Widzenia skazanego II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ja nie wiem co Ci poradzić. Sprubuj zadzwonić do dz. ewidencji, przedstaw sytuację to może Ci cokolwiek powiedzą. Ja podam przykład. Kolega został przewieziony z Kielc do Garbalina. Ja wyszedłem a miałem mu coś wysłać. Zadzwoniłem więc do Garbalina i pytam czy ten koleś tam siedzi bo chcę mu wysłać paczkę. "Nie udzielamy takich informacji" padła odpowiedź lecz po tym jak zacząłem trochę nalegać że paczkę wyślę ona wróci koszty itp. powiedziano mi "Nie powiem panu czy jest u nas ten skazany ale paczkę może pan wysłać" Więc? No a forg normalnie czyli nic do sprawy nie wnosi. Jest oczywiście teoretykiem a nie praktykiem. Ciekawe czy korespondencja sądowa też nie jest dosyłana z jednej jednostki do drugiej. Ja powtórzę NIGDY NIE ZDARZYŁO SIĘ ABY KORESPONDENCJA NIE BYŁA DOSYŁANA. Dalej wiadomo.
 
Ostatnia edycja:
Ale ja jak zadZwonie to bede pytala ogolnie ze przeniesli tam moje chlopaka w piatek i jaki ma wyrok i czy mam poprostu szanse na widzenie a jak jie to co zrobic zeby takie widzenie uzyskac
 
Ojej juz mam metlik w glowie bo jak mam jechac i fkatycznie czkeac a pozniej byc odeslana z kwitkiem to stracony moj czas . Sama nie wiem co robic za nim odpisze na moj list to ja oswieje ze zmartwienia chcialabym go zobaczyc dopiero 4 dzien a wydaje sie jak cala wiecznosc
 
Jest taka możliwość abyś została wpisana na widzenie na miejscu. To tak jak w którymś z.postów wcześniej. A ja mam takie pytwnko: czy nie można było grzywny rozłożyć na raty i spłacić albo zamienić na prace społeczne?
 
Aha ok zobaczymy . A ta grzywna to byla makabra ja wgl chcialam pisac odwolanie albo wlasnie rozlozenie na raty jak ze mielismy dopiero co narodzone dziecko moj pracowal na czarno bo dostawal rente rodzinna za kontynuacje nauki a mielismy komornika to mozliwe ze jakos dalo by rade pokombinowac ale on byl madrzejszy i teraz ma dluga historia w sumie pozniej nie bylismy ze soba wlasnie w tym okresie jak szukala go juz policja do zatrzymiania nie odbieral listow wiec nie wiedzielismy o co wgl chodzi i za co go szukaja itd takze teraz sobie posiedzi za swoja glupote ale chce go zobaczyc dla nieo tez to jest trudne bo jest z reguly spokojny maly i nie pozorny a ja sie okropnie martwie o niego bo jest to jego pierwsza odsiatka i kontakt z wiezeniem
 
Ptasior napisał:
Jest taka możliwość abyś została wpisana na widzenie na miejscu.
Nie ma takiej mozliwości, bo nie jest rodziną - musi być zatwierdzona przez dyrektora.
Ptasior nie pisz, że nigdy nie odsyłają listów, tylko że z Twojego doświadczenia wynika że tych listów nie odsyłają - wprowadzasz znowu w błąd. Wszystko zależy od jednostki, a Ty nie wszystkie zwiedziłeś. Poza tym trochę czasu od Twojego wyjścia już minęło chyba.
 
A jezeli mamy syna i ma nazwisko ojca to wejde z malym jezeli nie jest na lisie ?
 
Powinnaś wejść, ewentualnie wpiszą go na miejscu (ja tak miałam). Jedź, do tej pory zdążył Cię wpisać.
 
Ok pojade zobacze o ile ma przyznane widzenia to pewnie wpisal mam taka nadzieje
 
Nie ma takiej mozliwości, bo nie jest rodziną]
A kim ona wg. Ciebie jest dla niego?
Ptasior nie pisz, że nigdy nie odsyłają listów
Gdzie tak napisałem?
Wszystko zależy od jednostki, a Ty nie wszystkie zwiedziłeś.
A Ty na podstawie ilu jednostek penitencjarnych podajesz te przykłady?
Powinnaś wejść, ewentualnie wpiszą go na miejscu (ja tak miałam).
Zauważ, że ona jedzie do Tarnowskich Gór a nie do Włodawy.
Jedź, do tej pory zdążył Cię wpisać.
Skąd ta pewność?
 
Ptasior nie udawaj mądrzejszego niż jesteś, bo Ci nie wychodzi!! Piszę na przykładzie okołu 20 jednostek (nie tylko ze swojego doświadczenia, ale też innych). Kim jest dla osadzonego? Dziewczyną (ewentualnie konkubiną), a to nie jest rodzina w świetle prawa.
Ptasior napisał:
Zauważ, że ona jedzie do Tarnowskich Gór a nie do Włodawy.
dopiero się upierałeś, że jak jest nazwisko ojca to dziecko nie musi być na liście.
Gdzie napisałeś, że nigdy nie odsyłają listów? O tu
Ptasior napisał:
NIGDY NIE ZDARZYŁO SIĘ ABY KORESPONDENCJA NIE BYŁA DOSYŁANA.
Skądd pewność, że zdążył ją wpisać? Bo takie sprawy załatwia się od razu po przyjęciu do jednostki, powinieneś o tym wiedzieć.
Coś jeszcze Ci nie pasuje?
 
estera0 napisał:
Kim jest dla osadzonego? Dziewczyną (ewentualnie konkubiną), a to nie jest rodzina w świetle prawa.
To dlaczego taka osoba z którą facet prowadzi wspólne gospodarstwo może odmówić składania zeznań przed sądem gdy jej chłopak (ewentualnie konkubent) występuje w charakterze oskarżonego?
estera0 napisał:
dopiero się upierałeś, że jak jest nazwisko ojca to dziecko nie musi być na liście.
Prosto skonstruowane zdanie a Ty go nie rozumiesz. Nie wszędzie jest tak jak we Włodawie.
estera0 napisał:
NIGDY NIE ZDARZYŁO SIĘ ABY KORESPONDENCJA NIE BYŁA DOSYŁANA.
Czy tu jest napisane, że nigdy nie zdarzyło mi się aby korespondencja nie była zwrócona?
estera0 napisał:
Skądd pewność, że zdążył ją wpisać? Bo takie sprawy załatwia się od razu po przyjęciu do jednostki, powinieneś o tym wiedzieć.
Ja dobrze o tym wiem i jakbyś cofnęła się kilka stron do tyłu to byś wiedziała. A może w Tarnowskich Górach panują inne zwyczaje niż np. we Włodawie, bo przykładu innego ZK, która przyjmuje skazanych do odbycia kary nie wymieniłaś. Koleżanka przyjedzie do domu to myślę, że się odezwie.
 
Ptasior
Ptasior napisał:
To dlaczego taka osoba z którą facet prowadzi wspólne gospodarstwo może odmówić składania zeznań przed sądem gdy jej chłopak (ewentualnie konkubent) występuje w charakterze oskarżonego?
bo jest osobą najbliższą.
Ptasior napisał:
Prosto skonstruowane zdanie a Ty go nie rozumiesz. Nie wszędzie jest tak jak we Włodawie.
Rozumiem doskonale. Skoro upierasz się i kłócisz, że masz rację to po co nagle zmieniasz front?
Ptasior napisał:
Czy tu jest napisane, że nigdy nie zdarzyło mi się aby korespondencja nie była zwrócona?
Tak

Szkoda moich nerwów na tłumaczenie czegoś, czego i tak nie zrozumiesz.
 
Widze ze dyskusja sie rozkreca .
Bylam dzisiaj ba tarnowskich ale mozna powiedziec odbilam sie od bramy ale nie dlatego ze mnie nie wpisal ale przewiezli go na AŚ w Bytomiu pojechalam na bytom ale tam juz niczego sie nie dowiedzialam zadzwonilam dowiedzialam sie co i jak i w piatek jade na widzenie ;) obym byla w pisana to nie bd zadnych przeszkod zeby wejsc tak powiedzial facet z ktorym polaczyli mnie po telefonie na AŚ w Bytomiu ;)
 
A co do listu ktory wyslalam dzisiaj doszedl do AŚ ale w tarnowskich gorach bo nie wiedzialam ze tak szybko przeniosa go na bytom wiec watpie ze wroci do mnie i zeby poszedl za nim do bytomia ale dzisiaj wyslalam juz list na bytom w azie gdyby mnie nie wpisal na liste 😄
 
Dyskusja się rozkręca, ale już nie będę się produkował, bo koleżanka estera0 nie rozumie tego co ja piszę. Ba próbuje zrobić ze mnie debila a z siebie bardzo mądrą choć nie wie jak wygląda życie za więziennym murem. Przepraszam wie. Teoretycznie.
przewiezli go na AŚ w Bytomiu
Z jakigoż to powodu?
watpie ze wroci do mnie i zeby poszedl za nim do bytomia
Zobaczymy. Moim zdaniem zostanie dosłany do Bytomia. Może zadzwoni.
Szkoda moich nerwów na tłumaczenie czegoś, czego i tak nie zrozumiesz.
Chyba nie, bo cały czas podpierasz się jednym ZK. Ja Ci mogę napisać jakie zasady panują w 20 ZK odnośnie widzeń, paczek czy korespondencji.
 
Ostatnia edycja:
Z jakiego powodu to sie nie dowiedzialam ale wlasnie stawialam albo na bytom albo wojkowice a wrecz bylam pewna bo tarnowskie to tzn przejsciowka z tego co sie dowiedzialam ;) w sumie w kazdym areszcie chyba sa skazani i tymczasowo skazani ;) dowiem sie w piatek czy weszlam i wogole dam znac ;)
Trzymajcie kcuki zebym sie wkoncu z nim zobaczyla ;)
 
Ptasior napisał:
Chyba nie, bo cały czas podpierasz się jednym ZK. Ja Ci mogę napisać jakie zasady panują w 20 ZK odnośnie widzeń, paczek czy korespondencji.
Napisałam, że piszę o różnych ZK/AŚ, ale Ty oczywiście nie potrafisz doczytać. Skończ już.
A poza tym razem ze zmianą dyrektora, zmienia się wiele w poszczególnych jednostkach. Ja wiem jak jest teraz z zewnątrz, Ty wiesz jak było kiedyś od środka.
 
Ostatnia edycja:
estera0 napisał:
Napisałam, że piszę o różnych ZK/AŚ
ZK Włodawa i OZ Kikity.
Przecież to Areszt Śledczy.
Areszt Śledczy w Bytomiu jest jednostką typu zamkniętego, przeznaczoną dla tymczasowo aresztowanych mężczyzn pozostających do dyspozycji Prokuratury Rejonowej w Bytomiu, Sądu Rejonowego w Bytomiu, Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej, tymczasowo aresztowanych chorych na cukrzycę insulinozależną, a także dla tymczasowo aresztowanych i skazanych kobiet i mężczyzn, którzy wymagają leczenia w warunkach szpitalnych. Decyzją Dyrektora Generalnego SW z dnia 10.10.2012 r. pojemność jednostki została ustalona na poziomie 368 miejsc, w tym 315 miejsc w pawilonie penitencjarnym oraz 53 w oddziałach szpitalnych.
W jednostce funkcjonuje szpital, w skład którego wchodzą: oddział okulistyczny o pojemności 18 łóżek oraz oddział wewnętrzny o pojemności 35 łóżek.
Dziwne.
 
Ptasior napisałam wtedy "to takie przykładowe jednostki". Czytaj proszę ze zrozumieniem wszystkie posty.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra