Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
No na tym polega cały problem że prawie 300 km :/ dobra to napiszę jeszcze jeden wniosek dla pewności i będę jeszcze mimo wszystko dzwonić.

Dziękuje i pozdrawiam
 
mam pytanie moj narzeczony jest w areszcie sledczym od 5 miesiecy mamy razem synka (14miesiecy) pisze do prokuratora juz od dluzszego czasu prozbe o widzenie z dzieckiem ale w wniosku nie uwzgledznia dziecka.....
czy musze miec na takie male dziecko zgode na papierze czy moge z nim jechac i wystarczy ze pokaze akt urodzenia syna????? bo bardzo bym chciala zeby moj narzeczony wreszcie mogl zobaczyc swojego syna.
 
Widzenia w AŚ wydaje organ dysponujący,wydaje mi się że na dziecko też trzeba mieć zgodę.Prokurator nie wyraża zgody jeśli istnieje prawdopodobieństwo matactwa,no ale w tym przypadku na pewno nie ze strony ponad rocznego dziecka. Spróbuj,weź akt urodzenia,może nie będzie problemu.
 
martulka22 napisał:
pisze do prokuratora juz od dluzszego czasu prozbe o widzenie z dzieckiem ale w wniosku nie uwzgledznia dziecka.....

Nie rozumiem za bardzo.. We wniosku jak zaznaczysz, że z dzieckiem i prokurator wyrazi zgodę, to chyba nie ma problemu z widzeniem. (czy prokurator w odpowiedzi nie uwzględnia dziecka?) Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony, wiec w razie czego dobrze jest mieć jakis dokument,w tym przypadku akt urodzenia dziecka. Nie wiem czy na dziecko jak na każdą osobę nie potrzebny jest oddzielny wniosek, ale tu niech się fachowcy wypowiedzą, bo nie chcę wprowadzać w błąd.
 
kasiakk napisał:
Nie rozumiem za bardzo.. We wniosku jak zaznaczysz, że z dzieckiem i prokurator wyrazi zgodę, to chyba nie ma problemu z widzeniem. (czy prokurator w odpowiedzi nie uwzględnia dziecka?) Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony, wiec w razie czego dobrze jest mieć jakis dokument,w tym przypadku akt urodzenia dziecka. Nie wiem czy na dziecko jak na każdą osobę nie potrzebny jest oddzielny wniosek, ale tu niech się fachowcy wypowiedzą, bo nie chcę wprowadzać w błąd.

chodzi o to ze juz trzy razy wysylalam prozbe o widzenie z dzieckiem nawet wysylalam mu akt urodzenia a on nic w odpowiedzi uwzglednial tylko mnie ze ja mam pozwolenie na widzenie a o dziecku nic nie wspominal a nie chce jechac do aresztu w ciemno bo to 200km a jak mnie nie wpuszcza z synkiem?
 
To może przedzwoń do AŚ i powiedz jaka sytuacja, czy nie będzie problemu z dzieckiem. Ja to jak miałam jakieś pytania to dzwoniłam do prokuratora by się upewnić czy np. dostanę widzenie, bo nie chciałam na darmo iść z wnioskiem. Możesz też zaryzykować i pojechać do AŚ z dzieckiem, tylko problem pojawi się jak nie wpuszczą ;/
 
kasiakk napisał:
To może przedzwoń do AŚ i powiedz jaka sytuacja, czy nie będzie problemu z dzieckiem. Ja to jak miałam jakieś pytania to dzwoniłam do prokuratora by się upewnić czy np. dostanę widzenie, bo nie chciałam na darmo iść z wnioskiem. Możesz też zaryzykować i pojechać do AŚ z dzieckiem, tylko problem pojawi się jak nie wpuszczą ;/

dzwonilam do prokuratury to sekretarka mi powiedziala ze prokurator nie wyrazil zgody na dziecko ale ze skoro dziecko jest takie malutkie to zebym sprobowala pojechac z nim bo w areszcie zazwyczaj wpuszczaja z takimi maluchami. ale chyba masz racje zadzwonie do aresztu i sie zorintuje bo nie chce ciagac dzieciaka 200km w jedna strone na darmo.
 
ja też na zgodzie nie miałam napisanych danych dziecka,miał wtedy 6 msc,ale spokojnie weszłam,także nie powinno być problemu ;)
 
Witam. Mam kilka pytań z racji nie znajomości w temacie widzeń. Po jakim czasie od tymczasowego aresztowania moge starać się o widzenie? Czy z pismem powinnam zjawić sie w prokuraturze osobiście czy mogę je przesłać (jestem dojeżdżająca)? Jeśli mogłabym je przesłać to powinnam adresować do prokuratury ogólnie, czy do prokuratora zajmującego sie sprawą? W razie odmowy po jakim czasie mogę starac się ponownie? Jesteśmy narzeczeństwem a to byłoby pierwsze widzenie, do którego wiem że matka ma pierwszeństwo. Czy ona pisemnie musi się zrzez tego widzenia na moją rzecz?
 
snoopek nie ma określonego czasu od kiedy możesz się starać.Ja też wysyłałam wnioski o widzenie listownie i jako adresata wpisujesz adres prokuratury,wkładałam zawsze drugą koperte ze znaczkiem (już wypełnioną).Jednak zadzwoń do prokuratury czy istnieje taka możliwość,bo to zależy od życzliwości pań z sekretariatu.
Aha i we wniosku napisz,że jesteś narzeczoną.Matka nie musi się zrzekać żebyś Ty dostała,bo to i tak nie zmienia niczego.
 
To, że ktoś jest narzeczona tez niczego nie zmienia, bo w świetle prawa jest to tak samo osoba obca jak np. dziewczyna.
 
endorfinalna napisał:
To, że ktoś jest narzeczona tez niczego nie zmienia, bo w świetle prawa jest to tak samo osoba obca jak np. dziewczyna.[/QUOTE
moj tez jest w areszcie a ja nie jestem z nim po slubie, a we wniosku prokurator uwzglednia mnie jako konkubina
 
martulka22 No i co w związku z tym ? Konkubina inaczej jest odbierana, niż dziewczyna czy narzeczona
 
Mnie jak przesłuchiwano kiedyś to jak powiedziałam, że nie mieszkam z podejrzanym tylko jestem jego "dziewczyną" powiedziano mi, że w prawie nie ma czegoś takiego jak narzeczona czy dziewczyna tylko konkubina, zdziwiło mnie to, ale wszędzie było napisane, że jestem jego konkubiną, także już nie wiem kim wtedy byłam dla podejrzanego :|
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra