie chcesz płacić, to nie płacisz i koniec. Dotyczy to wszystkich należności objętych tytułem sądowym.

Dzwoniłem do Sądu oraz ZTMu i udało mi się uzyskać więcej informacji, tj.:

*18.08.2010 - nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym,
*02.09.2010 - nakaz dostarczony do ZTMu
*15.09.2010 - zwrot awizo po próbie dostarczenia nakazu do mnie
*21.02.2011 - nadanie klauzuli wykonalności z urzędu
*15.07.2020 - wysłanie przez ZTM wniosku o nadanie klauzuli wykonalności (z informacji ZTMu)
*06.08.2020 - odebranie przez Sąd wniosku o nadanie klauzuli wykonalności
*04.11.2022 - odebranie klauzuli wykonalności przez ZTM

W piśmie przedegzekucyjnym wysłanym przez ZTM data klauzuli wykonalności to 04-11-2022, jednak okazuje się, że wcześniej, bo 15.07.2020, ZTM wysłał wniosek do sądu. Rozumiem, że jest to czynność przerywająca bieg przedawnienia, zgadza się?

Okazało się również, że pisma z sądu dostarczane były na adres zameldowania i w myśl obowiązujących wtedy przepisów zostały uznane za skutecznie doręczone.

Czy na tym etapie mogę jeszcze cokolwiek zrobić, żeby nie płacić kwoty z pozwu? Chodzi mi o sens przygotowania wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy w związku z błędnym adresem doręczenia, w którym wykażę, że w tamtym czasie przebywałem w innej lokalizacji. Tak się składa, że znalazłem umowę najmu z tamtych lat na adresie innym niż adres zameldowania.

1. Pytanie czy to coś da, ponieważ jeśli sąd wznowi postępowanie, a wydany wcześniej nakaz starci moc, to sprawę rozpatrzy ponownie. Należność główna nie zniknie, dojdą koszta sądowe i wyjdzie na to samo, bo przedawnienie będzie liczone od wystawienia nowego nakazu prawda?
2. Jeśli zdecyduję się na spłatę wyliczonej kwoty to w jaki sposób obliczyć aktualną sumę odsetek? Na teraz stanowią one blisko połowę żądanej kwoty. Od kiedy powinny zostać naliczone nowe i od jakiego terminu, odsetki starsze niż 3 lata, uległy przedawnieniu?
 
Ostatnia edycja:
Coś tu nie pasuje. Klauzula nadana z urzędu, więc sugeruje to, że nakaz wydany w elektronicznym postępowaniu upominawczym (e-sąd). W takim razie po co kolejny wniosek o klauzulę w tej samej sprawie? Na dodatek wniosek rozpatrywany przeszło 2 lata. Coś nie tak. Powinieneś dotrzeć do akt postępowania i przejrzeć je.
Rozumiem, że jest to czynność przerywająca bieg przedawnienia, zgadza się?
Tak.

1. Jeśli faktycznie roszczenie nie uległo przedawnieniu, to wniesienie sprzeciwu i wykazanie w sprzeciwie błędnego adresu zamieszkania w czasie w którym sąd usiłował doręczyć korespondencję bez innych zarzutów, nie ma sensu. Ponieważ roszczenie jest zasadne. Stracisz czas na bieganie po sądach, pisanie pism, kopiowanie załączników.
2. Odsetki są wymagalne za 3 lata wstecz. Wszystko co starsze jest przedawnione. W sieci są dostępne kalkulatory odsetkowe.
Dla ciebie ważne jest by nie dopuścić do wszczęcia ewentualnej egzekucji. Bo to koszty które zapłacisz. Na twoim miejscu przeszedł bym się do ZTM i poprosił o pokazanie kwitów (nie muszą ale mogą).
 
wiegol napisał:
Coś tu nie pasuje. Klauzula nadana z urzędu, więc sugeruje to, że nakaz wydany w elektronicznym postępowaniu upominawczym (e-sąd). W takim razie po co kolejny wniosek o klauzulę w tej samej sprawie? Na dodatek wniosek rozpatrywany przeszło 2 lata. Coś nie tak. Powinieneś dotrzeć do akt postępowania i przejrzeć je.

Tak.

1. Jeśli faktycznie roszczenie nie uległo przedawnieniu, to wniesienie sprzeciwu i wykazanie w sprzeciwie błędnego adresu zamieszkania w czasie w którym sąd usiłował doręczyć korespondencję bez innych zarzutów, nie ma sensu. Ponieważ roszczenie jest zasadne. Stracisz czas na bieganie po sądach, pisanie pism, kopiowanie załączników.
2. Odsetki są wymagalne za 3 lata wstecz. Wszystko co starsze jest przedawnione. W sieci są dostępne kalkulatory odsetkowe.
Dla ciebie ważne jest by nie dopuścić do wszczęcia ewentualnej egzekucji. Bo to koszty które zapłacisz. Na twoim miejscu przeszedł bym się do ZTM i poprosił o pokazanie kwitów (nie muszą ale mogą).

Dziękuję za odpowiedź. Dzwoniłem już do sądu i akta są w archiwum. Muszę napisać prośbę o udostępnienie akt. Poinformowano mnie, że wydanie ich trwa nawet miesiącami. Osoba z sekretariatu wyjaśniła, że musieli wydać klauzulę wykonalności z urzędu, bo takie wtedy były przepisy. ZTM z kolei twierdzi, że nic o wydaniu klauzuli z urzędu nie wie. Kobieta na infolinii windykacyjnej powołuje się na zmianę przepisów z 2018 roku twierdząc, iż to powód wnioskuje o wydanie klauzuli i tak też zrobili. Tylko, że sprawa dotyczy nakazu wydanego przed nowelizacją. Skierowali mnie na ich stronę w celu wypełnienia wniosku o naliczenie odsetek na nowo. Wpłynięcie wniosku ma niby wstrzymać decyzję o skierowaniu sprawy do komornika. W odpowiedzi mają przesłać poprawioną kwotę. Dodatkowo mam im dostarczyć dowód z akt sprawy o wydaniu klauzuli wykonalności z urzędu.

Co do informacji o nadaniu klauzuli z urzędu z datą 21.02.2011 to takie zapewnienie dostałem w BOI Sądu Cywilnego w Grójcu. Sygnatura akt nie wskazuje na postępowanie elektroniczne, tj. e-sąd. Również nie rozumiem sytuacji, w której sąd wydał klauzulę wykonalności z urzędu 21.02.2011, powód występuje z wnioskiem o jej wydanie po 9 latach, a sam samą klauzulę odbiera po blisko 11 latach...

1. Czy w związku z tym bieg przedawnienia liczy się od wydanej klauzuli z urzędu, czyli daty 21.02.2011 i wniosek ZTM z 15.07.2020 nie przerwał biegu przedawnienia? Sąd na niego odpowiedział, ale w zasadzie bezzasadnie, skoro klauzula została nadana już wcześniej.
 
Ostatnia edycja:
Co do informacji o nadaniu klauzuli z urzędu z datą 21.02.2011 to takie zapewnienie dostałem w BOI Sądu Cywilnego w Grójcu.
Pierwsze słyszę by w takich sprawach SR z urzędu nadawał klauzulę. Biuro obsługi interesanta nie powinno udzielać wcale takich informacji. Nie są od tego. Ich zadanie to wstępna obsługa interesanta.
Kobieta na infolinii windykacyjnej powołuje się na zmianę przepisów z 2018 roku twierdząc, iż to powód wnioskuje o wydanie klauzuli i tak też zrobili.
Przed 2018 było tak samo. Nie wiem o jakiej zmianie przepisów (w jakim zakresie) mówi. Pytaj zawsze o podstawę prawną. Kolejna rzecz, to ZTM tylko twierdzi że złożył wniosek o klauzule w lipcu 2020 czy też ma jakieś potwierdzenie (na kopii wniosku czy nadania na poczcie) że to w tym dniu było. Sąd rozpoznaje taki wniosek niezwłocznie, nie później niż w terminie 3 dni od jego złożenia (zapis kodeksowy). Więc jakim cudem klauzula została nadana po upływie 2 lat i kilku miesięcy. Odpowiedzi na te pytania znajdziesz przeglądając akta sądowe. ZTM może okazać do wglądu kopię wniosku wraz z potwierdzeniem złożenia czy nadania (może, nie znaczy musi).
Skierowali mnie na ich stronę w celu wypełnienia wniosku o naliczenie odsetek na nowo.
Z ostrożności wstrzymał bym się z tym. W razie czego to sam obliczysz odsetki kalkulatorem w sieci. Dziwi mnie też zachowanie ZTM, że mając w ręku tytuł do wszczęcie egzekucji, nie robią tego, tylko wysyłają jakieś wezwanie. To nie jest obowiązkowe. Więc daje do myślenia dlaczego tak robią. Jak spełnisz roszczenie przedawnione, to zgodnie z kc nie możesz żądać jego zwrotu.
 
wiegol napisał:
Pierwsze słyszę by w takich sprawach SR z urzędu nadawał klauzulę. Biuro obsługi interesanta nie powinno udzielać wcale takich informacji. Nie są od tego. Ich zadanie to wstępna obsługa interesanta.
(...)
Przed 2018 było tak samo. Nie wiem o jakiej zmianie przepisów (w jakim zakresie) mówi.


Wydaje mi się, że chodzi o art. 782 par. 2 kpc. Na dzień wydania nakazu zapłaty (ja akurat sprawdziłam na 1.08.2010, do 18.08.2010 nie było zmian) miał on treść "Nakazowi zapłaty sąd nadaje klauzulę wykonalności z urzędu niezwłocznie po jego uprawomocnieniu się.". Ograniczenie tej regulacji tylko do EPU miało miejsce dopiero od maja 2012.

Nie tłumaczy to oczywiście, dlaczego ZTM wniósł ponownie o klauzulę. Może nie dostali pierwszej albo zgubili? W każdym razie, odchodząc już od kontrowersji co do tego czy wniosek o kw przerywa bieg przedawnienia, przedawnienie roszczenia biegło od dnia uprawomocnienia się wyroku - którego jednak nie znamy. Biorąc pod uwagę podwójną awizację nakaz uprawomocnił się pewnie w okolicach października 2010. Jeżeli wysłali wniosek o klauzulę w lipcu 2020 roku, to było to przed upływem 10 lat (oczywiście przy założeniu, że czynność ta przerywa bieg).

Co do okresu pomiędzy wnioskiem, a nadaniem klauzuli - różne rzeczy się zdarzają, nie zawsze jest możliwość rozpoznania go szybko. Jeżeli tutaj klauzula była nadana z urzędu, to jest duża szansa że sąd nie nadał następnej od razu tylko próbował uzyskać od powoda informacje, dlaczego chce ponowną klauzulę. Do tego doliczenie terminów na odpowiedzi, czasy doręczeń, obłożenie sądu, a nawet czekanie na termin rozprawy, jeśli sprawa dotyczyłaby tytułu utraconego... To by tłumaczyło opóźnienie.
 
Ostatnia edycja:
wiegol napisał:
Pierwsze słyszę by w takich sprawach SR z urzędu nadawał klauzulę. Biuro obsługi interesanta nie powinno udzielać wcale takich informacji. Nie są od tego. Ich zadanie to wstępna obsługa interesanta.

Przed 2018 było tak samo. Nie wiem o jakiej zmianie przepisów (w jakim zakresie) mówi. Pytaj zawsze o podstawę prawną. Kolejna rzecz, to ZTM tylko twierdzi że złożył wniosek o klauzule w lipcu 2020 czy też ma jakieś potwierdzenie (na kopii wniosku czy nadania na poczcie) że to w tym dniu było. Sąd rozpoznaje taki wniosek niezwłocznie, nie później niż w terminie 3 dni od jego złożenia (zapis kodeksowy). Więc jakim cudem klauzula została nadana po upływie 2 lat i kilku miesięcy. Odpowiedzi na te pytania znajdziesz przeglądając akta sądowe. ZTM może okazać do wglądu kopię wniosku wraz z potwierdzeniem złożenia czy nadania (może, nie znaczy musi).

Z ostrożności wstrzymał bym się z tym. W razie czego to sam obliczysz odsetki kalkulatorem w sieci. Dziwi mnie też zachowanie ZTM, że mając w ręku tytuł do wszczęcie egzekucji, nie robią tego, tylko wysyłają jakieś wezwanie. To nie jest obowiązkowe. Więc daje do myślenia dlaczego tak robią. Jak spełnisz roszczenie przedawnione, to zgodnie z kc nie możesz żądać jego zwrotu.

W rozmowie telefonicznej poprosiłem o podanie wszystkich dat, które są dostępne z poziomu sekretariatu sądu i wymieniłem je w poprzedniej wiadomości. Wysłałem już prośbę o udostępnienie akt z archiwum.

Informację o nadaniu klauzuli wykonalności z urzędu otrzymałem od dwóch różnych pracowników: BOI oraz sekretariatu. Zapewnienie o wysłaniu przez ZTM 15.08.2020 wniosku o nadaniu klauzuli wykonalności otrzymałem na infolinii windykacyjnej ZTMu, zaś w sekretariacie potwierdzili mi jedynie, że takie pismo wpłynęło 05.08.2020.

Mam za to pytanie co do wniosku dt. wezwań przedegzekucyjnych na ich stronie. Czy na ten moment powinienem uzupełnić i wysłać taki wniosek, w którym wskażę, iż w mojej ocenie istnieje wysokie prawdopodobieństwo przedawnienia roszczenia, dlatego wysłałem prośbę do sądu o udostępnienie akt i w związku z tym proszę o wstrzymanie procesu przekazania sprawy do egzekucji komorniczej?

Lathi napisał:
Wydaje mi się, że chodzi o art. 782 par. 2 kpc. Na dzień wydania nakazu zapłaty (ja akurat sprawdziłam na 1.08.2010, do 18.08.2010 nie było zmian) miał on treść "Nakazowi zapłaty sąd nadaje klauzulę wykonalności z urzędu niezwłocznie po jego uprawomocnieniu się.". Ograniczenie tej regulacji tylko do EPU miało miejsce dopiero od maja 2012.

Nie tłumaczy to oczywiście, dlaczego ZTM wniósł ponownie o klauzulę. Może nie dostali pierwszej albo zgubili? W każdym razie, odchodząc już od kontrowersji co do tego czy wniosek o kw przerywa bieg przedawnienia, przedawnienie roszczenia biegło od dnia uprawomocnienia się wyroku - którego jednak nie znamy. Biorąc pod uwagę podwójną awizację nakaz uprawomocnił się pewnie w okolicach października 2010. Jeżeli wysłali wniosek o klauzulę w lipcu 2020 roku, to było to przed upływem 10 lat (oczywiście przy założeniu, że czynność ta przerywa bieg).

Co do okresu pomiędzy wnioskiem, a nadaniem klauzuli - różne rzeczy się zdarzają, nie zawsze jest możliwość rozpoznania go szybko. Jeżeli tutaj klauzula była nadana z urzędu, to jest duża szansa że sąd nie nadał następnej od razu tylko próbował uzyskać od powoda informacje, dlaczego chce ponowną klauzulę. Do tego doliczenie terminów na odpowiedzi, czasy doręczeń, obłożenie sądu, a nawet czekanie na termin rozprawy, jeśli sprawa dotyczyłaby tytułu utraconego... To by tłumaczyło opóźnienie.

Wyrok uprawomocnił się około 15.09.2010. Jeśli klauzula została wydana z urzędu to czy nieuzasadnione wysłanie wniosku w 2020 o nadanie klauzuli wykonalności przerywa bieg przedawnienia?
 
Ostatnia edycja:
Dzisiaj otrzymałem maila z ZTMu:

Szanowny Panie,

w odpowiedzi na otrzymany wniosek, informujemy, że sprawa XXX nie uległa przedawnieniu.

Uzasadnienie:
w ramach sprawy zostały podjęte następujące czynności sądowe przerywające przedawnienie:
• Skierowanie pozwu do Sądu w dniu: 04.08.2010 r.
• Skierowanie wniosku o wydanie klauzuli wykonalności w dniu: 15.07.2020 r.

Zgodnie z art. 502. Ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego, przed zmianą przepisów z dnia 4 lipca 2019 r., to na właściwym sądzie ciążył obowiązek doręczenia nakazów zapłaty, dlatego też proszę zwrócić się do właściwego sądu celem ich otrzymania. Powołując się na sygnatury akt. ma Pan również prawo wglądu w całość dokumentacji z kopią wezwania.

Fakt, że nie dostał Pan żadnej korespondencji związanej z przedmiotowymi sprawami, nie może mieć istotnego wpływu na postępowanie windykacyjne, gdyż procedura cywilna przewidywała, że z upływem 14 dni wyznaczonych na odbiór przesyłki doręczenie uważa się za dokonane, a pismo pozostawia się w aktach.

Wyjaśniamy, że nie mamy obowiązku wysyłania upomnień o zaległych należnościach. Wezwanie do zapłaty zostało wystawione w trakcie kontroli biletowej. Pasażer powinien mieć świadomość, że skoro nie opłacił należności wynikającej z wystawionego wezwania do zapłaty, w terminie na nim określonym, będzie prowadzona dalsza windykacja.

(TUTAJ DANE DO PRZELEWU)

Wzywamy do spłaty w ostatecznym terminie 7 dni.

Brak uregulowania należności będzie skutkował egzekucją roszczeń na drodze postępowania komorniczego.

Podstawa prawna:
art. 123. Kodeksu Cywilnego (KC) § 1. „Bieg przedawnienia przerywa się: 1) przez każdą czynność przed sądem…”.
art. 124. KC § 1. „Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo”.
art. 5 ust. 2 Ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - KC, okres przedawnienia, którego bieg rozpoczął się przed dniem 09 lipca 2018 r. należy liczyć z uwzględnieniem 10 letniego terminu przedawnienia, który nie może jednak przekraczać 6-u lat od daty wejścia w życie powołanej ustawy.

We wniosku wskazałem, że w mojej ocenie istnieje prawdopodobieństwo, iż roszczenie przeszło w zobowiązanie naturalne, a nie, że sprawy się przedawniła. Zwróciłem również uwagę, ze klauzula wykonalności została nadana z urzędu, dlatego ich wniosek o wydanie klauzuli z 2020 roku nie przerywa biegu przedawnienia. No właśnie wydanie, a nie nadanie. Nie wiem, czy sąd nie dostarczył klauzuli wykonalności ZTMowi i oni o wydanie tej klauzuli wnioskowali 15.07.2022, czy chodzi o nadanie? W internecie z tego co poszukałem to nie ma informacji o wydaniu klauzuli wykonalności tylko jej nadaniu.

Czy wniosek o wydanie klauzuli wykonalności, jeśli została ona już nadana z urzędu, przerywa bieg przedawnienia? I czy wnioskowanie drugi raz o to samo jest czynnikiem przerywającym bieg przedawnienia?

Wysłałem pismo do sądu z prośbą o udostępnienie akt i od tygodnia nikt się nie odzywa. Bezskutecznie próbuję dodzwonić się na BOI, do sekretariatu oraz do kierownika sekretariatu. Obawiam się, że to może potrwać tygodniami. Nie chciałbym ściągnąć na siebie egzekucji komorniczej, z drugiej strony nie uśmiecha mi się płacić przedawnionej kwoty wraz z odsetkami. Tym bardziej, że odnoszę wrażenie, iż windykacja ZTM coś kręci. Skoro mają klauzulę wykonalności to dlaczego nie skierowali sprawy do komornika? Czyżby istniała obawa o to, że po sprawdzeniu akt sprawy nie podejmie on działań komorniczych?
 
PC86 napisał:
Czy wniosek o wydanie klauzuli wykonalności, jeśli została ona już nadana z urzędu, przerywa bieg przedawnienia? I czy wnioskowanie drugi raz o to samo jest czynnikiem przerywającym bieg przedawnienia?

Nie wiem, dlaczego dwa razy napisałeś pytanie praktycznie o to samo, ale odpowiedź jest taka sama - nie przerywa (przyjmuję, że to był wniosek o wydanie ponownego tytułu wykonawczego, bo to jedyna możliwość "nadania drugiej klauzuli" w sprawie pomiędzy tymi samymi stronami).
 
Dziwi też jedno, dlaczego mając w ręku tytuł do wszczęcia egzekucji, po prostu jej nie wszczynają i uparcie dążą do zapłaty w ramach własnej windykacji. Być może zdają sobie sprawę, że roszczenie uległo przedawnieniu albo komornik po otrzymaniu wniosku o wszczęcie egzekucji, odmówił jej wszczęcia.
 
dzień dobry. mam pytanie takie . czy firma w tym przypadku radca prawny mógł oczywiscie od strony prawnej wystosować do mnie wezwanie zapłaty przed upływem terminu płatnosci wyznaczonej na fakturze końcowej. termin płatnosci wyznaczony na 07-12-2023. pismo z kancelari opatrzone data 05-12-2023. a najlepsze jest to iz dokonałem platnosci 23-11-2023 . Firma ma bałagan a radca prawny straszy mnie w pismie sadem. Co zrobić
 
Powrót
Góra