Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Akte napisał:
Ojeja Kadi Ty myślisz, że ja tego nie wiem czy o co Ci chodzi? Bo mi chodzi tylko o to, że nie można tak traktować kogoś, kto nie ma żadnej kary

Może wiesz, ale nadal mieszasz przyczyny aresztu tymczasowego z karą. To dwie zupełnie różne historie (poza jedną wyjątkową przesłanką aresztu nawiązującą do kary a dokładnie do zagrożenia karą).

z bytomia napisał:
forg sądzę, że nie chodzi o te właśnie Matki, Żony, czy Kochanki. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora.

Nie wrzucam. Wyraźnie napisałem że "w niektórych wypadkach".
 
kadi napisał:
Może wiesz, ale nadal mieszasz przyczyny aresztu tymczasowego z karą. To dwie zupełnie różne historie (poza jedną wyjątkową przesłanką aresztu nawiązującą do kary a dokładnie do zagrożenia karą)
Nie mieszam, tylko piszę wyraźnie, że wg ustawodawcy TA karą nie jest, a jest bardziej dolegliwy niż kpw! więc tak być nie powinno skoro to nie kara.
Inna rzecz bardzo często stosując TA nie robi się tego po to, by zapobiec matactwom, ale np. z obawy, że ktoś ucieknie - więc trzeba by pomyśleć nad jakimś alternatywnym środkiem zapobiegawczym poza tymi, które już są czyli np. tu powinna pojawić się słynna opaska elektroniczna.
 
Ostatnia edycja:
Napiszę w tym temacie, bo tu najbardziej pasuje. Mam pytanie do znawców:) Czy można odmówić wpisania na listę osoby najbliższej- rodziny, tylko dlatego, albo aż dlatego, że kiedyś tam (nawet 10 lat temu) była karana? To w końcu najbliższa rodzina, dla mnie to pewnego rodzaju dyskryminacja. Ci ludzie to normalne osoby, mające rodziny, nie mające już problemów z prawem. Więc nie wiem w czym tkwi problem?
 
Akte napisał:
Nie mieszam, tylko piszę wyraźnie, że wg ustawodawcy TA karą nie jest, a jest bardziej dolegliwy niż kpw! więc tak być nie powinno skoro to nie kara.

Nie podzielam Twojej argumentacji. Szczególnie jeśli areszt jest stosowany z powodu mataczenia.
 
JusticeEIN napisał:
Czy można odmówić wpisania na listę osoby najbliższej- rodziny, tylko dlatego, albo aż dlatego, że kiedyś tam (nawet 10 lat temu) była karana?

Ale tymczasowo aresztowany nie potrzebuje żadnej listy.
Już o tym pisałem. Mityczna "lista" to nic innego jak wykaz osób, z którymi na podstawie decyzji dyrektora może mieć widzenia osoba SKAZANA.
 
E, to w sumie powinnam napisać ten post gdzie indziej, bo temat dotyczy TA. Ale chodzi o osobę skazaną. Tak więc można odmówić? Znaczy pewnie mi odpowiesz, że teoretycznie każdemu można odmówić wpisania kogoś na listę, ale czy można to tak motywować, bo dla mnie to jakieś dziwne jest.
 
To nie jest pytanie w dobym wątku, ponieważ ten dotyczy widzeń, a art 279 przewiduje karę od roku do lat 10 ;)
 
Akte napisał:
niekiedy TA jest stosowany nie w celu zapobieżenia matactwom, ale np. po to, żeby ktoś nie uciekł.

Myślę że w sytuacji gdy jest obawa że ktoś może uciekać, ukrywać się, kontakt z osobami z zewnątrz również nie jest pożądany. Ucieczkę zawsze łatwiej zorganizować w porozumieniu z kimś z zewnątrz, niż nie mając z nikim kontaktu.

I dlatego uważam, że słuszne jest rozwiązanie, że zgoda na widzenie każdorazowo podlega indywidualnej ocenie i nie ma obowiązku jej udzielenia. Możliwość jej udzielenia jednak także istnieje.

BTW: Wcześniej pisałaś, że areszt jest zbyt dolegliwy nie wnikając w powody jego zastosowania.
 
kadi napisał:
BTW: Wcześniej pisałaś, że areszt jest zbyt dolegliwy nie wnikając w powody jego zastosowania.
Ok, może nie od początku swoje rozważania ujęłam w kontekście wszystkiego, co miałam na myśli, ale przed Twoim postem:
kadi napisał:
Nie podzielam Twojej argumentacji. Szczególnie jeśli areszt jest stosowany z powodu mataczenia.
padło już:
Akte napisał:
Inna rzecz bardzo często stosując TA nie robi się tego po to, by zapobiec matactwom, ale np. z obawy, że ktoś ucieknie - więc trzeba by pomyśleć nad jakimś alternatywnym środkiem zapobiegawczym poza tymi, które już są czyli np. tu powinna pojawić się słynna opaska elektroniczna.
A co do tego:
kadi napisał:
Ucieczkę zawsze łatwiej zorganizować w porozumieniu z kimś z zewnątrz, niż nie mając z nikim kontaktu.
Ucieczkę z aresztu to może i tak, ale jeśli chodzi o taką, o której mówimy, że TA został uchylony i ktoś czeka na sprawę na wolności to uciec można nawet jeśli nie ma się choćby jednego znajomego! Na wolności, żeby uciec to nikt nie jest nam potrzebny!
Przecież my nie mówiliśmy o tym, że zabrania się widzeń, żeby nikt nie uciekł, ale, że stosuje się TA, żeby nikt nie uciekł! Kadi proszę chociaż Ty rozmawiaj ze zrozumieniem:)
 
Ostatnia edycja:
Mam takie pytanie, ponieważ mój chłopak znalazł się w AŚ w Ostrowie Wielkopolskim za handel narkotykami.. i nie bardzo wiem, jak to jest z widzeniami, telefonami, czy jakimkolwiek kontaktem z nim. Mogłabym prosić o pomoc?
 
Został tymczasowo aresztowany... jeszcze nie miał sprawy. Dzwoniłam tylko do AŚ i powiedzieli mi, że jeśli uzyskam zgodę od prokuratora z mojej miejscowości to mam przyjechać z tą zgodą i się z nim zobaczę. Tylko ja jestem w tych sprawach trochę "ciemna" i nie bardzo wiem jak mam się zwrócić, by tą zgodę na widzenie otrzymać.
 
slavey napisał:
Został tymczasowo aresztowany... jeszcze nie miał sprawy. Dzwoniłam tylko do AŚ i powiedzieli mi, że jeśli uzyskam zgodę od prokuratora z mojej miejscowości to mam przyjechać z tą zgodą i się z nim zobaczę. Tylko ja jestem w tych sprawach trochę "ciemna" i nie bardzo wiem jak mam się zwrócić, by tą zgodę na widzenie otrzymać.

Idz do Prokuratora i po prostu poproś o zgodę na widzenie i tyle :)
 
emi_im może nie idź i poproś ale napisz :beer:
Umotywuj odpowiednio i oddaj do rozpatrzenia, jeśli prokurator nie będzie miał nic przeciwko, to wyda zgodzę na widzenie:D
Prośba może wyglądać standardowo: Zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie zgody na widzenie z ............. synem ........... przebywającym w AŚ w ......... + uzasadnienie i tu własnymi słowami

:beer:
 
z bytomia napisał:
emi_im może nie idź i poproś ale napisz :beer:
Umotywuj odpowiednio i oddaj do rozpatrzenia, jeśli prokurator nie będzie miał nic przeciwko, to wyda zgodzę na widzenie:D
Prośba może wyglądać standardowo: Zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie zgody na widzenie z ............. synem ........... przebywającym w AŚ w ......... + uzasadnienie i tu własnymi słowami

Ja tam Kochana chodziłam do Niego :lol::beer:
 
Najlepiej to iść i "płakać w rękaw" co też nie zawsze pomaga ale spróbować zawsze warto. A mogą z Ciebie slavey zrobić świadka i też możesz widzenia nie dostać. Ale trzymamy kciuki:)
 
slavey napisał:
Mam takie pytanie, ponieważ mój chłopak znalazł się w AŚ w Ostrowie Wielkopolskim za handel narkotykami.. i nie bardzo wiem, jak to jest z widzeniami, telefonami, czy jakimkolwiek kontaktem z nim. Mogłabym prosić o pomoc?

pisać, pisać i jeszcze raz pisać prośbe o widzenie za którymś razem sie napewno uda:)
o telefonach na śledczym musisz zapomnieć.zostaja listy. pamietaj ze wszystkie czyta prokurator!
pozdrawiam
 
Ja musze sie pochwalić dzis wkoncu dostalam pozwolenie na widzenie,byłąm u mojego,ale widzenie odbywało sie tez przez plekse,do tej pory nie moge sie otrząsnac wyszłam zaryczana.Ale Ciesze sie ze wkoncu sie zobaczylismy.Mam tylko pytanko czy skoro juz dostalam widzenie to jest mozliwosc ze w nastepnym miesiacu dostane?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra