H
halunka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam!
Mam problem z odzyskaniem dlugu, 250 funtow. Pieniadze pozyczylam osobie, ktora dosc slabo znalam, niestety teraz znam ja juz za dobrze... Pani ta ma 40kilka lat i wydawala sie osoba godna zaufania, chociazby ze wzgledu na jej, jakby sie moglo wydawac, dojrzaly wiek. Jak twierdzila, miala bardzo duze problemy finansowe, praktycznie brak pracy i dachu nad glowa. Dorabiala po kilka godzin, to tu, to tam, ale obiecywala mi, ze najszybciej jak to tylko mozliwe znajdzie stala prace. Ma na utrzymaniu, jak twierdzi, 3 dzieci, ktore przebywaja w Polsce, meza alkoholika i brak wsparcia od kogokolwiek. Pracowalam z nia kilka dni i to bylo wszystko co wiedzialam na jej temat. Byla to osoba bardzo mila i sympatyczna, dopiero po czasie, kiedy probowalam odzyskac swoje pieniadze, okazalo sie, ze tak nie jest. Pierwsze 150funtow pozyczylam dnia 18stycznia 2008, kolejne 150 - 23 stycznia. Pani Dorota obiecywala mi, ze bedzie splacac po 100funtow kazdego tygodnia, liczac od dnia 23stycznia. Cala kwote powinnam wiec odzyskac 13lutego. Niestety od tego czasu udalo mi sie zdobyc tylko 50funtow, nie musze chyba dodawac z jak wielkim trudem. Pani ta ciagle mnie zbywa, mowi, ze nie ma, ze za tydzien, ze we wtorek, ze w piatek, ze juz sama nie wiem kiedy. Strasze ja policja, sprawa cywilna w sadzie, ale to nic nie daje, ona sie niczego nie boi. Zarowno cala sprawa jak i owa Pani jest coraz bardzej nieprzyjemna, dla mnie, moich wspolokatorow i innych znajomych. Moja kolezanka Natalia pozyczyla jej 100funtow w tym samym czasie i odzyskala poki co 70. Nie wiem co moge zrobic, nie znam angielskiego prawa, nie wiem czy policja jest mi w stanie pomoc. Jesli wiecie gdzie moglabym sie zwrocic z moim problemem, bardzo prosze o pomoc. Jestem mieszkanka Chester.
Mam problem z odzyskaniem dlugu, 250 funtow. Pieniadze pozyczylam osobie, ktora dosc slabo znalam, niestety teraz znam ja juz za dobrze... Pani ta ma 40kilka lat i wydawala sie osoba godna zaufania, chociazby ze wzgledu na jej, jakby sie moglo wydawac, dojrzaly wiek. Jak twierdzila, miala bardzo duze problemy finansowe, praktycznie brak pracy i dachu nad glowa. Dorabiala po kilka godzin, to tu, to tam, ale obiecywala mi, ze najszybciej jak to tylko mozliwe znajdzie stala prace. Ma na utrzymaniu, jak twierdzi, 3 dzieci, ktore przebywaja w Polsce, meza alkoholika i brak wsparcia od kogokolwiek. Pracowalam z nia kilka dni i to bylo wszystko co wiedzialam na jej temat. Byla to osoba bardzo mila i sympatyczna, dopiero po czasie, kiedy probowalam odzyskac swoje pieniadze, okazalo sie, ze tak nie jest. Pierwsze 150funtow pozyczylam dnia 18stycznia 2008, kolejne 150 - 23 stycznia. Pani Dorota obiecywala mi, ze bedzie splacac po 100funtow kazdego tygodnia, liczac od dnia 23stycznia. Cala kwote powinnam wiec odzyskac 13lutego. Niestety od tego czasu udalo mi sie zdobyc tylko 50funtow, nie musze chyba dodawac z jak wielkim trudem. Pani ta ciagle mnie zbywa, mowi, ze nie ma, ze za tydzien, ze we wtorek, ze w piatek, ze juz sama nie wiem kiedy. Strasze ja policja, sprawa cywilna w sadzie, ale to nic nie daje, ona sie niczego nie boi. Zarowno cala sprawa jak i owa Pani jest coraz bardzej nieprzyjemna, dla mnie, moich wspolokatorow i innych znajomych. Moja kolezanka Natalia pozyczyla jej 100funtow w tym samym czasie i odzyskala poki co 70. Nie wiem co moge zrobic, nie znam angielskiego prawa, nie wiem czy policja jest mi w stanie pomoc. Jesli wiecie gdzie moglabym sie zwrocic z moim problemem, bardzo prosze o pomoc. Jestem mieszkanka Chester.