Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Kreolka u Dyrektora nie, bo zgodę na widzenie może wydać jedynie organ dysponujący.

Ale o przedłużenie widzenia pisze się prośbę właśnie do Dyrektora
 
Zgodę mam. Co miesiąc piszę wniosek i jak na razie dostaję. Ale 1h w miesiacu przez 6 miesięcy to stanowczo za mało ! Tylko pan prokurator nie może jakoś tego zrozumieć :)
 
kreolka ciesz się ze w ogole masz. ja nie dostalam od maja ani jednej zgody na widzenie.
 
forg napisał:
Ustawowo nie określono ilości widzeń dla tymczasowo aresztowanego. Albo inaczej - określono ale przepis jeszcze nie obowiązuje.

Barbie napisał:
W sumie nie określono konkretnie. Określono, że przysługuje co najmniej 1 widzenie w miesiącu - więc może być i więcej. Ale ta ustawa, jak było pisane wcześniej wejdzie w życie w czerwcu.
Poza tym niektóre przepisy odnośnie skazanych w ZK typu zamkniętego, dotyczą też tymczasowo aresztowanych, więc moim zdaniem powinno być 2 widzenia + jedno na dziecko
Barbie ma rację - w nowelizacji ustawy jest mowa o co najmniej 1 widzeniu, a nie o 1, ale fakt, że na jej wejście w życie trzeba jeszcze trochę poczekać.
I zgadza się, że TA korzysta co najmniej z takich uprawnień jakie przysługują skazanemu odbywającemu kpw w ZK typu zamkniętego w systemie zwykłym (o ile nie kłóci się to z zasadami, o których wszystkim wiadomo jeśli chodzi o stosowanie TA) - art. 214 § 1 KKW.
 
julia_myszka to nie jest tak ze powinnam się z tego cieszyć jak z wielkiego daru. Zarówno mojemu M. jak i mnie przysługują widzenia. To nie jest mój wymysł tylko moje i jego prawa. Szkoda tylko, że organy dysponujące podchodzą do tego jak do wielkiej łaski.
Szczerze jestem w wielkim szoku, że w ogóle dostałam pierwsze widzenie. Sytuacja była na prawdę bardzo skomplikowana a jednak :).
 
No ja wiem ze to Twoje i jego prawa ale niestety ograny dysponujace sa takie a nie inne i nie sa czasami zbyt przychylne...:(
 
Dziewczyny - słowo prawo jest tu trochę nieodpowiednio użyte - wiem, co macie na myśli, ale póki co TA może uzyskać zgodę na widzenie - a wyraz może oznacza tyle co może, a nie musi. Dopiero jak wejdzie w życie nowelizacja to widzenia TA staną się jego prawem, a i tak są co do tego obostrzenia.
Prawo to coś, co musimy dostać - jak np. prawo do widzeń w przypadku skazanych - oni muszą mieć widzenia (oczywiście pomijając karę umieszczenia skazanego w celi izolacyjnej, podczas której trwania widzeń nie ma).
Wiem, że to zamotane, ale taki jest właśnie język nauk prawnych, trzeba zwracać uwagę na szczegóły.
 
Witam piszę bo jestem kompletnie zielona w tych sprawach.A mianowicie chodzi o to
że mój kolega przebywa w AŚ i nie wiem czy moge ubiegać się o widzenie czy ma prawo do tego tylko bliska rodzina.Byłabym wdzięczna za odpowiedz.:help:
 
koleżanka napisał:
Witam piszę bo jestem kompletnie zielona w tych sprawach.A mianowicie chodzi o to
że mój kolega przebywa w AŚ i nie wiem czy moge ubiegać się o widzenie czy ma prawo do tego tylko bliska rodzina.Byłabym wdzięczna za odpowiedz.:help:
Przeczytaj temat a znajdziesz odpowiedź. Mnóstwo razy był poruszany ten temat
 
A da się to udowodnić? Moim zdaniem nie za bardzo, chyba że chłopak to potwierdzi.
 
No tak Akte ale nie wszyscy mieszkają razem. Mnie nazwano konkubiną dlatego że jestem w ciąży i to widać po prostu, ale w życiu bywa też tak że dziecko mogłoby być nie jego, moje jego jest ale wiadomo że niektórzy kłamią. W sumie to w takiej sytuacji pewnie nikt o widzenie nie starałby się ale różnie bywa.
 
Podałam to jako jeden z przykładów jak można sprwdzić czy związek to konkubinat, bo o to pytałaś:) A dziecko to potwierdza więź istniejącą między danymi osobami, a nie życie w konkubinacie.
 
Ostatnia edycja:
To co oni mi gadali w tym sekretariacie że ja jestem konkubiną? :???:
Więź to więź, konkubinat to konkubinat ...
Może ja tylko widzę różnicę ale chyba wiadomo o co mi chodzi.
 
Według Sądu Najwyższego konkubinat to wspólne pożycie analogiczne do małżeńskiego, tyle, że pozbawione legalnego węzła. Oznacza o*no istnienie ogniska domowego charakteryzującego się duchową, fizyczną i ekonomiczną więzią, łączącą kobietę i mężczyznę. Konkubinat nie odnosi się więc do związków osób tej samej płci, które najczęściej określa się jako związki partnerskie. Konkubinat pełni podobną do małżeństwa rolę, przy czym brakuje mu cech sformalizowania woli wzajemnego pożycia. Prawo polskie nie reguluje konkubinatu wprost, dlatego warto zabezpieczyć swoje prawa w takim związku.:D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra