Ptasior
Stały bywalec
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 2 028
To teraz dowiedz temu, że w ww. jednostkach np. żona musi mieć zezwolenie dyrektora opisane w artkule, który podałem w poprzednim poście.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
estera0 napisał:. Syn został wpisany w ciągu pół godziny na listę, nawet zostałam przeproszona za to, że musiałam tyle czekać i wyjaśniono mi powód czekania.
estera0 napisał:Artykuł, który podałeś nie mówi o liście osób odwiedzających,
Ten artykuł mówi dokładnie o liście osób odwiedzających. Jeśli nie jesteś dla osoby osadzonej, w Twoim przypadku żoną, Dyrektor na prośbę Twojego partnera zgadza się na to abyś go odwiedzała. Zgoda taka może być jednorazowa bądź na stałe. Ja miałem taki przypadek jak chcial mnie odwiedzić mój kuzyn zwany też bratem ciotecznym. Dyrektor wydał zgodę na jednarazowe widzenie a następnie (po pierwszym widzeniu) wpisał go na stałe. Drugi przykład to wpisanie kolegi. Od ręki na stałe. Wiadomo, że co Dyrektor to obyczaj. Ja też mam dwóch synków i mają moje nazwisko a moja partnerka nie i ona musała być być na karcie widzeń a oni nie. Zamiast dowodu moja partnerka brała ze sobą akt urodzenia dziecka i tyle. I to chodzi dokładnie o trzy ZK.estera0 napisał:Artykuł, który podałeś
Bo nie masz jak. Przepis KKW jest dla wszystkich a nie dla wybranych.estera0 napisał:Dowodzić nic nie zamierzam
Popieram ;-)forg napisał:Ustawodawca nie uzależnił odwiedzin rodziny od wpisania jej na jakąś mniej lub bardziej sformalizowaną listę - rodzina ma prawo odwiedzać skazanego i tyle. Inną sprawą jest kwestia udowodnienia tego, że się jest rodziną - ale w sytuacji przedstawienia dokumentu administracja nie może ot tak odmówić widzenia (bo dana osoba nie figuruje w systemie - czyli na tej mitycznej "liście").
W każdej musi być. Wyraźnie pisze na oświadczeniu, ale Ty nie wiesz, bo przecież nie widziałaś, bo jak? A, że ktoś na to "przymknie oczy" to inny temat.estera0 napisał:a w drugiej osadzony musi być właścicielem bądź współwłaścicielem rachunku.
Jeśli jesteś żoną, mężem, bratem, siostrą, matką, ojcem jedź na widzenie śmiało i nie obawiaj się, że nie zostaniesz wpuszczony/a. Tak jak napisał forg: udowodnij, że jesteś rodziną dla skazanego a z tym nie ma problemu wg. dowodu osobistego, prawda?estera0 napisał:Dla wszystkich pytających o to czy musicie być na liście - dzwońcie do ZK i upewnijcie się, bo szkoda waszego czasu i nerwów jeśli usłyszycie że nie ma Was na liście i z tego powodu widzenie się nie odbędzie.
No niestety nie jest to prawda.estera0 napisał:Prawda jest taka, że każdy Dyrektor interpretuje przepisy inaczej.
Matka nie musi być na liście.KBK123 napisał:Nie zawsze matka jest na liście, czasami trzeba ją dopisać.
TakAnnaMaria3 napisał:A co w przypadku, jeśli jestem córką? Też wystarczy okazać dokument
Co masz na myśli?AnnaMaria3 napisał:czy trzeba dopełnić formalności?
Ptasior napisał:Tak jak napisał forg: udowodnij, że jesteś rodziną dla skazanego a z tym nie ma problemu wg. dowodu osobistego, prawda?
A co mówi KKW o udzielaniu widzeń rodzinie? "Widzenie z osobą niebędącą członkiem rodziny lub inną osobą bliską skazany może otrzymać za zezwoleniem dyrektora zakładu karnego." - w tym art. (podany przez Ciebie) nie ma nic o widzeniach z rodziną. W tym (art. 105) "Skazanemu należy umożliwiać utrzymywanie więzi przede wszystkim z rodziną i innymi osobami bliskimi przez widzenia (...)" też za wiele nie ma.Ptasior napisał:Niewiele jest w KKW, bo podałem konkretny artykuł. Dyrektor nie może wydać takiego rozporządzenia, bo KKW mówi inaczej