Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
guest_user napisał:
A jak zmusisz pracodawców do zatrudnienia skazanych w czasach, kiedy nawet dla ludzi na wolności brakuje pracy?

A jak rozwiążesz kwestię zatrudnienia wieźniów niebezpiecznych? Bo i tacy są więźniami. Dlaczego mają być dyskryminowani?

Tak samo jak to jest rozwiązywane w innych państwach np. w Stanach terenach ZK są fabryki gdzie pracują tylko więźniowie i produkują rzeczy tylko i wyłącznie wykorzystywane w więziennictwie od mundurów dla SW po mydełko, gdzie jest powiedziane że wszyscy muszą pracować w systemie wolnościowym?

frog napisał:
A co gdy dziecko sobie tą więzienną kredkę wsadzi w oko i to oko straci? Kto będzie odpowiedzialny?
A kto jest odpowiedzialny gdy Pani z Panem na intymnym zrobi sobie dziecko? Chyba nie SW nie popadajmy w paranoje, jest pod opieką obydwojga rodziców to chyba normalne, że odpowiadają oni.

W jednej kwestii się z Tobą zgodzę, te miejsce nie ma służyć temu, że dziecko ma się sobą samo zając, tylko temu żeby rodzice wspólnie zajęli się nim w warunkach bardziej odpowiednich dla dziecka i żeby widzenie i utrzymywanie kontaktów z rodzicem nie było męczarnią dla niego (bo musi siedzieć i czekać na koniec).
 
Alonqa napisał:
Tak samo jak to jest rozwiązywane w innych państwach np. w Stanach

A Ty wiesz, jak to jest rozwiązane w Stanach, czy tylko naoglądałaś się amerykańskich filmów?

Tam również więzienia utrzymywane są z publicznych pieniędzy, z tą małą różnicą, że tam skazany nie ma praktycznie żadnych udogodnień a o pokoju do widzeń z dziećmi może sobie pomarzyć.

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100925/REPORTAZ/534603479
 
Alonqa napisał:
Tak samo jak to jest rozwiązywane w innych państwach np. w Stanach terenach ZK są fabryki gdzie pracują tylko więźniowie i produkują rzeczy tylko i wyłącznie wykorzystywane w więziennictwie od mundurów dla SW po mydełko, gdzie jest powiedziane że wszyscy muszą pracować w systemie wolnościowym?

A wiesz, że u nas jest IDENTYCZNIE?
A jak sądzisz - w USA zatrudnieni są wszyscy osadzeni? Dalej nie ma co drążyć, bo podejrzewam, że wiedzę swoją czerpiesz z ogólnodostępnych przekazów medialnych.
Tak na marginesie - gdybyś wiedziała, jak traktowani sa osadzeni w USA w przypadku jakiegokolwiek naruszenia regulaminu to tak chętnie nie chciałabyś importowania tamtejszych "reguł więziennych".

A ja jednak będę się upierał, że porównanie dziecka bawiącego sie zabawkami udostępnionymi przez SW to nie to samo, co "zrobienie sobie dziecka". No chyba, że SW udostępniła prezerwatywy. I one zawiodły.
 
Ja nie chce importować tamtejszych reguł tu, ale przynajmniej niektóre rozwiązania. Nie martwcie się swoją wiedzę czerpię z dobrego źródła napewno nie z filmów amerykańskich i przekazów medialnych;)

Wiem że na terenach naszych ZK są również zakłady pracy, ale jest to znikomy procent zatrudnionych w odniesieniu do wszystkich osadzonych.
A tak na marginesie...dlaczego państwo nie może zatrudniać skazanych tylko każdy czeka na prywatnych pracodawców? Ja widzę u nas w państwie mnóstwo rzeczy do zrobienia co mogli by wykonać skazani.


Ale mniejsza o to, to nie ten temat. Jeśli chcemy mniej przestępców to zacznijmy dobrze resocjalizować osadzonych, każdy wie, że resocjalizacja u nas kuleje. Jeśli pokój dla widzeń z dzieckiem ma pomóc w resocjalizacji to powinno się go stworzyć od tego jest ZK żeby resocjalizować a nie przechowywać(!)
 
Ostatnia edycja:
Alonqa napisał:
Ale mniejsza o to, to nie ten temat. Jeśli chcemy mniej przestępców to zacznijmy dobrze resocjalizować osadzonych, każdy wie, że resocjalizacja u nas kuleje.

Kuleje, bo ... osadzeni nie chcą się resocjalizować. Proste.
To nie fabryka, gdzie wyprodukowano mniej stołów, bo pracownikom fabryki się nie chciało.
Dlaczego państwo nie zatrudnia skazanych? Bo ma mnóstwo uczciwych bezrobotnych na wolności. A socjalizm się skończył.

Jeśli pokój ma pomóc - mnóstwo rzeczy pomogłoby. Ale na to trzeba pieniędzy. Z uporem maniaka pomijacie panie ten temat.
 
Czy jeśli taki projekt by przeszedł nadal byś mówił o braku pieniędzy? Uważasz że gdyby zakaceptował to minister pieniądze by się nie znalazły?
 
Alonqa napisał:
Uważasz że gdyby zakaceptował to minister pieniądze by się nie znalazły?

Minister - a dokładniej jemu podlegli ludzie - najpierw sprawdzają ile dana zmiana w prawie kosztuje, później zastawiają się, czy są pieniądze lub komu ZABRAĆ i dopiero wtedy ewentualnie minister cokolwiek podpisuje.

Jak proponujesz - komu zabrać? Bo przecież my ropy naftowej nie wydobywamy by "spać" na wolnych pieniądzach.
 
Witam . Przepraszam że się wtrącę ale może ktoś wie co trzeba mieć ze sobą żeby wejśc na widzenie z dzieckiem w AŚ Grochów??
 
Najlepiej mieć akt urodzenia dziecka,jakiś dokument potwierdzający dane.
 
kolo1997 napisał:
Mam pytanie czy na dzieci w wieku 13 lat też przysługuje dodatkowa godzina
tak przysluguje ale pamietaj o trym ze musi miec tez legitymacje szkolna
 
annalissos Nie koniecznie i nie w każdym Zk tak jest ;)
 
ram napisał:
ale tylko pare dni, bardzo szybko załatwiają te sprawy

oby tylko wreszcie widzenie było... :)


Ciekawi mnie jeszcze jedna kwestia. Jak dzieci reagują na wizyty tam?

Proszę używać opcji zmień(atmosphere)

ja swoim corka mowiłam ze tata w szpitalu na poczatku ciezko bylo ale potem jakos sie przyzwyczaily do takiej sytuacji a uwazam ze dziecko ma prawo weidywacsie z tata
 
endorfinalna napisał:
annalissos Nie koniecznie i nie w każdym Zk tak jest ;)

mozliwe ale ja w niejedny6m bylam i legitymacje chcieli napewno wewroclawiu na fiołkach, kleczkowskiej i świebodzkiej
 
starszy syn będzie mógł wejść wchodzą dzieci do 15 roku życia! nie ma róznicy czy biologiczny:) czy nie
 
Witam,
mój chłopak poszedł siedzieć jak byłam w 8 miesiącu ciąży. Naszą córeczke widział tylko na zdjęciach. Bardzo chciałabym ją zabrać na widzenie ale nie wiem czy jest taka możliwość.Mała ma teraz 3 miesiące, jej ojciec jest na sankcji i boje się że już po wyroku mogą wywieźć go gdzieś daleko, a wtedy to już napewno będzie ciężko jeździć mi na widzenia. Czy da rade w ogóle zabrać kilku miesięcne dziecko na widzenie?
 
ja ostatnio widziałam na widzeniu kobietę z noworodkiem, weszła normalnie. (Białołęka) Tyle,ze sa minusy tego, nie ma pierwszeństwa dla matek z dziećmi, dzieci muszą tez czekać czasami 3-4 godziny. Dla dorosłego jest to męczące a co dopiero dla dziecka , tym bardziej jak nie ma praktycznie żadnej poczekalni
 
Szara Oczywiście, że możesz iść na widzenie z dzieckiem, niezależnie czy ma kilka miesięcy czy kilka lat. :)

*monia* Trzeba się z tym liczyć logiczne.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra