Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam. Mój narzeczony jestem tymczasowo aresztowany na 3 miesiące już siedzi miesiąc Adwokat załatwił mi już jedno widzenie i dzisiaj się z nim widziałam pomimo tego że figuruję jako świadek miałam bezpośredni z nim kontakt, ale to tylko dla tego ze spodziewam się jego dziecka . I tutaj moje pytanie kiedy mogę się starać o następne widzenie i czy w ogóle jest szansa ze drugie dostanę??
 
Starać się już możesz,myślę że jeśli dostałaś jedno wiedzenie to i kolejne dostaniesz.
 
Aha dziękuję za odpowiedz. Ale mam jeszcze jedno pytanie może trochę głupie i bez sensu ale chciała bym wiedzieć czy znowu mam adwokata prosić o załatwienie widzenia czy już samej iść do prokuratora??
 
Myślę, że możesz iść sama i złożyć wniosek. Nie powinno być problemu skoro już na jedno widzenie zezwolił
 
Camila34 piszesz podanie/wypełniasz wniosek i sama składasz. Już Ci adwokat nie potrzebny ;)
 
Aha . Mi dzisiaj powiedziały pewne osoby żebym w ogóle to poszła prosto do prokuratora i go poprosiła o następne widzenie.
 
Idź, mi prokurator powiedział, że nie muszę wypełniać żadnego wniosku. Mam przyjść kilka dni przed widzeniami i na miejscu da mi zgodę...
 
Camila34 To gdzieś było napisane, że dostałaś widzenie tylko i wyłącznie ze względu tego iż spodziewasz się dziecka danego TA ?!
Sama możesz prośby o widzenia składać, bądź wysłać w liście, nie musisz być osobiście.

km02 To, że Tobie tak powiedział, nie znaczy, że tak mówi każdemu, to nie znaczy, że każdy prokurator tak mówi, to nie znaczy, że Tobie inny prokurator tak samo powie i to wcale nie znaczy, że Camila34 dostanie taką samą odpowiedz.
 
endorfinalna napisał:
km02 To, że Tobie tak powiedział, nie znaczy, że tak mówi każdemu, to nie znaczy, że każdy prokurator tak mówi, to nie znaczy, że Tobie inny prokurator tak samo powie i to wcale nie znaczy, że Camila34 dostanie taką samą odpowiedz.
Dlatego napisałam MI powiedział, a nie "po co pisać wniosek? Przecież każdy prokurator da Ci na miejscu pozwolenie".
 
km02 Ale napisałaś "Idź", zresztą w taki sposób, jakby każdy prokurator, każdemu tak samo mówił i tak samo dawał widzenia.
A w ogóle nie wiem co ma wspólnego twój przykład sytuacji Camila34
 
endorfinalna napisał:
km02 Ale napisałaś "Idź", zresztą w taki sposób, jakby każdy prokurator, każdemu tak samo mówił i tak samo dawał widzenia.
Camila napisała tak:
Camila34 napisał:
Aha . Mi dzisiaj powiedziały pewne osoby żebym w ogóle to poszła prosto do prokuratora i go poprosiła o następne widzenie.
Na co ja odpisałam "Idź"... Miałam na myśli to żeby poszła i się dowiedziała co i jak... Czy dostanie widzenia ot tak, czy musi pisać wniosek, czy w ogóle ich nie dostanie.
 
endorfinalna napisał:
km02 Ale napisałaś "Idź", zresztą w taki sposób, jakby każdy prokurator, każdemu tak samo mówił i tak samo dawał widzenia.
A w ogóle nie wiem co ma wspólnego twój przykład sytuacji Camila34

Jeżeli zainteresowana osoba pójdzie do Prokuratora z taką prośbą, to są dwa wyjścia... Albo dostanie je "od ręki", albo będzie chciał prośbę o widzenie na piśmie, gdzie nie zaszkodzi takową mieć przy sobie i od razu złożyć ;)
 
km02 No teraz to ja już wiem co na tej myśli miałaś.
Natomiast wiesz, Ty piszesz post i Ty masz napisać to w taki sposób, żeby ludzie wiedzieli co -autor miał na myśli. Ja mogę, ale nie muszę się domyślać, dopytywać, jakoś się dowiadywać co ty tam miałaś na tej myśli i to jeszcze w takim wątku. :)

asiamala A ja widzę jeszcze inne wyjścia, może widzenia w ogóle nie dostać, może kazać pisać prośbę o widzenie za miesiąc, może dostać widzenie przez plekse, może będzie musiała pisać na piśmie prośbę, albo i nie. Bo tak to jest właśnie z tym może-i wyjściami. Może morze było morzowate, ale jest czerwone, jest i niebieskie... Jak pójdzie to się dowie.
 
endorfinalna napisał:
asiamala A ja widzę jeszcze inne wyjścia, może widzenia w ogóle nie dostać, może kazać pisać prośbę o widzenie za miesiąc, może dostać widzenie przez plekse, może będzie musiała pisać na piśmie prośbę, albo i nie. Bo tak to jest właśnie z tym może-i wyjściami. Może morze było morzowate, ale jest czerwone, jest i niebieskie... Jak pójdzie to się dowie.

Widzisz to, że może nie dostać zgody, to akurat o tym nie wspomniałam i o tym też, że Prokurator może wydać ją np. za miesiąc jak napisałaś ;)
Ale nie pisałam tu konkretnie o widzeniu przez pleksę czy umożliwiające bezpośredni kontakt, więc to nie jest kolejne wyjście - bo tak, czy inaczej zgoda byłaby... A z tym - na piśmie czy nie - to też napisałam, że warto mieć przy sobie ;)
I absolutnie nie jestem za tym, żeby nie iść i po prostu spytać.
 
Hej...
Jak to jest? Zgodę na widzenia dostałam ja i siostra Bandyty, Prokurator powiedział, że nie musimy iść razem, ale w ZK mamy się dowiedzieć jak to zostanie podzielone (czy dostaniemy po 1h, czy na pół). Na kartkach pod ZK jest napisane, że TYLKO 1 widzenie dziennie i dla TA WYŁĄCZNIE w pawilonie A (domyślam się, że przez pleksę). Kogo w ZK mam zapytać jak to będzie z tym widzeniem dwóch osób jednego dnia? Czy to Prokuratora mam prosić o widzenie przy stoliku?
 
Ostatnia edycja:
Strałam się doczytać w wątku coś co mogłoby mi pomóc jednak nie mam siły, a oczy ciągle zalane mam łzami. Więc pytam od razu co dokładnie (tj. krok po kroku) muszę zrobić aby uzyskać zgodę na widzenie? Na razie osoba, którą chcę odwiedzić przebywa w areszcie tymczasowym więc jak słyszałam nie jest to możliwe w przypadku gdy nie jestem najbliższą rodziną. Jednak mimo wszystko chciałabym dowiedzieć się co i kiedy mogę zacząć robić w tej sprawie?
 
Czyli pewnie jest pod "opieką" Prokuratora. Musisz iść do Prokuratury dowiedzieć się kto prowadzi jego sprawę, powiedz, że jesteś dziewczyną. Gdy już dowiesz się kto jest jego Prokuratorem idź do niego porozmawiać. Być może uda Ci się i dostaniesz zgodę na widzenie. Zapytaj od razu czy musisz pisać wniosek czy da Ci zgodę od ręki.
 
podgorke napisał:
Strałam się doczytać w wątku coś co mogłoby mi pomóc jednak nie mam siły, a oczy ciągle zalane mam łzami. Więc pytam od razu co dokładnie (tj. krok po kroku) muszę zrobić aby uzyskać zgodę na widzenie? Na razie osoba, którą chcę odwiedzić przebywa w areszcie tymczasowym więc jak słyszałam nie jest to możliwe w przypadku gdy nie jestem najbliższą rodziną. Jednak mimo wszystko chciałabym dowiedzieć się co i kiedy mogę zacząć robić w tej sprawie?

Nic nie jest przesądzone. Jeśli nie miałaś nic wspólnego ze sprawą o jaką go podejrzewają, możliwe jest że dostaniesz pozwolenie na widzenie. Tak jak napisała km02. Idź do prokuratury, powiedz, że jesteś najbliższą osobą. Konkubiną. W moim przypadku mówiłam o sobie narzeczona i to wystarczyło. Nikt o nic więcej nie pytał, ale wiem też, że mój Krystaliczny wpisał mnie jako osobę najbliższą, którą chce aby informowano o jego losie.
 
Byłam, pytałam o wszystko. Pani prokurator jest strasznie nie przyjemna i wątpie, że będzie przychylna. Powiedziała, że jestem dla niego "nikim" i że nie mam na razie prawa o nic się ubiegać. Tylko matka albo ojciec. Zastanawiałam się czy mówi to w złości czy tak jest naprawdę dlatego pytam bo widzę, że innym jakoś się udaje. Na to wychodzi, że muszę czekać aż zakończy się areszt i zostanie osądzony? Dopiero wtedy będę mogła coś działać.
 
podgorke napisał:
Byłam, pytałam o wszystko. Pani prokurator jest strasznie nie przyjemna i wątpie, że będzie przychylna. Powiedziała, że jestem dla niego "nikim" i że nie mam na razie prawa o nic się ubiegać.

No to o co Ty pytasz?
A zamiast zalewać się łzami to poczytaj sobie kodeks karny wykonawczy, tekst jednolity, i wyciągnij wnioski. Jak chcesz walczyć z prokuratorem - możesz. Ale to nie ma sensu. Areszt czasami ma służyć izolacji podejrzanego od świata zewnętrznego. I wtedy widzenia nie są wskazane.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra