Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
czesc mój A jest w areszcie sledczym juz przeszło miesiac zgode na pierwsze widzenie dostałam po miesiacu .gdy poprosiłm o zgode na nastepne widzenie powiedziano mi ze nalezy sie tylko 1 na miesiac a adwokat mówi ze co 2 tyg.i kto ma racje?.co robic by tych widzen było wiecej?jest tymczasowo aresztowany.
 
casoio jako TA o każdym widzeniu decyduje prokurator bądź inny organ dysponujący. Jeśli będzie chciał da zgodę na widzenie co 2 tygodnie, a jak nie to nie. Z tego co pamietam to jako TA przysługuje mu min. jedno widzenie w miesiącu. A co zrobić by widzeń było wiecej? Szczerze, nie liczyłabym na dużo, ale zawsze można poprosić prokuratora by dał zgodę na dodatkowe widzenie.
 
dzieki.juz prosiłam dzisiaj i skonczyło sie to zdecydowana odmową.a ja jak go nie zobacze przez kolejny miesiac to chyba oszaleje.:(
 
No chyba nie masz wyjścia i musisz się pogodzić, ewentualnie możesz nadal próbować otrzymać takową zgodę.
 
kasiakk napisał:
casoio jako TA o każdym widzeniu decyduje prokurator bądź inny organ dysponujący. Jeśli będzie chciał da zgodę na widzenie co 2 tygodnie, a jak nie to nie. Z tego co pamietam to jako TA przysługuje mu min. jedno widzenie w miesiącu. A co zrobić by widzeń było wiecej? Szczerze, nie liczyłabym na dużo, ale zawsze można poprosić prokuratora by dał zgodę na dodatkowe widzenie.

Moj jest tez TA i ma 2 widzenia w miesiacu raz ze mn raz z matka.... ale z tego co wiem to przysluguja dwa widzenia w miesiacu. moze juz ktos u niego byl w tym samym miesiacu co ty i dlatego ci nie chce dac
 
martulka22 mi chodziło, że jedno w miesiącu dla danej osoby odwiedzającej. U nas też było tak, że jak M. był TA to ja miałam jedno widzenie, ale w tym samym miesiącu dostał również brat, a w nastepnym ja znów dostałam oraz jego ciocia i siostra. Takze wszystko zależy od organu dysponującego.
 
kasiakk napisał:
martulka22 mi chodziło, że jedno w miesiącu dla danej osoby odwiedzającej. U nas też było tak, że jak M. był TA to ja miałam jedno widzenie, ale w tym samym miesiącu dostał również brat, a w nastepnym ja znów dostałam oraz jego ciocia i siostra. Takze wszystko zależy od organu dysponującego.

no tak to zalezy od niego. bo naprzyklad jak jednego miesiaca mama Mojego nie zlozyla a ja dostalam widzenie i odrazu po widzeniu napisalam druga prozbe i dostalam. wiec bylam dwa razy w miesiacu na widzeniu wiec to nie jest tak ze przysluguje jedno widzenie na jedna osobe
 
Napisałam wyżej, że "min. jedno widzenie na miesiąc". Ja i tak jestem wdzieczna prokuratorowi, ponieważ jeśli chodzi o widzenia to nie mogłam narzekać.
 
martulka22 napisał:
ale z tego co wiem to przysluguja dwa widzenia w miesiacu.

To źle wiesz.
Naprawdę kodeks karny wykonawczy gryzie?? Odrzuca za Bug? Wystarczy przeczytać część poświęconą tymczasowemu aresztowaniu.
 
Widzenia po wyroku na areszcie sledczym

WITAM
Mam pytanie
Moj konkubent dostal wyrok 8lat,oczywiscie nie przyjął go z racji apelacji i pozostal na areszcie sledczym, w dalszym ciagu mam z nim 2 widzenia w miesiacu przez plekse.
Od czego zalezy to ze mamy widzenia przez plekse, co moge zrobic by Sad wyrazil zgode na widzenia bezposrednie przy stoliku?Jkimi argumentami moge sie podeprzec?
PROSZE O POMOC I PORADE
 
magdalenam2703 Widzenia przez plkse są ogólnie najczęstszą formą widzeń w AŚ. (Art. 217 2) Oczywiście może być widzenie z umożliwieniem bezpośredniego kontaktu, ale wcale nie musi !
Sąd może nie wyrazić zgody na widzenie bezpośrednie z uwagi na możliwość wywierania nacisku (obawa mataczenia),utrudnienia postępowania karnego, po popełnieniu przestępstwa, w szczególności podżegania do przestępstwa (m. in). Widzenia przez pleksę, z racji cenzury- są w tym zakresie bezpieczniejsze dla sądu.
A poza tym... jak co masz zrobić ? Napisać prośbę o widzenie uwzględniając w niej widzenie przy stoliku, czyli z umożliwieniem bezpośredniego kontaktu.
 
RE: Widzenia po wyroku na areszcie sledczym

magdalenam2703 napisał:
Moj konkubent dostal wyrok 8lat,oczywiscie nie przyjął go z racji apelacji i pozostal na areszcie sledczym, w dalszym ciagu mam z nim 2 widzenia w miesiacu przez plekse.

To podziękuj konkubentowi - bo po zapadnięciu wyroku pierwszej instancji miał do wyboru: przyjąć warunki skazanego albo pozostać dalej jako t.a.. Gdyby wybrał warunki skazanego to miałbyś widzenia normalnie.
Ale pewnie w celi ktoś mu głupot nagadał i masz teraz tak jak masz.
A przyjęcie "warunków skazanego" wcale nie oznacza pogodzenia się z wyrokiem i wcale nie zmniejsza szansy na apelację.
 
Witam serdecznie!
Mam pytanie, mianowicie mój narzeczony został zatrzymany 06kwietnia 2011roku i obecnie przebywa w areszcie śledczym przy ul. Młyńskiej w Poznaniu czekając na pierwszą rozprawę, która odbędzie się prawdopodobnie dnia 07 lipca 11r. Areszt śledczy ma chwilowo zawieszony i przebywa w zwykłym areszcie odciadując częściowy wyrok, który przyszedł "w międzyczasie"(4miesiące). Odwiedzać go może wyłącznie jego mama. Ale skoro przebywa obecnie (odsiadując wyrok) w zwykłym areszcie to czy mogę ubiegać się o widzenie? Z tego co wiem od jego mamy Pani prokurator jest dość niesympatyczna i złośliwa:( Dodam jeszcze, że nie jestem żadnym świadkiem w jego sprawie. Bardzo mi zależy na tym żeby sie z nim chociaż raz zobaczyć, ponieważ prawdopodobnie jestem w ciąży. Bardzo proszę o odpowiedź. Gdzie, jak i do kogo mam złożyć wniosek o widzenie oraz jakie jest prawdopodobieństwo rozpatrzenia go pozytywnie. Z góry bardzo dziękuję. Z poważaniem
Weronika P.
 
Jeśli jest nadal do dyspozycji prokuratury to składasz prośbę o widzenie właśnie w prokuraturze.
 
@Kate. dziękuję za odpowiedź. Problem jednak w tym, że pytając Pania prokurator o to czy istnieje możliwość odwiedzin powiedziała -cytuję "to nie senatorium". Ręce mi opadają.. nie wiem co mam robić. Adwokat próbuje niby coś załatwić, ale jakoś ciężko mu to idzie..
 
mrowkaP napisał:
Areszt śledczy ma chwilowo zawieszony i przebywa w zwykłym areszcie odciadując częściowy wyrok, który przyszedł "w międzyczasie"(4miesiące).
Nie ma czegoś takiego jak "chwilowo zawieszony areszt śledczy". Albo osoba jest tymczasowo aresztowana, albo nie jest.
Jeśli jest tymczasowo aresztowany, to do uzyskania widzenia z nim niezbędna jest zgoda Prokuratora (lub po wniesieniu aktu oskarżenia - Sądu).
Możliwe jest także, że osoba przebywa jednocześnie w areszcie w oparciu o dwie podstawy - jako tymczasowo aresztowany i jednocześnie jako skazany. Wówczas wobec niego stosowane są zasady takie jak wobec tymczasowo aresztowanego.
Ustal więc jaki jest status osadzonego. Jeśli jest tymczasowo aresztowany - zgoda Prokuratora. Jeśli tylko jako skazany, to jeśli wpisze Cię na listę to się z nim spotkasz.
 
magnatex napisał:
Możliwe jest także, że osoba przebywa jednocześnie w areszcie w oparciu o dwie podstawy - jako tymczasowo aresztowany i jednocześnie jako skazany. Wówczas wobec niego stosowane są zasady takie jak wobec tymczasowo aresztowanego.

Właśnie o to mi chodziło, tylko nie wiedziałam jak ubrać to w słowa:( W takim razie w poniedziałek będę składać wniosek. Bardzo dziękuję za odpowiedź.
 
mrowkaP może być równie dobrze tak,że wcale nie dostaniesz widzenia w obawie o matactwo czy inne przesłanki,aż do zakończenia śledztwa.Jednak ja proponuje próbować,bo nic innego Ci nie zostaje.Nie jest łatwo o widzenie w przypadku prowadzenia śledztwa osobie nie będącej rodziną-wiem coś o tym.
 
@Kate Zdaję sobie sprawę z tego co oni tam myślą o widzeniach w czasie prowadzenia śledctwa. Nie mam kontaktu ze świadkami tej sprawy i nawet nie wiem do końca co się stało, ponieważ byłam u rodziny w Berlinie i dopiero po powrocie dowiedziałam się, że go "zabrali". Masz rację nic innego mi nie pozostaje jak ciągle próbować. Jestem dobrej myśli. Pozdrawiam
 
Witam.

Jestem całkowicie zagubiona, z góry przepraszam jeśli nie jestem w dobrym miejscu.
Chodzi o to, że mój narzeczony jest tymczasowo aresztowany za coś co zrobił jeszcze przed naszym poznaniem. Nie mam nic wspólnego z ta sprawą i nie jestem świadkiem. Siedzi od tygodnia i nie mogłam się z nim jak dotąd zobaczyć.
Wiem, że w poniedziałek ma być rozprawa w sądzie. Czy jest sens żebym tam jechała? Czy wpuszczą mnie na salę? Czy będę mogła zobaczyć się z moim przed rozprawą? Czy mnie wypędzą? :confused:

Bardzo proszę, czy ktoś z was miał takie doświadczenia?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra