Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
i co jest taka szansa?a na jakiej podstawie dostal by przedluzenie widzenia??
 
a czy ktoś ma doświadczenie w sprawach, gdy o widzenie stara się ktoś, kto nie jest najbliższą rodziną? chodzi o to czy są jakieś szanse by najlepszy przyjaciel dostał widzenie z tymczasowo aresztowanym? znacie takie przypadki? wiem, że to trudne...
 
sorka ale to nie jest mozliwe niestety.prosty przyklad:kuzyn sie staral o widzenia dla mnie a ich nie dostalem bo byl w AŚ śmieszne zeby kuzyn nie mogogl widywac kuzyna!tylko matka i ojciec lub zona.pamietam ze nawet jego siostry nie chcieli wpuscic
 
ehhh liczyłam na to, że ktoś napisze, że mu się udało...
 
nie mozesz tak liczyc mowie jak jest nie mam po co oklamywac sam tez bylem w takiej sytuacji.Teraz jest juz w ZK i tez nie mam widzen nie wiem dlaczego
 
Może trzeba wysłać adwokata po widzenie do prokuratora, w przypadku ZK osoba o innym nazwisku niż skazana musi być wpisana przez skazanego na listę. Do skazanego mogą przychodzić tylko osoby z listy.
Nie pamiętam czy taka lista odnosi się również do osób tymczasowo aresztowanych.
My żyliśmy w konkubinacie i otrzymywałam pozwolenia na widzenia.
:)
 
na liste bylem wpisany ale dyrektor mnie skreslil sam nie wiem dlaczego!a u brata jest inaczej to zalezy od zK.
 
widzenia ze świadkiem

witam - widzę, że mam dużo szczęścia:-) Mój chlopak - narzeczony jest tymczasowo aresztowany z 280 art. kk § 2 ( wiem, że nie on to zrobił bo znam sprawców, których jednak nie możemy ujawnić - to skomplikowane...). Sąd jednak nie daje temu wiary i oskarża jego. Miesiąc temu bylo już pierwsze przedlużenie sankcji. Pomimo, że byłam wzywana na policję i zeznawałam jako świadek ( nie danego zdarzenia ale dające alibi danego wieczoru i znająca 'sprawę' ) dostaję widzenia raz w miesiącu mimo, że nie należę do rodziny ( nikt inny nie chodzi na widzenia ). Z tego co wyczytalam na forum widzenia ze świadkiem - do tego nie rodziną są bardzo rzadkie więc czy ten fakt ma jakieś znaczenie w sprawie - że np mają słabe dowody lub coś innego? ( mój narzeczony był już karany, teraz jest na 'erce' dlatego podejrzewam, że automatycznie został zastosowany areszt tymczasowy ).
Z góry dziękuję za odp :-)
 
No to juz ci zazdroszcze, ja mam bardzo podobna sytuacje nie bede jej dokladnie opisywala bo robilam juz to nie raz na tym forum. W kazdym badz razie tez zeznawalam jako swiadek w sprawie narzeczonego, co wazniejsze on tez na przesluchaniu skladal wyjasnienia bo gdyby bylo inaczej to mogli by moze myslec ze ja mu powiem co ja zeznawalam i on bedzie wiedzial i takie tam.....No ale asesor prowadzacy sprawe odmowil mi widzenia, teraz sprawe przejal inny asesor i w zwiazku z tym w poniedzialek znowu sie wybieram prosic o ta jedyna godzine ktora dla mnie jest taka wazna.Zazdroszcze ci a jednoczesnie dodaje mi wiary to co piszesz bo byc moze ruszy go sumienie i zrozumie ze kieruje mna tylko i wylacznie tesknota.
 
no i oczywiście pani prokurator odmówiła najlepszemu przyjacielowi widzenia... no cóż, można się było tego spodziewać. dobrze, że chociaż mi pozwala widzieć się z ukochanym :D
 
Wg mnie są dwa rozwiązania takiego stanu rzeczy:
1. Prokurator nie wie że została Pani przesłuchana,
2. Udzielanie widzeń ma swój cel.
 
kateKR
witaj sąsiadko
sądzę, że napewno nie mozna nam spekulować
a co do widzeń..każde widzenie w AŚ zalezy od prokuratury...więc może trafiłas na takiego/taką , który w dziedzinie widzeń nie sprawia problemów
 
A w naszym przypadku widzenie dostał szwagier , bez najmniejszego problemu.
 
ja mimo wielokrotnych prośb zarówno moich jak i rodziny mojego chłopaka nie dostałam zgody na widzenie, i nie dostane póki nie będzie wyroku... nawet adwokat nic nie poradził... prokurator nie da się przekonać ;( i nie wiem kiedy sie zobacze z moim Ukochanym, bo do końca pierwszej sankcji został miesiąc, ale co będzie dalej nie wie nikt... jak przedłużą sankcję o kolejne 3 miesiące to ja się załamie... chiałabym go chociaż zobaczyć - nie mówiąc o uściskaniu :(
 
i pomysleć, że mogłam być w tej sytuacji
są zawsze dwie mozliwości
1- chodzić i prosić
ale jest niebezpieczeństwo, że prokurator się wkurzy i bedzie to z szkodą dla oskarzonego
2- czekac cierpliwie
a ja zyczę wytrwałości
 
a te widzenia oczywiście przez plekse i słuchawki? to faktycznie może mić swój cel, np. w wykazaniu, że nie jest Pani wiarygodnym świadkiem zapewniającym alibi, ponieważ jest Pabi osobą związaną z oskarżonym, teraz już nie można zaprzeczyć więzi emocjonalnej, albo też Pani zeznania w sprawie nie są na tyle ważne, oczywiście wg. prokuratora. Tam nie zawsze panuje porządek delikatnie mówiąc, ale raczej wszelkie wątpliwości rozstrzygają na niekorzyść oskarżonych - cóż, taka ich rola
 
areszt jest karą nie tylko dla oskarżonego :x :x :x :x :x
 
ja niby też...ale...nie mam nic przeciw karaniu dorosłym...pod warunkiem, że nie uwłacza to godności człwoieka..raz..a dwa...dorosły rozumie, że źle postepuje...a dzieci?
wiecie o czym mowa bo nie tylko ja je mam
 
No wlasnie a ja tez nie jestem swiadkiem w calej sprawie tylko w jedym malutkim wątku,choc ja nawet tego watkiem bym nie nazwala. I co wazniejsze to moj R tez juz w tej samej sprawie zeznawal. Wiec modle sie caly czaszeby prokuratora ruszylo sumienie i pozwolil mi sie z nim zobaczyc. Przeciez wczesniej bylam na widzeniu dwa razy wiec chyba logiczne ze gdybym chciala mataczyc to juz mialam dwukrotnie mozliwosc tym bardziej ze bylo to widzenie przy stoliku.
 
i kolejne pytanie
jak się ma separacja do widzeń?
czy wnosząc o separację i ewentualne dostając ją, prokuratura może odmówić widzeń?
czy ZK moze odmówić widzeń?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra