Widzenia skazanego II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Twoj chlopak jak ma karte to na pewno zadzwoni do Ciebie i poinformuje Cie o wszystkim,a jak nie to do listu wloz mu karte np.telepin albo tele grosik zadzwonic tez mozesz ale albo Ci powiedza albo nie pozdrawiam i nie martw sie
 
Dzięki:) to forum bardzo dużo mi pomaga. Dzięki za życzliwość. Bałam się że nikt tu nie zagląda...
 
ja tez sie balam ale jak otworzylam to zobaczylam ile osob jest w podobnej sytuacji,duzo tez mozesz sie dowiedziec na temat pisania podan,wnioskow,zazalen ludzie tu sa nieraz bardziej zorientowani niz niejeden adwokat.napisalam Ci tez na temat telefonow na innym poscie mam nadzieje ze Ci to pomoze choc troche
 
A mogłabyś mi powiedzieć na którym poście? Bo nie mogę tego znaleść. Dobrze ze każdy jest zyczliwy i podobnie wszystko odczuwa. Wiele jest nas kobiet które czekamy na swoich chłopaków mężów lub bliskich nam osób. Boję się tego że jak już bedę tam na widzeniu to się załamię a to przejdzie na mojego Ł.. On jest bardzo wrażliwy zna mnie jak własną kieszeń i wie kiedy się chcę popłakać itp. Boję się tego że on będzie miał poczucie winy że będzie się obwiniał jeszcze bardziej. Wiesz może jak to jest? Odrazu dostaję się cele czy jest sie na tzw. przejściówce?
 
Najpierw jest przejściówka , i podejrzewam że z tak krótkim wyrokiem to na celi ogólnej nie pobędzie za długo
 
tak przejsciowka,a jak chodzi o widzenie to moj jest bardzo slaby psychicznie w sumie na kazdym widzeniu sa lzy tego nie powstrzymasz,ale mow mu ze go kochasz ze czekasz to ich podbudowuje,a o tel napisalam Ci na poscie listy do osadzonych czy cos w tym temacie tam pisalas tez
 
Mam podobną sytuacje,mój w as siedział 11 mies po 5 latach go zabrali. Nic nie wziął ze sobą,niewiedziałam co robic. Ale zadzwoniła do mnie pewna kobieta i przekazała żebym przyjechała do mojego męża na widzenie,podała dokładnie kiedy gdyż stwierdziła że go będą przenosic bo od razu na komisji stanął. A nawet niewiem gdzie go mogą przeniesc:(
 
Współczuję... :( Ja kilka dni bez mojego nie daje rady a co dopiero kilka lat... A jeszcze jak są dzieci to już wogóle tragedia. Byłam kiedyś w zk to kobiety z dziećmi przychodziły i jedno z dzieci nie chciało wejść do ojca...
 
ja z córka 10 letnią byłam u mojego to mała jak go zobaczyła to szok i dla niego i dla niej a nie mas go dopiero 3 tygodnie,a dostał11 miesięcy.najgorsze było rozstanie jak koniec widzenia było mała wtuliła się w niego on w nią i potworny płacz ze strony córki po prostu masakra,ale prosił żebym ją wzięła i ona chciała tatę zobaczyć ale nie wiem czy jeszcze raz ją wezme za duży stres dla niej
 
My mamy 3 miesięczną córke i ciężko mi ją tam zabrac:( po prostu sobie tego nie wyobrażam. Nigdy bym nie pomyślała że znajde się wtakiej sytuacji:-(
 
Ja też sobie tego nie wyobrażam... Sama się boję wejścia tam tego że będzie płacz itp.
 
barbara87 jak nie musisz to nie bierz malutkiej bo to będzie duże przeżycie dla całej waszej trójki on się rozklei i ...:(a Ty smutna12 na pewno będziesz płakała ale po pierwszym widzeniu poczujesz się lepiej zobaczysz.samo to że Go widziałaś a że wrócisz do domu i będziesz płakała to normalne ,ja codziennie jak się kładę to też płacze bo nie ma tej drugiej kochanej osoby:(
 
Ja mam 3 miesieczne dziecko i nie przyszło by mi do głowy zabrac takie maleństwo na widzenie dla mnie to niepotrzebne męczenie dziecka a i tak nic nie rozumie po co ma sie stykać z milionem zarazków
 
b-kulig: Mam tak samo... Cholernie tesknię ale muszę dać radę... Dla niego:) Ja naszczęście nie mam problemu z dzieckiem... Ale doskonale rozumiem co to jest za przeżycie dla osoby dorosłej a co dopiero dla dziecka które dopytuję sie a "gdzie jesteśmy dlaczego jest tu tata itp"
 
corci wytlumaczylam dlaczego tata tam jest ,ze kiedys popelnil blad tzn.nie mogl prowadzic roweru a prowadzil bo ja mialam ramie w gipsie i policja nas przypadkowo skontrolowala.i tego nie umiala zrozumiec ,ze to byl moj rower a nie taty itp.najgorsze jest jak podchodza i mowia koniec widzenia wtydy widzisz jak wstaje i zabieraja go i te drzwi sie za nim zamykaja...i lzy same sie pojawiaja ,
 
Nie zmieniajcie tego wątku w nieistniejący już temat wolny.
 
Mam pytanie-moj M zostal dzisiaj przeniesiony na oddzial polotwarty i ma 3 widzenia ,z tego miesiaca wynika ze zostalo nam jeszcze jedno.czy moze poprosic o wpisanie tej 1 godziny z tego miesiaca na nastepny miesiac ?bo jedziemy z corka 3 lutego i zamiast 1 mielibysmy 2 godziny?
 
b-kulig napisał:
czy moze poprosic o wpisanie tej 1 godziny z tego miesiaca na nastepny miesiac ?

O wszystko może prosić.
Przepisy nie przewidują przekładania widzeń na kolejny miesiąc.
 
dzieki za wyjasnienie,o to mi chodzilo to najwyzej przepadnie ta 1 godzina
 
b-kulig napisał:
dzieki za wyjasnienie,o to mi chodzilo to najwyzej przepadnie ta 1 godzina

Wiesz co ale zawsze mozna złączyc godziny. I bede dwie .My tak zawsze robimy to najlepsze wyjscie kiedy jest daleko zk i jedzi sie 1 raz w miesiacu albo rzadziej.:) Pozdrawiam
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra