A
alexdownar
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2012
- Odpowiedzi
- 16
Dotyczy mojej żony, która zawarła umowę z *** 23.07.2018 na rok .
Szanowni Państwo, będę dogłębni wdzięczny za każdą pomóc lub konstrukcyjną wskazówkę jak postępować dalej w swojej obronie.
11 czerwca 2021 żona otrzymała sadowy nakaz zapłaty w wysokości 981 zl na rzecz *** + 297 zł koszty procesu, 180 zł koszty zastępstwa procesowego.
Umowa była zawarta w placówce *** za pomocą pracownika bez informowania o warunkach, tylko że jest na rok. Umowa była zawarta w Katowicach. Po czym my z żoną się przeprowadziliśmy we wrześniu 2018 r do Warszawy. Przez jakiś czas żona chodziła do siłowni w Warszawie zlokalizowaną obok domu, zanim ta placówka nie została zamknięta. Po czym już nie miała możliwości jeździć do *** ze względu na odległość o czym w lutym 2018 roku poinformowała *** i zapytała mailowo, tytułem: "wypowiedzenie umowy", o możliwość rozwiązania umowy na co *** odpowiedziało ze nie ma takiej możliwości. Od 23.07.2018 umowa został automatycznie przedłużona na czas nie określony, o czym nie poinformowano moją zonę tylko co miesiąc naliczano kolejną opłatę pomimo nie korzystania przez moją żonę z siłowni.
Przy wysyłaniu wezwania ze strony *** zawsze wysyłaliśmy sprzeciw, ze względu na brak możliwości korzystania z placówek oraz wprowadzenia w błąd odnośnie braku możliwości zerwania cywilnoprawnej umowy oraz nie poinformowaniu o przedłużeniu umowy nawet ze względu na prokonsumenckie podejście do swoich klientów.
Również kilkakrotnie informowano i nowym adresie zamieszkania co w ogóle było ignorowane przez ***.
W dniu dzisiejszy otrzymano wezwanie sądowe do zapłaty 981 zł + opłaty sadowe. W uzasadnieniu pozwu jest podana informacja: że były wykonane próby kontaktowe z pozwanym w formie telefonicznej, mailowej oraz pisemnej ze wezwanie do zapłaty pozostało bez odpowiedzi, co jest nie prawdą i na każde pismo była odpowiedź z naszej strony.
Czy jest szansa walki dalszej z siłownią czy raczej jesteśmy na drodze przegranej. Czy sa potrzebne dodatkowe informacji ?
moderacja
Szanowni Państwo, będę dogłębni wdzięczny za każdą pomóc lub konstrukcyjną wskazówkę jak postępować dalej w swojej obronie.
11 czerwca 2021 żona otrzymała sadowy nakaz zapłaty w wysokości 981 zl na rzecz *** + 297 zł koszty procesu, 180 zł koszty zastępstwa procesowego.
Umowa była zawarta w placówce *** za pomocą pracownika bez informowania o warunkach, tylko że jest na rok. Umowa była zawarta w Katowicach. Po czym my z żoną się przeprowadziliśmy we wrześniu 2018 r do Warszawy. Przez jakiś czas żona chodziła do siłowni w Warszawie zlokalizowaną obok domu, zanim ta placówka nie została zamknięta. Po czym już nie miała możliwości jeździć do *** ze względu na odległość o czym w lutym 2018 roku poinformowała *** i zapytała mailowo, tytułem: "wypowiedzenie umowy", o możliwość rozwiązania umowy na co *** odpowiedziało ze nie ma takiej możliwości. Od 23.07.2018 umowa został automatycznie przedłużona na czas nie określony, o czym nie poinformowano moją zonę tylko co miesiąc naliczano kolejną opłatę pomimo nie korzystania przez moją żonę z siłowni.
Przy wysyłaniu wezwania ze strony *** zawsze wysyłaliśmy sprzeciw, ze względu na brak możliwości korzystania z placówek oraz wprowadzenia w błąd odnośnie braku możliwości zerwania cywilnoprawnej umowy oraz nie poinformowaniu o przedłużeniu umowy nawet ze względu na prokonsumenckie podejście do swoich klientów.
Również kilkakrotnie informowano i nowym adresie zamieszkania co w ogóle było ignorowane przez ***.
W dniu dzisiejszy otrzymano wezwanie sądowe do zapłaty 981 zł + opłaty sadowe. W uzasadnieniu pozwu jest podana informacja: że były wykonane próby kontaktowe z pozwanym w formie telefonicznej, mailowej oraz pisemnej ze wezwanie do zapłaty pozostało bez odpowiedzi, co jest nie prawdą i na każde pismo była odpowiedź z naszej strony.
Czy jest szansa walki dalszej z siłownią czy raczej jesteśmy na drodze przegranej. Czy sa potrzebne dodatkowe informacji ?
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: