Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
No obyś zgode na widzenie dostała to najważniejsze,a widzenie osadzonemu jedno na dzień się należy.Więc jeśli i ona dostanie to będziecie się ścigać :P
 
A ja też mam pytanie. Na stronie ZK pisze że: "Zgłoszenie na widzenie przyjmowane jest nie później niż do godziny 1400, a zgłoszenie na widzenie w oddzielnym pomieszczeniu bez osoby dozorującej nie później niż 15 minut przed rozpoczęciem tego widzenia." Mój jest tam ale w AŚ ale co do AŚ piszą tylko tam dni widzeń. Czy to znaczy, że musze tam wcześniej zadzwonić i zgłosić widzenie (bo mam zamiar koło 10 przyjechać) i tam będąc mam prosić o widzenie bez osoby nadzorującej czy nie? To moje pierwsze widzenie z łobuzem i nie wiem czy mogę o to tak od razu poprosić? I czy na takim widzeniu też można kupić coś w kantynie?

A tak apropo to po widzenie poszłam po 5 dniach od momentu zatrzymania i 5 dni później już miałam zgodę, mimo że wszyscy tu piszą, że najmniej trzeba 2 tyg czekać, żeby w ogóle iść składać wniosek. Mi się udało więc dziewczyny próbujcie :) Zawsze warto i nie macie nic do stracenia.

A i jeszcze jedno pytanie. Na widzenie jade w środę, a chciałabym złożyć drugi wniosek tak żeby na przyszłą środę też dostać widzenie, to czy mogę go złożyć w poniedziałek mimo że nie wykorzystałam jeszcze poprzedniej zgody?
 
Ostatnia edycja:
widzenie bez osoby dozorującej jest formą nagrody, załatwia to osadzony, nie Ty i nie możesz o nie poprosić.
 
Aha rozumiem, mogli to jakoś napisać w regulaminie albo coś bo z tego co czytałam to zrozumiałam, że ja mam o nie poprosić
 
Przepraszam bardzo ale nie mogę edytować dlatego piszę posta pod postem (po pewnym czasie chyba edycja jest kasowana, nie wiem). Właśnie dostałam zgodę i na niej pisze: "w sposób:
- umożliwiający bezpośredni kontakt tymczasowo aresztowanego z osobą odwiedzającą
- w inny sposób przy stoliku"
Czy mimo to, to on musi zgłosić że chce widzenie umożliwiające bezpośredni kontakt czy wystarczy, że ja powiem?

Dzwoniąc powiedzieli mi w sekretariacie, że muszę przedstawić dokument i tam podadzą wszystkie informacje jednak ja chciałabym wiedzieć wcześniej
 
Ostatnia edycja:
Po prostu przyjdź na widzenie. Miałam takie samo zezwolenie. Nie musiałam o nic prosić, ani wyjaśniać. Siedzieliśmy raz przy długiej ławie zza której nie mógł wyjść, a potem za każdym razem przy osobnym stoliku. Mogliśmy się przytulić, trzymać za ręce, być po prostu blisko.
 
kiikuniia O ile się nie myle to tymczasowo aresztowani nie mają widzeń bezdozorowych.
Masz po prostu normalne widzenie, "umożliwiające bezpośredni kontakt z tymczasowo aresztowanym" tzn. że przy stoliku,a nie np prze plekse-bo tak też bywa.
Dasz zgode funkcjonariuszowi i zostaniesz zaprowadzona na salę ogólną,nie musisz nic tłumaczyć.
 
A no dobrze. Mam nadzieję, że bedę mogła go przytulić przynajmniej
 
szka napisał:
widzenie bez osoby dozorującej jest formą nagrody, załatwia to osadzony, nie Ty i nie możesz o nie poprosić.

Jeżeli przebywa na areszcie decyduje o tym prokurator lub sad więc osoba odwiedzajaca stara się o taką formę widzenia.
 
więc jeśli jest napisane że "widzenie umożliwiające bezpośredni kontakt" to spokojnie mogę sie o nie ubiegać?
 
"widzenie umożliwiające bezpośredni kontakt" to widzenie przy stoliku.
 
Jestem w sytuacji takiej iz dnia 22.06 zamkneli mojego konkubenta na areszt tymczasowy (dwa miesiace) z tym ja tez urodziłam dnia23.06 czy jest taka możliwosc uchylenia sie od tego aresztu ze wzgledu na narodziny dziecka
 
Tymczasowy areszt nie został zastosowany chyba w związku z tym, ze jesteś w ciąży? Więc fakt narodzin dziecka chyba nijak się ma do przyczyn zastosowania najsurowszego środka zapobiegawczego?

Oczywiście odpowiedni umotywowany adwokat może starać się o zmianę środka zapobiegawczego. Ale według mnie - szkoda pieniędzy.
 
Nasza sprawa poszła już do Sądu. Mam pytanie: co napisać w prośbie? O ile widzeń mogę się starać? Czy jest coś takiego, jak "widzenia stałe"? Znajomi mówili mi, że mogę starać się o te stałe, wtedy tylko raz piszę prośbę i odwiedzam Go tak często, jak postanowi Sąd wydając zgodę... Inni mówią, że w życiu o czymś takim nie słyszeli... Jaka jest prawda?
Przed zakończeniem śledztwa byłam trzy razy na widzeniu, raz sama, przez szybę i dwa razy z Dzieckiem, przy stoliku.
Czy mogę pisać o dodatkowe widzenia na Dziecko?
 
W prośbie piszesz to samo co pisałaś, gdy jeszcze był do dyspozycji prokuratora, z taką różnicą, że prośbę kierujesz do sądu.
Tak, jest takie coś jak ''widzenie stałe', w sensie takim, że jesteś na liście odwiedzających, niestety nie powiem Ci jak to działa przed wyrokiem.
Dodatkowe widzenie (w postaci 60minut)będzie miał na dziecko w ZK po wyroku i na to nie trzeba pisać zgody.
 
endorfinalna napisał:
Tak, jest takie coś jak ''widzenie stałe',

Nie, nie ma. Przecież widzisz chyba, że osadzony jest tymczasowo aresztowany. Zatem każdorazowo osoba odwiedzająca musi mieć zarządzenie o zgodzie na widzenie. Nie widzenia.
 
forg Przecież powinieneś zauważyć, że wyraźnie napisałam " Tak, jest takie coś jak ''widzenie stałe'', w sensie takim, że jesteś na liście odwiedzających, niestety nie powiem Ci jak to działa przed wyrokiem."
 
endorfinalna napisał:
forg Przecież powinieneś zauważyć,

Tak, zauważyłem. I pytam: po co to piszesz?
Ktoś zapyta, jak pokonuje się zakręty na motocyklu. Ty opiszesz, jak to się robi samochodem i dodasz, że nie wiesz, jak to jest na motocyklu.
 
Byłam dziś w sądzie i na każde widzenie trzeba mieć jednorazową zgodę więc niestety trzeba te wnioski przynosić. Chociaż ja robię np. tak że składam wniosek od razu jak dostanę jedno widzenie to następny i w efekcie mam w domu 3 (a 1 ważny jest na miesiąc), więc przez najbliższy miesiąc mam to już z głowy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra