Widzenia skazanego

  • Autor wątku Autor wątku skarlet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam ;)
chciałam spytać czy ktoś może wie, czy w Czerwonym Borze osoba niepełnoletnia (16 lat) nie będąca członkiem najbliższej rodziny może wejść na widzenie pod opieką osoby dorosłej, którą nie jest prawny opiekun? Bardzo proszę o szybką odpowiedź, to pilne.
 
Tyle, że właśnie tego nie wiem.
Bo Adam (brat mojego K.) tam dzwonił i mówili, że potrzebny jest jedynie dowód tożsamości. A na stronie pisze właśnie tak... No i pomieszało mi się, nie wiem w końcu jak jest.
 
Zwiedziłam już niestety kilka ZK przez mojego faceta, ale z takimi informacjami spotkałam się po raz pierwszy. Ja mam 17 lat, od kąd skończyłam 16 często jeżdżę sama na widzenia, legitymuję się dowodem tymczasowym i nigdzie,w żadnym z ZK nie było problemu żebym weszła na widzenie.
 
szka napisał:
Osoby niepełnoletnie (poniżej osiemnastego roku życia) mogą korzystać z widzenia z osadzonym nie będącym najbliższym członkiem rodziny wyłącznie pod opieką lub za zgodą pisemną (złożoną osobiście bądź potwierdzoną notarialnie) opiekuna prawnego.

Jest to niezgodne z prawem.
 
No ja właśnie jak jeździłam do niego gdy był jeszcze w Ostrołęce to też nie było problemu, legitymowałam się tak jak Ty, szka, dowodem tymczasowym.

frog, niezgodne z prawem? Czyli, że mam prawo wejść tam sama, bez opiekuna prawnego, tak ?
 
Skoro jest to niezgodne z prawem to dlaczego widnieje na stronie tego ZK?
igaaa sądzę, że tak. z resztą w kkw jest informacja o tym, poczytaj sobie.
 
igaaa TAK! :)

Art. 105a kkw.
§ 2. W widzeniu mogą uczestniczyć nie więcej niż dwie osoby pełnoletnie. Liczba osób niepełnoletnich nie podlega ograniczeniu. Osoby do lat 15 mogą korzystać z widzeń tylko pod opieką osób pełnoletnich.

Masz lat 16. A no więc... ;)
 
No właśnie też się zastanawiam dlaczego ktoś umieścił tam taką informację, skoro to niezgodne z prawem. Już chyba nawet nie będę szukać ani czytać. Pojadę tam jutro i się dowiem. Najwyżej zrobię im tam jazdę za to, że jedni mówią tak, a drudzy inaczej :D

Mam prawie 16, w każdym razie ukończone 15. I tak jestem pod opieką osoby dorosłej (brat mojego K.) tyle, że to nie mój opiekun prawny.

Dzięki za pomoc :)
 
igaaa Polecam: Bez jazd ! I nie musisz tłumaczyć, że jedni twierdza tak czy tak. W kodeksie karnym wykonawczym dokładnie i wyraźnie piszę (co wyżej Ci wkleiłam), więc wszystko jasne i tyle na ten temat. :)
 
igaaa Równie dobrze, możesz jechać sama i powinni Cię wpuścić.
Nie wiem co to za ZK, sami ustalają sobie prawo, czy jak?
Pierwszy raz spotkałam się z takim czymś.
 
Też nie wiem co to za ZK, ale zdenerwowało mnie to, że przez telefon mówią coś innego, a na stronie zamieszczają jakieś fanaberie.
Dzięki endo, fakt. Do prawa muszą się stosować jak każdy. Co najwyżej zacytuję im odpowiedni artykuł :)
 
igaaa Co jak co, ale ten art. to na pewno (przynajmniej powinni) mieć w malutkim paluszku :)
 
No też jestem tego zdania. Tyle, że dlaczego zamieszczają takie "coś" na stronie? Właśnie dlatego się pogubiłam, że nie spotkałam się z tym ani w Białymstoku ani w Ostrołęce.
 
igaaa Nie potrafię Ci odpowiedzieć na te pytanie chociażbym chciała. :confused:
Ja np. nigdy się nie sugerowałam tym co pisze na stronie SW. czy to odnośnie widzeń (kiedy i kto w jakim czasie może), czy odnośnie paczek itp... Tylko 1. Kkw. 2. Tel. do ZK ;)
 
No właśnie też użyłam telefonu i tam mówią jedynie o dokumencie tożsamości :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
No i wiecie co?
Nie wpuścili mnie na to widzenie :!: :mad:
Powiedzieli mi, że muszę załatwić to u notariusza czy coś tam...
nie wiecie może co ja mam teraz zrobić? Bo już całkowicie zgłupiałam.
Frog mam do Ciebie pytanie. Czy jeśli to co tam jest napisane jest niezgodne z prawem to oni naprawdę mogą tak zrobić? :(
 
Jeżeli Cię nie wpuszczono, należało poprosić o zwierzchnika. Możesz złożyć skargę i śmiało iść tam ponownie, a od "wpuszczaczy" zażądać powołania się na konkretny artykuł/ ustawę zgodnie z którą uniemożliwiają Ci wejście.
 
Oni mi powiedzieli, że to są ich przepisy wewnętrzne. Powołałam się na artykuł, który podała endo, ale nie dało to nic prócz tego, że zarzucono mi histerię. No i właściwie gdyby było blisko poszłabym jeszcze raz. Ale to 120 km i ja nie mogę tak sobie jeździć na marne... :(

W takim razie nie wiem, jak mam załatwić tą zgodę i czy za to się płaci? W końcu notariusz rzadko była "darmowy".
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra