Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
myszkaa
Fakt ,wszystko zalezy od prokuratora.
Nieustepuj,choc cały czas ,drzwiami Cie wyrzucą to oknem wchodź.
Ja też niebyłam żoną a w dodatku świadkiem a dostałam widzenie po 4 miesiącach.Uparcie nachodz może sie uda ,życze szczęścia :ok:
 
xGalax, trzeba było szybko zwiewać :lol: :lol:
myszkaa spróbuj teraz, moze teraz się uda. U nas w prokuraturze nie ma zadnych specjalnych wniosków. Jest jeden, wisi na tablicy informacyjnej. Nie pisze się tam zadnych uzasadnień tylko "proszę o udzelenie widzenia z tymczasowo aresztowanym .......... synem ........ przebywajacym w AŚ ........" i tyle. To wystarcza. trochę dziwne ze po zakończeniu sledztwa nie chcą dac widzenia. Może poprostu porozmawiaj z prokuratorem osobiscie. Warto spróbowac. Moze za którymś razem się zgodzi. Nie poddawaj się.
Pozdrawiam.
 
Myszkaa, a mnie jeszcze zastanawia jedno: po zakończeniu sprawy, akta idą do sądu i właściwie prok. już nic do tego nie ma, bo to sąd udziela widzeń. Jeśli sie nie jest na liście świadków do sprawy, a zatrzymany wpisze na listę odwiedzających, to właściwie nie powinno być przeszkód. Tyle, że te widzenia przysługują zdaje się raz na dwa tygodnie. Moze więc ktoś inny chodzi (np. jego mama) i już limit jest wyczerpany,a nie przeszkoda w tym, że TY nie możesz? A może twój nie wpisał Cię na listę? Ja proponowałabym abyś poszła do sekretariatu sądu po prostu zapytać co w tej sytuacji. Może się mylę, ale moim zdaniem to już nie w gestii prokurtatora. (Na własnym przykładzie, bo mi został jeszcze ostatni papierek na widzenie z M, gdy tymczasem akta przekazali do sądu i mimo, że prok. dała mi to widzenie, to już mnie nie wpuścili bo byłam na liście świadków, nie było ważne że ona nie widział przeskód. Więc moim zdaniem to oznacza, że już jakby nie prok. decyduje). A poza tym jakie niby są przeciwskazania? Skoro nie zeznajesz w sprawie?
 
mi też się wydaje ze o widzeniach decyduje organ któremu podlega aresztowany, jeżeli akta poszły do sądu no to chyba sąd.
No ale myszkaa nie pisze czy akta są już sadzie.
[cytat:1f1qjv6l]
bo ja sama już wtedy tyle pisałam,ale Prokurator nieugięty pozostawał
[/cytat:1f1qjv6l]
Może teraz się ugnie, przeciez wiele się mogło zmienic.
 
No ja już po widzeniu :)
tynkula faktycznie mogłam zwiewać :lol: ale zostało mi takie po prokuraturze przyzwyczajenie że sprawdzam kilka razy czy wszystko jest dobrze wypisane.

Mąż mi opowiadał jak to w zeszły czwartek facet od niego z celi miał wylew przy śniadaniu..... teraz jest w krakowie w szpitalu i żyje, niestety ma paraliż lewej strony.

A widzenie przez plekse też może być fajne. W przyszłym tygodniu składam nowe podanie, może tym razem będzie przy stoliku.
 
