Widzenia bezdozorowe

  • Autor wątku Autor wątku ram
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
szczeze pamietam jak dzis. bo byl straszny. stolik jak na stołówce szkolnej, dwa krzeselka i tyle, zadnego wieszakka na kurtke ani nic. sciany brudne, kraty w oknach. szczeze ci powiem ze dopiero bedac w tym pokoju zrozumialam jak on sie czuje. maly pokoj, ubogi, jak juz napisalam kraty w oknach. i widok na caly zk. straszne. ale szybko sie zapomina o wygladzie calego pomieszczenia bo w koncu godzina tak szybko mija. predzej napisalam o strazniku ktory sie usmiechnal porozumiewawczo, zalezy tez na jakiego sie trafi. spotkalam sie z glupimi docinkami na wejsciu na bezdozorowe jak i po wyjsciu. to jest straszne dla nich dziewczyna idaca na bezdozorowe musi zawsze oznaczac jedno :mad:
 
Opis pokoju faktycznie okropny,inaczej troszke sobie wyobrazalam,na szczesie szybko sie o tych widokach zapomina.Ze straznikami i ich usmieszkami to troche glupio,ale coz...nie mozna sobie brac wszystkiego do serca co straznicy mowia bo to tylko glupia zaczepka...
 
wiesz nie ma co sie dziwic, jak ci wszyscy ludzie chodza na te widzenia, nie dbaja nie szanuja bo w koncu o nie ich.co do straznikow nie przejmowalam sie bo ja wiedzialam najlepiej jak to wyglada, a u nich byly to tylko glupie domysly wiec rozumiesz. ale przyznaje ze takie pokoje sa dobre, i jako nagrodowka dla osadzonego takie inne widzenie ze tak powiem jest jak najbardziej wedlog mnie na miejscu. taka forma wyroznienia
 
aniolek87 napisał:
szczeze pamietam jak dzis. bo byl straszny. stolik jak na stołówce szkolnej, dwa krzeselka i tyle, zadnego wieszakka na kurtke ani nic. sciany brudne, kraty w oknach. szczeze ci powiem ze dopiero bedac w tym pokoju zrozumialam jak on sie czuje. maly pokoj, ubogi, jak juz napisalam kraty w oknach. i widok na caly zk. straszne. ale szybko sie zapomina o wygladzie calego pomieszczenia bo w koncu godzina tak szybko mija. predzej napisalam o strazniku ktory sie usmiechnal porozumiewawczo, zalezy tez na jakiego sie trafi. spotkalam sie z glupimi docinkami na wejsciu na bezdozorowe jak i po wyjsciu. to jest straszne dla nich dziewczyna idaca na bezdozorowe musi zawsze oznaczac jedno :mad:

Ja na widzeniu bezdozorowym w ogóle nie miałam takich odczuć- to kwestia nastawienia i chyba psychiki- każdy człowiek ma swoje potrzeby i nie zamierzałam z nich zrezygnować :) wręcz przeciwnie od początku mieliśmy widzenia bezdozorowe co mies (zanim były przepustki) i bardzo dużo mi to dawało, bo to jednak jest ta forma bliskości która jest bardzo potrzebna w związku- nie widziałam żadnych głupich min czy uśmiechów strażników- a gdyby nawet pewnie bym się w ogóle nimi nie przejęła- ale byli mili i grzeczni...
a aniołek mówimy o tym samym miejscu chyba czyli o młyńskiej :)
 
Ostatnia edycja:
ale Wam dobrze dziewczyny... ta nowosolska z tym bezdozorowym to porazka :( a moze zbierzemy sie w iles ;) i napiszemy petycje do dyrektora ;) bylam u niego chwile pogadac... mily czlowiek .... moze sie zgodzi.. co Wy na to ?
 
marta222 tak dokladnie, mowa o młyńskiej w poznaniu :) wiesz nie mowie ze kazdy straznik taki jest, bo trafiaja sie naprawde mili i sympatyczni,ale trafiaja sie tez dziwaki i gbury. lorein nie wydaje mi sie żeby dla parunastu napalonych dziewczyn zrobili sale bezdozorowa na nowosolskiej :D oczywiscie to byl zart. ja tam sie pocieszam jak to moj łobuz mi napisał jak ciagle narzekałam na brak bezdozorwow ze jak wyjdzie to juz do konca zycia bedziemy mieli bezdozorowe hehehe :D
 
na nowosolskiej podobno nie ma pomieszczenia żadnego wolnego dlatego nie ma "bezdozorowych" a może jakby jakiś namiot dostawić :D
 
to tak dobrze ze jest tam pomieszczenie dla skazanego osoby odwiedzajacej , bo sa wiezienia gdzie widzenia bez dozorowe sa wspolne i jest na takim widzeniu kilka stolikow :( i mozna sie czuc w tedy jak bys byl(a) na sali ogolnej bo niczym to sie w tedy nie rozni:-x
 
d.r slyszalam tez o tym, i to jest straszne. niby bezdozorowe,ale czlowiek nie jest sam z druga osoba. nie ma tech chwili prywatnosci,a o intymnosci juz nie wspominajac.
lorein przez namiot wieje, i slychac wszystko :)
 
D.R napisał:
to tak dobrze ze jest tam pomieszczenie dla skazanego osoby odwiedzajacej , bo sa wiezienia gdzie widzenia bez dozorowe sa wspolne i jest na takim widzeniu kilka stolikow :( i mozna sie czuc w tedy jak bys byl(a) na sali ogolnej bo niczym to sie w tedy nie rozni:-x
jak to niczym sie nie różni? przynajmniej funkcjonariuszy SW nie ma, ale są kamerki;) i na nie ktorych bezdozorowych można wyjść do ogródka posiedzieć na wolnym powietrzu, zapalić, porozmawiać w spokoju itd
 
aniolek87 napisał:
d.r slyszalam tez o tym, i to jest straszne. niby bezdozorowe,ale czlowiek nie jest sam z druga osoba. nie ma tech chwili prywatnosci,a o intymnosci juz nie wspominajac.
lorein przez namiot wieje, i slychac wszystko :)
widzenie intymne fakt nie w każdym zk są, np w N-Sączu gdzie odpoczywał moj było bezdozorowe (kilka stolików ) i tzw w osobnym pomieszczeniu i tam juz bylismy sami :ok:
 
Monika R napisał:
jak to niczym sie nie różni? przynajmniej funkcjonariuszy SW nie ma, ale są kamerki;) i na nie ktorych bezdozorowych można wyjść do ogródka posiedzieć na wolnym powietrzu, zapalić, porozmawiać w spokoju itd

u mojego łobuza też podobno można wychodzić na zewnątrz jak jest cieplo-tyle ze dotyczy to jedynie widzeń z dziecmi. Zastanawiam sie czy nam pozwoli dyrektor jak przyniose zaswiadczenie od lekarza ze mam astme. Biorąc pod uwagę letni 30stopniowy upał i ta przeludnioną sale widzen... moze pozwola nam posiedziec na zewnatrz zebym sie nie dusila :(
 
a czy będąc w aś też można dostać bezdozorowe?
 
Jeżeli jest skazany to może mieć widzenie bezdozorowe. Gorzej jeśli jest aresztowany. Wtedy na takie widzenie bym nie liczyła... Ale była na forum dziewczyna której facet był tymczasowo aresztowany a mimo wszystko prokurator wyraził zgodę na takie widzenie. My też się o takie staraliśmy (tzn. ja się starałam) ale niestety przez mojego męża nie dostaliśmy (długa historia)
Przeczytaj posty Ewaklary
http://forumprawne.org/wieziennictwo/11874-widzenie-intymne-2.html
 
no ok to jeśli dostanie się to bezdoze czy intymne to mozna przynieść np gumki na takie widzenie?
 
malutka26 napisał:
no ok to jeśli dostanie się to bezdoze czy intymne to mozna przynieść np gumki na takie widzenie?

Jakie konkretne pytanie:D-ale faktycznie az mnie zaciekawilo:razz:
 
Malutka nie każde widzenie bezdozorowe to intymne.. jeśli będzie to rzeczywiście widzenie intymne, to Twoim "obowiązkiem" będzie przynieść coś do "zabezpieczenia się" (mogą to być "gumki"). Jeśli natomiast będzie to zwykły bezdozór, to widzenie będzie wyglądało tak, że będzie to normalne widzenie przy stoliku z innymi często rodzinami - bez funkcjonariusza SW. Najpierw dowiedz się czy w danym ZK są pomieszczenia do widzeń "intymnych".

W tym temacie nie raz było to poruszane. Proponuję więc zapoznać się z nim :ok:
 
widzenie bezdozorowe tak! (nawet bradzo często!), ale "intymne" w zk - osobiście nigdy bym z tego - w zk - nie skorzystał! w moim subiektywnym odczuciu budzi to obrzydzenie i zaciera prawdziwą wartość uczucia i miłosnych uniesień!
 
Ostatnia edycja:
malutka26 Tobie chodzi o AŚ Wroclaw ..tam nie ma widzeń intymnych jest bezdozdozorowe ale tam się kłucą kto ma wejśc na te bezdozorowe... ostatnio 4 bardzo chetnych walczyło o tą sale mimo tego że tam jest kilka stolików to każdemu chodziło żeby byc na tej salce sam na sam i w końcu godzine podzielili na czterech...ale jak wchodzili po kwadransie na ogólną to wszyscy się na nich patrzyli..no wiecie każdy wiedział po co tam idą i co robili....mój tez ma bezdozorowe przyznane ale nie skozystamy raczej z tego bo mój nie chce obrzydza go ta sala...ale to nic ważne że to widzenie jest nagrodowe..:)
 
magdax2 to nie ma tam tak że jak komuś przyznają to bezdozorowe to tylko dla jednej osoby tylko dla kilku?
 
Powrót
Góra