Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Widzenia w każdym areszcie odbywają się na tych samych zasadach. Nie ma potrzeby wcześniejszego zapowiadania swojej wizyty. W okienku widzeniowym trzeba podać zezwolenie na widzenie organu dysponującego i czekać na wezwanie na widzenie. Żeby zostać wpuszczonym konieczny jest dokument potwierdzający tożsamość ze zdjęciem. Najlepiej dowód osobisty lub paszport.
Czas oczekiwania na widzenie uzależniony jest przede wszystkim od ilości oczekujących na widzenie. Jeśli będzie dużo ludzi może trochę potrwać. Nawet i 2 - 3 godziny. Jeśli będzie mało ludzi, może to być 30 - 40 minut. Ważne jest żeby jechać w dniu w którym udzielane są widzenia na określoną literę nazwiska i w godzinach w których są przyjmowane w okienku zezwolenia na widzenie. Nie można sugerować się tym, że widzenia odbywają się np. w godzinach 8 -16, gdyż zezwolenia mogą być przyjmowane np. tylko do 13.
 
Ostatnia edycja:
Pomoagam bo chcę napisał:
Widzenia w każdym areszcie odbywają się na tych samych zasadach.

Ręce opadają. Nie, nie odbywają się na tych samych zasadach - jeśli chodzi o szczegóły. Wejdź sobie na stronę SW i weź jakiś okręg - na przykład łódzki. Dwa pierwsze areszty: w Piotrkowie i w Łodzi. I zobacz sobie, że nie tak samo. W jednym z nich dni są podzielone "na literki" w drugim nie. I co? Niestety - pomagasz a nie wiesz.
 
Witam .
Domyślam się, że pewnie było już o tym pisane, ale nie jestem w stanie wszystkiego przeczytać.
W zeszłym tygodniu mój partner trafił do AŚ. Chciałabym zwrócić się z prośbą o widzenie. Niestety został zatrzymany w innym mieście, niż mieszkamy. Dzwoniłam do aresztu, by dowiedzieć się jakichkolwiek informacji, ale nie mogą mi żadnych udzielić. W szczególności chodzi mi o informację pod czyim nadzorem on teraz jest, prokuratora czy sądu, bo nie wiem do kogo ubiegać o to widzenie. Czy jeśli pojadę osobiście, udzielą mi takich informacji?
 
witam.. mój konkubin został wczoraj aresztowany na okres 3 miesiecy:o... chciałam się dowiedzieć czy mam jakiekolwiek szanse na widzenie z nim i gdzie składać wnioski o takie widzenie.. krótko przedstawie sytuacje ukrywał sie on miesiac wczoraj został aresztowany na okres 3m sankcjii za nie stawienie sie na dwie sprawy do sadu i za to ze ostatnio nie staWIAŁ SIE NA DOZÓR POLICYJNY
 
aneczka209 napisał:
chciałam się dowiedzieć czy mam jakiekolwiek szanse na widzenie z nim i gdzie składać wnioski o takie widzenie..

Dzięki Ci, że chociaż chciało Ci się zadać to pytanie we właściwym temacie. Szkoda tylko, że nie chciało Ci się go przejrzeć. Dużo wpisów? Skoro co chwile sa pytania o to samo to tak jest.
 
aneczka209 napisał:
witam.. mój konkubin został wczoraj aresztowany na okres 3 miesiecy:o... chciałam się dowiedzieć czy mam jakiekolwiek szanse na widzenie z nim i gdzie składać wnioski o takie widzenie.. krótko przedstawie sytuacje ukrywał sie on miesiac wczoraj został aresztowany na okres 3m sankcjii za nie stawienie sie na dwie sprawy do sadu i za to ze ostatnio nie staWIAŁ SIE NA DOZÓR POLICYJNY

Szanse masz. Ale to organ dysponujący zdecyduje czy je dostaniesz czy nie...
 
Wlasnie równiez chcialabym sie czegos dowiedziec.Mojego chlopaka zamkneli tymczasowo w areszcie w Warszawie na Rokowieckiej, mial wykonac jakies prace i chyba to olał:/ niestety nie wiem dokladnie co i jak, poniewaz jest zamkniety w sobie i nie opowiadal mi zbyt wiele :( Zabrali go rano w piatek na 5 miesięcy :rolleyes: wiem ze do 16 byl na komendzie, bylam sie czegos tam dowiedziec ale nie maja go nawet jeszcze wpisanego do kompa czy cos i mam dzwonic jutro by sie czegos dowiedziec.Wiem tez ze mam sie zglosic da sadu by w ogole moc sie z nim spotkac. Problem w tym ze nie jestem z Warszawy i musze niebawem wracac a chcialabym sie wczesniej z nim spotkac, czy jest to mozliwe? Ile sie czeka na taka decyzje sadu by moc sie z nim zobaczyc ? Czy moge juz wyslac mu list? I mam wyslac go na ich adres z dopisanym jego imieniem i nazwiskiem ? Prosze pomóżcie, bo jestem załamana :(
 
witaj...mamy podobny problem wiec podziele sie z toba tym co wiem....
najpierw zloz wniosek o widzenie do sadu lub prokuratury zalezy pod czyjim "nadzorem" sie znajduje twój chłopak... (ja wlasnie przed chwila go napisalam)ile sie czeka na decyzje nie wiem bo jutro dopiero bede ten wniosek skladac.mozesz wyslac nawet musisz bo on na to czeka tylko ze list dojdzie za jakies dwa tygodnie do niego bo musi byc ocenzurowany.list wysyla sie na adres aresztu dopisz imie i nazwisko konieczne jest imie ojca twojego chlopak...tyle wiem z zadanych przez ciebie pytan....
mam nadzieje ze szybko dostaniesz widzenie...nie zalamuj sie bo twoj chlopak napewno by nie chcial zebys przez niego cierpiala...
 
solhate napisał:
Mojego chlopaka zamkneli tymczasowo w areszcie w Warszawie na Rokowieckiej, mial wykonac jakies prace i chyba to olał:/

Zatem można domniemywać, że nie zastosowano tymczasowego aresztu tylko wprowadzono do wykonania zastępczą karę pozbawienia wolności.

aneczka209 napisał:
nie zalamuj sie bo twoj chlopak napewno by nie chcial zebys przez niego cierpiala...

Co za bzdura. Skoro nie chciał, by cierpiała to dlaczego trafił za kraty??
 
Ostatnia edycja:
jak nie chcialo mu sie wykonywac tych prac to mógl poprosic o zamianę na grzywnę:(
 
Nie mógł.
Znaczy prosić sobie może nawet o wycieczkę na Marsa do siódmego krateru. Ale przepis uniemożliwia zamianę kary ograniczenia wolności na grzywnę.
 
drogi FORG to nie jest bzdura tylko pocieszenie kobiety tego potrzebuja wiem cos o tym.... trafil dlatego ze nie chcialo mu sie chodzic na odrobienie ale jesli mu sie nie chcialo to mogl skorzystac z tej drugiej opcji.... ale napewo nie chcial zeby cierpiala
 
aneczka209 napisał:
ale jesli mu sie nie chcialo to mogl skorzystac z tej drugiej opcji.... ale napewo nie chcial zeby cierpiala

Nie mógł.
I do tego - jak widzę, nie znasz facetów. Ten, olewając obowiązek nakazany przez sąd pokazał, gdzie ma swoją kobietę.

Nie pisz posta pod postem, bo zakazuje tego regulamin forum.
Przepis się zmienił, i od 1 stycznia nie może, czyli "nie mógł".
 
on nie olałswojej kobiety tylko sad tak postepujac
 
aneczka209 napisał:
on nie olałswojej kobiety tylko sad tak postepujac

Olał.
Zrozum kobieto, że sądu to ani ziębi ani grzeje. Sąd ma to gdzieś. Ten człowiek to po prostu kolejny w statystykach.
Zapamiętaj, że przestępca oprócz ofiary swoim przestępstwem najbardziej krzywdzi swoich bliskich. Nie sąd, prokuratora. Swoich najbliższych. Dzieci, kobietę.
No chyba, że brak takiego człowieka jest ulga dla najbliższych. To co innego.
 
Hm, ja z nim nie jestem od czasu gdy mial tą kare... poza tym tu nie chodzi o to czy mnie olał czy nie. Na to wpłyneły tez inne jego problemy. Chodzi teraz mi tylko o to, ile moze trwac zgoda bym sie mogla z nim zobaczyć bo bede musiala wracac do domu i nie wiem czy warto poczekac czy lepiej wracac , czego bym nie chciala ale obecnie przebywam u niego i nie chce jego mamie tez siedziec ciagle na glowie :(
 
nie jestes z nim,ale jestes u niego...u jego matki, siedzisz na głowie i...jeszcze chcesz się z nim spotkac,odwiedzic...Dla mnie niezrozumiale.
 
Boze... nie bylam z nim jak dostal ta kare i mial ja odpracowac wiec nie wiedzialam o tym za bardzo , dobra dzieki.Nie znasz odpowiedzi to sie nie udzielaj tu by zwiekszyc sobie ilosc postow
 
solhate napisał:
Nie znasz odpowiedzi to sie nie udzielaj tu by zwiekszyc sobie ilosc postow

Zacznij czytać zatem udzielane Ci odpowiedzi. I zacznij pisać bardziej zrozumiale.
Ten człowiek nie ma statusu tymczasowo aresztowanego. DOTARŁO?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra