wgląd do akt sądowych

  • Autor wątku Autor wątku madziula:)
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

madziula:)

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
19
Witam

29 lat temu zostałam wdową z dzieckiem.Po 6 latach zmarł mój teść. Po pewnym czasie dostałam wezwanie do sądu na sprawę która prawdopodobnie dotyczyła zgody na wybudowanie warsztatu przez mojego szwagra.
Na sprawie się nie zjawiłam ponieważ teściowa poinformowała ze nie ma takiej potrzeby żebym przyjeżdzała.
Teściowie byli majętnymi ludźmi.

Poczyniłam kroki w tej sprawie. Prezes sądu powiedział mi ze jezeli dostałam wezwanie na tą sprawę to musiało coś być zapisane w testamencie.

Po tylu latach chciałabym się dowiedzieć czy było coś zapisane w testamencie przez mojego teścia dla mojego syna.

1.Czy ta sprawa jest przedawniona??
2.Co zrobić żeby dowiedzieć sie jaka była treśc testamentu??
3. Czy możemy jeszcze cokolwiek zrobić w tej sprawie??

Z góry dziękuje za odpowiedź;)
 
jeśli było coś przyznane w testamencie, to by syn był ujęty w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku;

akta są trzymane 50 lat w archiwum, żeby je przejrzeć, trzeba poprosić panią w sekretariacie, któa da stosowny wniosek i przyśle je z archiwum i po kilku dniach będą dostępne dla pani jako strony;
 
rafal_26 napisał:
jeśli było coś przyznane w testamencie, to by syn był ujęty w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku;

akta są trzymane 50 lat w archiwum, żeby je przejrzeć, trzeba poprosić panią w sekretariacie, któa da stosowny wniosek i przyśle je z archiwum i po kilku dniach będą dostępne dla pani jako strony;

Dostałam wezwanie na rozprawę sądową na którą się nie stawiłam. Teściowa napisała do mnie list ze to była sprawa o zgodę na budowę warsztatu.
Siedem lat temu udałam sie juz z dorosłym synem do sądu żeby dowiedzieć sie czegos wiecej w tej sprawie.
Poszłam z synem do sekretariatu a ze nie znałam sygnatury akt Panie nie powiedziały mi co to była za rozprawa.
Udałam się więc do Prezesa Sądu i wszystko mu opowiedziałam on mi na to odpowiedział że jeżeli zostałam wezwana na sprawę to prawdopodobnie coś było w testamencie.
 
Powrót
Góra