[cytat="ewaklara"]Myszkaa, a mnie jeszcze zastanawia jedno: po zakończeniu sprawy, akta idą do sądu i właściwie prok. już nic do tego nie ma, bo to sąd udziela widzeń. Jeśli sie nie jest na liście świadków do sprawy, a zatrzymany wpisze na listę odwiedzających, to właściwie nie powinno być przeszkód. Tyle, że te widzenia przysługują zdaje się raz na dwa tygodnie. Moze więc ktoś inny chodzi (np. jego mama) i już limit jest wyczerpany,a nie przeszkoda w tym, że TY nie możesz? A może twój nie wpisał Cię na listę? Ja proponowałabym abyś poszła do sekretariatu sądu po prostu zapytać co w tej sytuacji. Może się mylę, ale moim zdaniem to już nie w gestii prokurtatora. (Na własnym przykładzie, bo mi został jeszcze ostatni papierek na widzenie z M, gdy tymczasem akta przekazali do sądu i mimo, że prok. dała mi to widzenie, to już mnie nie wpuścili bo byłam na liście świadków, nie było ważne że ona nie widział przeskód. Więc moim zdaniem to oznacza, że już jakby nie prok. decyduje). A poza tym jakie niby są przeciwskazania? Skoro nie zeznajesz w sprawie?[/cytat]

Ewaklara, dzięki :)
z tego co wiem, gdy ktoś przebywa w AŚ,nie może ustalać sobie listy osób odwiedzających, możliwe to dopiero jest po wyroku...a może jestem w błędzie?
 
Dziewczyny, dziękuję za słowa wsparcia. Nie dostałam widzeń, bo sprawa dość poważna, wielu oskarżonych i b.ciężkie zarzuty...i wg Prokuratora stanowiłam "zagrożnie dla śledztwa". Nie wiem, jakie...ale raz dostałam takie pisemne uzasadnienie. Pozniej rozmawialam z oficerem prowadzącym śledztwo i powiedział, ze prokurator już taki jest i nie mam co liczyć na zmianę z jego strony. Gdy kiedys zadzwoniłam zapytać to powiedział -NIE, po czym trzasnął słuchawką. Także kulturą zbytnio nie grzeszy.Kompletny brak szacunku i traktowanie bliskich ludzi aresztowanych jakby byli przestępcami :(
 
myszkaa
Gdy ktos przebywa w AŚ i jest do dyspozycji prokuratora to prokurator udziela widzeń a jak jest do dyspozycji sądu to są daje widzenia.Dopiero po wyroku w ZK może wpisywac na liste odwiedzających.
 
[cytat="tomaszekttt"]myszkaa
Gdy ktos przebywa w AŚ i jest do dyspozycji prokuratora to prokurator udziela widzeń a jak jest do dyspozycji sądu to są daje widzenia.Dopiero po wyroku w ZK może wpisywac na liste odwiedzających.[/cytat]

czyli tak jak myślałam.Dziękuję tomaszekttt :)
 
Pisze by przekazac trochę nadzieji kobietom (a nie żonom czy konkubetkom) Wiecie co? Dostałam widzenie! :lol: Fakt ze akta są w sądzie i to sąd mi wydał pozwolenie ale dziewczynki walczcie Nadzieja umiera ostatnia.
Dostałam widzenie z chłopakiem! Myslałam że to niemożliwe
Ale to dzieki temu o to forum zaczełam wierzyć że trzeba walczyc !
Dziekuje za tą siłę płynącą tu od was wszystkich opuszczonych kobiet oraz tak pomocnych moderatorów :)

:ooo: To juz jutro...

Pozdrawiam ciepło
 
Co do listy odwiedzajacych to fakt, że tak oficjalnie to ona się nazywa w ZK ale ja miałam na myśli, że będąc w AŚ oskarżony moze się zwrócić z prośbą o udzielenie widzenia określonej osobie. Tzn. jeśli odwiedzającym jest osoba bliska to oczywiste, że (jeśli prok. pozwoli) może go zobaczyć, a jeśli osoba niespokrewniona to i tak oskarzony musi poprosić o taką zgodę (i zdaje się odwrotnie - oskarżony może nie chcieć się z kimś widzieć). Bo to niestety nie tak, ze idzie tam sobie kto chce (niestety, niestety). A przynajmniej tak mi się zdaje, z tego co pamiętam z pobytu M w AŚ.
 
No własnie jak to jest?? Skoro dostałam pozwolenie od sądu (jestem dziewczyną oskarzonego) to prosze napiszcie czy musze jeszcze dostac pozwolenie od dyrektora?
Dzis rozmawiałam z jakims "sympatycznym panem"z ZK i powiedział mi że jesli dostałam widzenie to mogę przyjsc w kazdy piątek. Wiec moze nie trzeba tego pozwolenia od dyrektora? Prosze dajcie mi cynk
Pozdrawiam
 
Oczywiście, że nie musisz. Pozwolenie z sądu jest wiążące. Ale, ale twój chłopak jest w ZK, czy w AŚ? Bo w AŚ decyduje sąd, a w ZK widzenia są obligatoryjnie trzy razy w miesiącu (dla osadzonego , nie dla odwiedzajacych), tyle, że musisz być własnie na tej lliście. A poza tym szczerze mówiąc to w każdym ZK lub AŚ przeważnie są dwa razy w tygodniu (jeden termin jest "weekendowy"), przynajmniej tak mi się zdaje, więc chyba nie tylko w piątek możesz (i nie rozpędzaj się to pojutrze, nie jutro :wink: ). Ale może jeszcze powiedzą coś inne dziewczyny, zwłaszcza może któraś ma swojego tam, gdzie Ty. Powodzenia :ok:
 
u nas są raz w tygodniu( dzień zależy od pierwszej litery nazwiska) + jedna sobota i niedziela w m-cu(tez zalezy od nazwiska) Mi wypadają piątki i czwarta sobota i niedziela m-ca.
Ale jak bylam na widzeniu to słyszałam jak jakaś kobieta mówiła ze ona ma codziennie, wiec nie wiem jak to jest.
 
tynkula ta babeczka co powiedziała ze ma widzenia codziennie to ściemniała, a tak wogole to w zk nie ma czegoś takiego jak widzenia weekendowe, ja miałam w soboty ale tylko dlatego ze k pracował, a jak nie pracował to miałam chyba w piątki?
co innego as, tam są jakies widzenia w weekendy
zdrówka dziewczynki
 
no i znowu użyłam skrótu myślowego. Mówiąc weekendowe miałam na myśli, że w soboty albo niedziele. A to dlatego, że w AŚ u M były w soboty i środy, a teraz w ZK są w niedziele i środy. I ja chodze w niedziele bo w środy pracuję. :)
 
mam stolik :D :D :D . teraz przekonałam się jak wiele zależy od człowieka. Mój prokurator jest na urlopie i pani która go zastępuje bez problemu dała mi widzenie przy stoliku. Od razu wypisała też dla teścia(całe szczęscie ze pojechał ze mna). Powiedziała ze jak chcemy to mozemy iść razem, zastrzegła tylko ze w tym m-cu już nie dostaniemy zadnych widzen. Przypomnę tylko ze prokurator powiedział ze mozemy mieć raz na dwa tyg, jedna osoba i przez plekse. Gdy usłyszałam jak mówi do aplikanta zeby wypisał dwa przy stoliku to aż mnie zatkało. Potem przez cały czas czekałam aż do mnie ktos zadzwoni i powie ze się pomyliła. Ale nikt nie zadzwonił. Jadę w niedzielę, już nie mogę sie doczekać :tuptup: :tuptup: :tuptup: :tuptup:
Zyczę wszystkim takich niespodzianek.
 
Widziałam się z nim :) Kolejny przykład że bycie "narzeczoną" wpisaną do prośby o widzenie ma sens :)
Całą godzinę smielismy się patrząc sobie w oczy - rozmawiając, tracąc co chwile wątek i niedowierzając do końca, że sie widzimy.
Coś pięknego :)

We wtorek sprawa trzymajcie kciuki bo przecież cuda się zdarzają :)
tynkula dołaczam się do gratulacji :)
 
jest na białej, ale podobno na W sa w czwartą sobote i niedzielę. Mam nadzieję, zaraz zadzwonie do AŚ i się upewnie.
gazzalka-ja dołaczam się do kciuków :ok: :ok:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra