Z
zbigniew001
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 5
Na początku roku w wypadku drogowym zginęła moja córka. Już na początku czułem, że prokurator chce umorzyć śledztwo przypisując winę mojej córce. I tak tez się stało. Napisałem zażalenie do Sądu. Sąd przychylił się do mojego zażalenia w całości. Zarzuciłem biegłym z zakresu rekonstrukcji zdarzeń jak również oceny sprawności tech. pojazdów błedy faktyczne. Min. zarzuciłem biegłemu z rekonstrukcji, mimo, iż córka nie hamowała przypisał jej prędkość 103 km/h natomiast kier. sam. ciężarowego, który hamował 105 m. przypisał 60 km/h. Natomiast drugiemu z biegłych zarzuciłem, że nieprawidłowo ocenił stan techniczny pojazdu ciężarowego. Biegły ocenił, iż samochód cięż. jest sprawny, pomimo, iż pojazd posiadał inne opony na osiach dalej, na poszczególnych kołach. Ponadto pojazd ten nie posiadał jednej opony, na tzw. bliźniaku/ oczywiście nikt nie pokusił się o zbadanie, dlaczego jej nie posiadał/. Dalej pojazd ten posiadał naczepę, która była uszkodzona w tylnej części, mimo, iż tył pojazdu nie uczestniczył w wypadku. Dalej w zdarzeniu uczestniczyła druga ciężarówka, która miała uszkodzony przód pojazdu/ kierowca notabene kuzyn kierowcy pierwszej ciężarówki zeznał, iż uszkodzenia nastąpiły od odrywającego się elementu z samochodu mojej córki jak obliczyłem odległość ta wynosiła ok. 65 m. kto wie ile to jest metrów to mnie zrozumie o co chodzi/. Podniosłem jeszcze szereg wątków w zażaleniu jak również później sporządziłem nowe wnioski dowodowe i stąd moje pytanie: pojazd ciężarowy min. nie posiadał również prędkościomierza i tachografu a mimo to kierowca ocenił prędkość, w zeznaniach, swego pojazdu na 60 km/h, w jaki sposób mogę zarzucić kierowcy jego wiarygodność bądź niewiarygodność zeznań, jakich powołać biegłych. Dodam, że zeznania drugiego kierowcy kuzyna są zbieżne pomimo, iż tachograf drugiej ciężarówki wskazywał zgoła coś innego.