Wielka Czwórka czy Magic Circle ?

  • Autor wątku Autor wątku Maulus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Maulus

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
8
Witam wszystkich forumowiczów!

Mam pewien dylemat. Chodzi o porównanie pracy dla tzw. Wielkiej Czwórki (Ernst&Young, Deloitte, PricewaterhouseCoopers, KPMG) w doradztwie podatkowym (zespole zajmującym się postępowaniami) oraz dla jednej z międzynarodowych kancelarii prawnych z tzw. Magic Circle (Linklaters, Allen&Overy, Clifford Chance ...).

Chodzi o to, że niedługo będę musiał podjąć ważną decyzję co do swoich przyszłych planów zawodowych. Nie chcę się jakoś lansować broń Boże, że mam problemy, które wielu ludzi chciałoby mieć. Na razie w grę wchodzi staż (nie zakończyłem jeszcze studiów), ale obie firmy dały mi jasno do zrozumienia, że dobrze byłoby gdybym już teraz się zdecydował.

Proszę Was o radę. Na pewno wielu starszych forumowiczów ma pewne doświadczenia z obydwoma firmami, może znacie kogoś kto pracuje/pracował w kategoriach w/w firm (najlepiej i dla jednej i dla drugiej, tak że ma porównanie). Obydwie firmy karmią tylko "HaeRowo-PiaRowym we are the best". Zależy mi na w miarę obiektywnej opinii.

Chodzi mi o porównanie pracy w obydwu kategoriach firm, przedstawieniu zalet i wad jakie każda ma względem siebie. Nie tylko chodzi mi o perspektywy (finansowe, ale nie tylko) dla takiego żółtodzioba jak ja, ale również dla człowieka po 3-5 latach pracy.

Bardzo dziękuję za pomoc!
 
a w czym chcesz siedzieć w przyszłości??
 
Wiem do czego zmierzasz harpooner. Wiadomo, że jeżeli chodzi o podatki to Big4 daję lepsze perspektywy rozwoju zawodowego. Natomiast w sektorze "bankowość i finanse" to raczej duże sieciowe kancelarie.

Mnie jednak chodzi o trochę inne kwestie. Nie tyle o możliwość "merytorycznego" rozwoju w danej dziedzinie prawa, ale o kwestie bardziej "miękkie" jak np atmosfera w pracy, struktura i możliwość awansu w ramach hierarchii firmy, zarobki, szkolenia, wyjazdy do innych biur etc. Jak przedstawia się fluktuacja pracowników, czy poza firmą również są perspektywy (np czy pracownicy często przechodzą do klientów jako in-house).
 
Jak szukasz miłej atmosfery pracy to idź to Cameron McKenna - omijaj tylko jedną z partnerek:))), tak przynajmniej twierdzi jednen mój kloega, ktory tam pracuje.
Swojej polecać nie będę:), bywa ciężko, szefową mam bardzo wymagającą ale generalnie nie zamieniłbym jej na żadną inną.
Co do kwestii, które poruszyłeś, to sądzę, że w większości firm jest podobnie i jesli chodzi o zarobki i o możliwości finansowe.
 
A jak wygląda praca w Linklaters i Allen&Overy?

Słysząłem, że Linklatersi długo siedzą w biurze (nie kryją się z tym nawet w "bibule propagandowej", która rozdają studentom). Kolega był w Cameron McKenna i nic nie robił (prawniczego-merytorycznego) oprócz tłumaczenia umów. Koleżanka była w Clifford Chance, ale mówiła, że atmosfera dużej firmy ją przytłaczała i woli coś mniejszego (nic więcej nie chciała powiedzieć),
 
Prawdę mówiąc nie znam kancelarii w której siedzi się krótko:) (mój rekord to 38 godzin):)))) Nie dziw się, że ludzie będąc na praktykach zajmują się mało powaznymi rzeczami, z bardzo prozaicznego powodu, zazwyczaj praktykanci niewiele potrafią (co wynika najcześniej z tego, że nie mieli jeszcze pewnych rzeczy na studiach). Praca w dużej kancelarii rzeczywiście jest dość specyficzna i nie wszystkim pasuje, choć w mojej ocenie wiele zależy od partnera pod którym pracujesz.
 
Wiem o tym. Ale właśnie na tym tle lepiej wypada (w porównaniu z kancelariami) przykładowo PricewaterhouseCoopers, bo wiem że tam teraz godziny pracy w doradztwie podatkowym są bardzo "humanitarne". Akurat oni nie mają kultury żeby siedzieć po 18 w biurze.

Harpooner. A czy firma jakoś Ci kompensuje siedzenie po godzinach. Tzn wypłacają ci ekstra kasę za siedzenie po godzinach albo w inny dzień nie przychodzisz do pracy? Ja w sumie rozumiem, że jak trzeba to trzeba, ale też powinno być to czymś kompensowane. Np jeżeli jeden dzień siedzisz 20 h to w inny dzień nie przychodzisz do pracy. Czy tak jest w Twoim przypadku, czy różnie to bywa. No bo nawet jeżeli dadzą ci na starcie 5 000 zł to jaki w tym interes skoro po przeliczeniu na przepracowane godziny wyszłoby lepiej jakbyś pracował w Zieleni Miejskiej??? W PwC jak już się zdaży posiedzieć dłużej to jest to kompensowane krótszym okresem pracy w inne dni. Jak to wygląda u ciebie?
 
U mnie rzadko się zdarza by za siedzenie po godzinach dostać dzień wolny. Ja rozwiązuję to w sposob twórczy i gdy siedzę do 1 -2 w nocy (a zdarza się tak czasem) mówię, że przyjdę później i nikt nie robi awantury (co najwyżej moja szefowa patrzy się z wyrzutem:). Zazwyczaj dzień wolny dostaję jak siedzę w weekend, zazwyczaj za niedzielę. Moja kancelaria nie płaci za nadgodziny, za to mocno wynagradza mi wszystko premiami. Więc jak widzisz różnie to bywa. Powiem tylko, że w ciągu paru lat sytuacja trochę znormalniała, i są sytuacje kiedy wysiłek włozony w prace jest w jakiś sposób rekompensowany.
 
Zazwyczaj nie pytam o takie rzeczy ale tak z ciekawości: jaka mniej więcej pensja roczna rekompensuje wam tyle godzin pracy ???
 
Zazwyczaj nie odpowiadam na takie pytania, ale odpowiem tak: wystarczająca:)). Wybacz ale nie powinienem pisac na takie tematy, na pewno nie na forum publicznym.
 
A co po 3-4 latach pracy? Czy dużo się zmienia? Nie każdy może zostać partnerem. Dużo odchodzi do klientów?
 
To są bardzo indywidualne sprawy, parę lat temu robiono badania i wyszło, że rotacja kadr w kancelariach wynosiła około 30 %.
Co do odejścia do klientów to z tego co wiem na przykładzie mojej kancelarii to dość rzadko się to zdarza.
Trudno mi zrozumieć, o co pytasz z tymi 3-4 latami. Masz wtedy więcej pracy więcej zarabiasz i jesteś bardziej zajęty. I robisz rzeczy bardziej hmm odpowiedzialne. Ja miałem to szczęście, że szkołę dostałem za granicą i pierwsze lata spędziłem w niesamowitym i inspirującym do pracy miejscu.
 
Omega2x! Tu są info, o które prosiłeś.

W sumie nie mam nic więcej do powiedzenia oprócz tego, co poniżej:

Jeżeli interesuje Ciebie prawo podatkowe i chcesz się bardzo głęboko i wąsko w tym specjalizować to idź do Big4.

Jeżeli interesują Ciebie inne rzeczy (prawo pracy, prawo handlowe, IT etc) to idź do "ogólnej" kancelarii.

Zarobki ZASADNICZO są porównywalne. Co to oznacza sasadniczo? To, że w dużych kancelariach siedzi się dłużej w pracy (do 20, 21, czsami 1, 2 w nocy) i wypłacane są za to nadgodziny/bonusy. W BIG4 godziny pracy W PODATKACH są krótsze i nie ma nadgodzin. Nie mniej jednak w przeliczeniu zarobki/h wychodzisz porównywanie.

W Big4 jest może trochę luźniejsza atmosfera pracy (czyt. mniej bufonów i arogantów, więcej ludzi mających dystans do siebie, coć to nie oznacza, że i tacy się nie zdarzają, jak i że w kancelariahc nie zdażają się wyluzowani ludzie), ale znam wiele osób, którym taka luźna atmosfera nie odpowiada, bo jest "mniej prestiżowa" niż "Panie mecenasie to, Panie mecenasie tamto, Ą, Ę, etc", za to lubią marmur w kiblach i ogólną egzaltację.

sorrki za literówki.
 
Jak wygląda proces rekrutacji w tych firmach ? Ciężko jest się tam dostać ?
Jak w tych firmach zapatruje się na aplikacje w toku ? Jest mile widziana czy to raczej argument na nie przy rekrutacji ?
Chciałam pracować w podatkach raczej, studiuje też ekonomie niestacjonarnie, czy to dla nich w ogóle może być jakiś plus ?
No i jak wygląda kwestia finansowa na starcie oraz możliwości rozwoju i awansu ?
Zdania w środowisku są mocno podzielone co do tych firm więc może na tym forum uda się zbliżyć do prawdy :)
 
Witam,

czy ktoś może orientuje się jaki jest poziom zarobków (netto) w dziale prawnym Deloitte wa-wa?
 
Jakie pytanie taka odpowiedź.

Równie fajne są pytania w rodzaju: ile zarabia radca prawny ?

Pytasz o zarabki w Deloitte ? Jako kto ? praktykant, prawnik bez doświadczenia, z doświadczeniem, bez aplikacji, na aplikacji, po aplikacji, z kontaktami, bez kontaków, od podatków, nieruchomości, ect.....
 
Wygląda na to, że niektórym trzeba tłumaczyć nawet proste rzeczy, więc, szanowny kolego, jeśli Ty potrafisz odpowiedzieć z podziałem na wspomniane przez Ciebie:
"praktykant, prawnik bez doświadczenia, z doświadczeniem, bez aplikacji, na aplikacji, po aplikacji, z kontaktami, bez kontaków, od podatków, nieruchomości " - to poproszę. Jeśli nie - poproszę kogokolwiek innego kto orientuje się w temacie o info - jaki jest poziom zarobków ZE WSKAZANIEM FUNKCJI/POZIOMU.
 
raczej nie znajdzie się żaden insider, który tutaj napisze ile się tam zarabia. W firmach z big4 dział prawny nie jest głównym przedmiotem działalności (niektóre z nich mają co prawda swoje kancelarie -- np. kpmg dobkowski), ale wydaje mi się, że co do zasady mówimy o mniejszych pieniądzach niż w kancelariach sieciowych (niezależnie od stanowiska).

Spróbuj poguglować na forum gazeta.pl -- tam jest dużo dyskusji na temat zarobków w firmach z big4.
 
Powrót
Góra