Wiadomosci od komornika na edoreczeniach.

  • Autor wątku Autor wątku tunisian-mummy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tunisian-mummy

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
13
Witam, od kwietnia 2013 nie splacam kredytu w Polsce. Wyjechalam za granice. Nie dostarczono mi zadnych dokumentow, az do pazdziernika 2025. Wtedy na moja skrzynke w edoreczeniach wplynal od Komornika nakaz zaplaty z decyzja sadu. Ponowny nakaz dostalam ta sama droga 13.03.2026. Wierzycielem widniejacym na nakazie jest jakas mi nieznana firma (Niestandaryzowany Fundusz Wierzytelnosci Fundusz Inwestycyjny Zamnkiety) z calkiem innego miasta niz moje... Wg mnie moj dlug jest juz przedawniony. Nakaz sadu nigdy nie zostal mi dostarczony, nigdy nie odebralam wezwania na sprawe. Wyrok zostal orzeczony zaocznie w 2020 roku. Co powinnam zrobic, zeby pozbyc sie Komornika i dlugu?
 
Pan_robotnik napisał:
Spłacić zadłużenie.
Niestety nie stać mnie, zeby spłacić to co mi przysłano. Odsetki i doliczone koszty to trzykrotność długu. Wiem, ze są sposoby, aby te sumy umniejszyć lub całkowicie umorzyć. Dlatego pytam. Jeśli nie wiesz, nie umiesz komuś doradzić, nie byłes w podobnej sytuacji, nie znasz takiej sprawy z autopsji, nie znasz podstaw prawnych to poprostu nie komentuj. Może jak taki błyskotliwy jestes to doradzisz skąd na to wziąć? Bo wszystko idzie w górę poza pensjami. A szczerze mówiąc gdybym miała te pieniądze to bym zapłaciła, zeby zdjąć sobie z barków ten ciężar.
 
tunisian-mummy napisał:
Dlatego pytam. Jeśli nie wiesz, nie umiesz komuś doradzić, nie byłes w podobnej sytuacji, nie znasz takiej sprawy z autopsji, nie znasz podstaw prawnych to poprostu nie komentuj.
Ojoj .... na proste pytanie padła najprostsza odpowiedź. Spłać dług i pozbędziesz się komornika.
Jakiej porady oczekujesz? Już wybrałaś - przestałaś płacić i uciekłaś z kraju.
Żadnych szczegółów nie podajesz - czy poinformowałaś wierzyciela o adresie do doręczeń? Pewnie nie - to dlaczego masz pretensje, że nikt Cię o niczym nie informował?
Na podstawie danych, które podałaś odpowiedź jest jedna - spłać dług. Chcesz innych porad? To podaj WSZELKIE dane. Na bank tego nie zrobisz więc pozostaje prawnik realny.
 
Porady, które otrzymałaś, są logiczne i nie dziw się, że są akurat takie. Najprostsza zasada nie zaciągaj długów, a jeśli już to je spłacaj. Ty podpisałaś umowę kredytu i powinnaś znać tego konsekwencje. Jednak jak widać te proste zasady, nie są dla ciebie. Wyjechałaś za pracą, żeby nie powiedzieć, uciekłaś przed długami. Nie chciałaś ich spłacać przed laty, nie chcesz i dzisiaj. Po stronie długu, na pewno i przede wszystkim rosną odsetki. To dzieje się bez względu na to, czy ty o tym zostałaś powiadomiona, co i tak nie miałoby znaczenia, bo spłacać długu nie chciałaś. Odsetki umowne, za nie spłacanie w terminie mogą się przedawnić po 3 latach. Sąd w 2020 roku, kiedy wydal wyrok, doliczył odsetki, bo nie wniosłaś zarzutu ich przedawnienia, Wtedy to cię nie interesowało, a teraz jest za późno. Odsetki po wyroku sądu przedawniają się dopiero po 6 latach, więc nie wygląda na to, żeby się co kolejek z twojego długu już przedawniło. Są tacy dłużnicy, którzy nie spłacają długów, bo komornik nie może im zabrać minimum potrzebnego do życia i dodatków socjalnych, inni nie wracają nigdy z zagranicy, jeszcze inni wracają i zaciągają nowe długi, a jeszcze inni spłacają niskie raty w zależności od dochodów w Polsce, ale dbają o zero na koncie. Te niskie raty nie pokrywają nawet odsetek, więc dług nadal rośnie. Mnie się wydaje, że ty nie potrzebujesz żadnej porady, tylko musisz podjąć konkretną decyzję jak wówczas, kiedy zdecydowałaś o wyjeździe. Natomiast jeżeli już wróciłaś na stale do kraju, to poszukaj prawnika, który może (po poznaniu szczegółów sprawy) mógłby poradzić jak, spłacić dług, chociaż to też kosztuje. Właściwy problem jest, że ty nie chcesz spłacić niczego, ty chcesz pozbyć się komornika i długu.
 
Najlepiej ocenić kogoś w ogóle go nie znając i nie wiedząc z jakiego powodu musiał wyjechać z kraju. Skoro tak dużo wiesz o sprawie, umiesz czytać z gwiazdami to nie napisałeś o tym, ze moj dlug zostal sprzedany firmie windykacyjnej, która z przedawnionym długiem poszla do sądu. Przypuszczam, ze albo nie mieli, albo nie przedstawili szczegółowej informacji. Jeśli odsetki sie przedawniają po 6 latach to policz dobie od 2013 roku kiedy to wypadło. W 2019 Sherlocku. A oni w 2020 poszli z moimi papierami do sądu. Wiedzieli, ze nie będę poinformowana o sprawie i ze jesli mnie komornik namierzy to będę płacić. Jeśli mogę die odwolac to chce to zrobić. Mimo, ze mieszkam za granicą to mi sie tu nie przelewa, bo zycie jest bardzo drogie. Liczyłam, ze tu ktoś jakiś pomysł mi podrzucić jak to ugryźć, ale jak zawsze człowiek człowiekowi wilkiem. Mimo wszystko dzięki za NIC i życzę miłego życia.
 
- mummy. Nie masz powodów do obrazy. Nikt tutaj na forum nie jest ci wilkiem, co najwyżej sama gryziesz swój ogon. Takich rzeczy po prostu nie ma „pozbyć się długu i komornika” są sposoby na zmniejszenie długu n.p. zawarcie odpowiedniej umowy z wierzycielem, który wycofałby wniosek egzekucyjny, ale to wręcz w twojej sytuacji nierealne. Zgodnych z prawem łatwych sposobów nie da się stworzyć, bo gdyby były, nikt w Polsce nie miałby już długu, a jest inaczej. Specjalista, który ma wpływy i dobrze kombinuje mógłby coś objecać, ale nie za darmo i na tym forum takiej osoby chyba nie znajdziesz? Jak inni, niektórzy rozwiązują swoje trudne sytuacje finansowe, podałem kilka przykładów, ale nadal to twoja decyzja, a szczegółów twojej sprawy ani sytuacji finansowej intuicyjnie nie podałaś, bo czujesz, że mogą one nie mieć znaczenia w obliczu prawomocnych wyroków i to po takim czasie.
 
Ale o jakich szczegółach mówisz? Historię zycia? Wyjechaliśmy z rodziną za granicę, bo nas do tego życie zmusiło. Liczyliśmy, ze oboje szybko zaczniemy pracować i planowałam spłacić dlug. Potem okazało sie, ze znalezienie pracy to nie taka łatwa sprawa. Mieliśmy make dziecko wiec ja mogłam pracować od rana do 14-stej bo potem dziecko z przedszkola musiałam odebrać. Niestety nie było łatwo znaleźć pracę w tych godzinach do tego jednozmianową. Potem doszły inne problemy, dalej kłopoty pracę znaleźć. Później juz bałam sie ruszyć cokolwiek z tym zadłużeniem, bo bałam sie ile tego bedzie i skąd na to wziąć. W czasie przeprowadzka zginęły mi wszystkie dokumenty dotyczące kredytu. Był konsolidacyjny, bo mialam dwie raty i chciałam je skumulować. Nie pamiętam po tych 13 latach, ile zostało do spłaty, ani w którym banku mialam ten kredyt. Wiem, ze to głupie. Chciałam to wyprzeć z głowy, zapomnieć, nie mieć problemu. Jednak caly czas siedziało to gdzieś z tyłu głowy. Teraz sie odezwal komornik reprezentujący jakas nieznana mi firme z miejscowości oddalonej i 150km od mojego ostatniego w Polsce miejsca zamieszkania. Przysłał najazd zapłaty na podstawie wyroku sądu z 2020 roku. O sprawie nie mialam pojecia, bo nie wiedziałam nawet, ze bank moj dlug komuś sprzedał. Kwota samej należności głownej jest z kosmosu, nie wspominając o doliczonych odsetkach oraz innych opłatach. Nie wiem jakie informacje sa ci potrzebne, zeby móc cokolwiek powiedzieć, co powinnam zrobić.
 
To, co piszesz jest absolutnuie zrozumiale i choć może wiele wyjaśniać nie stanowi dla wierzyciela, sądu i komornika żadnego usprawiedliwienia. Prawo szczególnie te egzekucyjne potrafi być czasem nieubłagane. Nie jestem świętym Piotrem, ale jak chcesz masz moje rozgrzeszenie i zniżkę na bilet do nieba dla ofiarnej Matki Polki (za granicą), ale uwaga, ta zniżka nie obniża twojego długu. Istotne mogą być wyłącznie prawne aspekty, sprawy, ale tak jak pisałem, jest już trochę za późno, niemniej polecam rozmowę z prawnikiem w kraju w cztery oczy, chyba że podejmiesz inną decyzję.
 
Powrót
Góra