Widykacja odsetek od zapłaconego długu.

  • Autor wątku Autor wątku forumprw
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

forumprw

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
3
Witam Forumowiczów

Sprawa jest następująca:
w wyniku problemów finansowych zapłaciłem za ubezpieczenie OC z opóźnieniem. Zamiast.Zamiast pod koniec września, w styczniu.
Kilkanaście dni temu odebrałem telefon od Pani z Intrum Justitia informujący mnie iż mam u nich dług - odsetki od tej płatności.Oczywiście zakwestionowałem istnienie długu.
Nie otrzymałem od tej firmy żadnej korespondencji informującej że jest prowadzone w mojej sprawie jakieś postępowanie.
Oczywiście mam na myśli korespondencję listem poleconym, zawierająca odpowiednie dokumenty.
Zadzwoniłem do ubezpieczyciela który potwierdził, że nie mam na dzień dzisiejszy żadnych zaległości i oni nie chcą ode mnie żadnych odsetek.
Firma windykacyjna wysłała mi kilka sms i emaili odnośnie zapłaty - strasząc bliżej nieokreślonymi konsekwencjami.
Traktuję je jako próbę wyłudzenia pieniędzy.
Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem pismem poleconym wezwania do zapłaty zawierającego podstawę długu oraz wyliczenie odsetek na podstawie aktualnych przepisów.Wydaje mi się niezrozumiałe bym płacił jakąś nieuzasadnioną kwotę x firmie która dzwoni i informuje mnie telefonicznie że są do tego jakiekolwiek podstawy.Bo skąd miałbym wiedziec dlaczego jest to np x a nie y, lub też wierzyć na słowo że ktoś faktycznie ma prawo do egzekwowania tej należności.Nie kwestionuję należności odsetek dla ubezpieczyciela, chodzi o bezprawne w mojej opinii nagabywanie przez firmę windykacyjną.

Kwota sporna to 27 zł, tak więc sprawę traktuję w kategoriach badań co wolno a co nie ;).

Proszę o opinię czy sądzę dobrze.
 
Kwity na:
a) legitymację procesową
b) zasadność roszczenia
 
Masz na myśli zwrócenie się do nich o te informacje (a jeśli tak to w jakiej formie) czy oczekiwanie aż sprawa znajdzie się w sądzie i podniesienie tego argumentu na moją obronę jako niedopełnienie z ich strony określonej procedury?
 
Zadzwoń, będzie najszybciej i najtaniej
 
Przyznam że jestem zaskoczony tą radą.

Dlaczego miałbym dzwonić lub w jakiejkolwiek innej formie zwracać się do firmy Intrum skoro kwestionuję ich prawo do zawracania mi głowy.
Pertraktując lub dopytując się o przesłanie mi czegokolwiek sam potwierdziłbym jego istnienie.
Dług mam dawno spłacony, z firmą Intrum nie mam nic wspólnego.
 
forumprw napisał:
Pertraktując lub dopytując się o przesłanie mi czegokolwiek sam potwierdziłbym jego istnienie.
Bzdury. Czy ja ci każę negocjować? A zapytać dlaczego cię nekają zawsze możesz.
 
Powrót
Góra